47-letnia Kate Beckinsale „wkurza się”, gdy ludzie zakładają, że przeszła zabiegu medycyny estetycznej. Niemalże 50-latka na doskonałą cerę i gładką skórę twarzy, która w jej w wieku jest niemal niemożliwa. W rozmowie z Sunday Times wyznała, jak bolą ją tego typu wynurzenia w prasie.

„Nie miałam nic robionego. Nie mam nic przeciwko, żeby ludzie to poddawali się operacjom i zabiegom. [Ale] wkurzam się. To trochę oczywiste, że musiałam mieć botks. A nie miałam”, wyznała.

Kate Beckinsale wspomina WSTRZĄSAJĄCE spotkanie z Harveyem Weinsteinem. Był na nią wściekły za ubiór

Aktorka  znana z filmu „Underworld” odziedziczyła swoją filozofię bez wypełniaczy po mamie, która jest wielką przeciwniczką operacji plastycznych. I w wieku 76-lat wciąż wygląda pięknie.

„Boję się, że sparaliżuję moją twarz. Głos mojej mamy jest w mojej głowie, cały czas bardzo głośny. Wiem, że gdybym zrobiła Botoks, byłabym  na pewno jedną z tych, która akurat miałaby to nieszczęście i miałą opadające oko, a moja mama powiedziałaby:„ Ja, cholera, mówiłam ci. Nigdy nie powinieneś tego robić”.

Pete Davidson i 20 lat starsza Kate Beckinsale CAŁUJĄ się na trybunach

Wygląda na to, że dobre geny są po części odpowiedzialne za doskonały wygląd Kate Beckinsale, ale my zapytaliśmy o komentarz dermatologa dr Katarzynę Osipowicz, co ona sądzi na temat wyglądu aktorki.

„Dobrze wykonane zabiegi nie są do odróżnienia, czy ktoś je miał czy nie miał. Tak samo jest w przypadku tej gwiazdy. Możemy spekulować, że miała wstrzykiwany botoks, że ma powiększone usta, ale nie mamy co to tego pewności. Co więcej Kate Beckinsale ma zazwyczaj na sobie makijaż i czoło może wydawać się „na blachę” jak po botoksie, a pod makijażem może mieć po prostu zmarszczki mimiczne. Botoks ma złą famę. Mówi się o opadniętej powiece, albo braku mimiki twarzy. A to po prostu źle wykonana procedura, dookoła której tworzą się mity oraz zła opinia na temat danego zabiegu”, powiedziała dr Osipowicz.

Kate Beckinsale na Critics' Choice Awards/fot. Danny Moloshok/Reuters/Forum