Sara Boruc rozpętała burze w show-biznesie, tylko dlatego, że postanowiła podzielić się z fanami, jaka jest sytuacja pomiędzy Arturem Boruce, a jego synem Alexem. Na swoim Instagramie napisała w komentarzach, że piłkarz nie ma z nim kontaktu, bo skutecznie zadbała o to matka.

Artur Boruc kłóci się z byłą żoną

Katarzyna Modrzewska postanowiła ujawnić swoją historię w „SuperExpressie”:

On traktuje obowiązek alimentacyjny na dziecko jako swoją prywatną walkę ze mną. Od 2012 roku, trwało postępowanie komornicze, a Artur płacił ile chciał i kiedy chciał. Od września 2015 przez ponad trzy lata nie płacił w ogóle. Jedynie komornikowi udało się wyegzekwować lwią część. Złożyłam w końcu zawiadomienie na policję w 2018 roku. Sprawa trafiła do prokuratury i tym sposobem wszystkie należności zostały spłacone. Od października 2018 płaci regularnie. 

– mówi Modrzewska w „SE”.

Była żona Artura Boruca zarzuciła mu, że nie płaci alimentów i nie interesuje się synem – piłkarz i Sara odpowiedzieli

Artur Boruc odpłacił się podobnym. Udostępnił szczegóły wniosku o podwyższenie alimentów na Alexa, jaki złożyła Katarzyna. Wyliczyła, ile kosztuje szkoła, czy wyżywienie syna. Jako przykład tego, dlaczego potrzebuje tyle pieniędzy na posiłki dla niego, podała to, że uwielbia on owoc, jakim jest mango, a to już 900 złotych miesięcznie.

W woli wyjaśnienia.. Tu nie chodzi o pieniądze a o poziom absurdu, z jakim borykamy się od tylu lat.. To wieczne szczucie, granie na nosie i uczuciach… Wykorzystywanie szemranych znajomości i dziur w polskim prawie. Nawet fakt, że skończyła w więzieniu, gdzie spędziła 1,5 roku (!!!) porzucając swoje dziecko, nie sprawił, że ludzie otworzyli oczy. Każde jej słowo, każde postępowanie jest kierowane pieniądzem i pazernością. Kłamstwo goni kłamstwo a dobro jej dziecka pozostaje daleeeeko w tyle.

– napisał Artur Boruc na Instagramie.

Internauci podzielili się na dwa obozy. Jedni stoją murem za Borucem, inni za mamą dziecka. Wielu internautów pisze, że sama Modrzewska utrudnia kontakt z dzieckiem i ma wygórowane wymagania.

Postanowiła jeszcze raz sprostować informację. Zapewnia, że nie ogranicza Alexowi kontaktu z ojcem, wręcz przeciwnie – broni Artura.

Alex miał komunię w 2017 roku i zapytałam, co chciałby dostać od taty, bo obowiązki zawodowe nie pozwolą mu zapewne na przyjazd. Powiedział, że wolałby obecność taty, ale jak nie może, to trudno. Pragnął iPada, więc kupiłam mu i wręczyłam jakoby prezent od ojca. Takich historii są setki!

– mówi „Pudelkowi” Katarzyna Modrzewska.

Zawsze broniłam i usprawiedliwiałam ojca przed Alexem, żeby dziecko miało poczucie, że jest kochane i chciane! Ostatnio, jak ojciec mu nie odpisał, Alex uprzedził mnie i powiedział: mamo, przestań usprawiedliwiać tatę

– dodała matka dziecka.