Kate Middleton znalazła sposób na ciążowe mdłości
Pisaliśmy już o cudownym eliksirze, jaki za namową Camilli, żony księcia Karola, stosuje Kate Middleton do pielęgnacji cery (przeczytacie o nim tutaj).
Dziś kolejna dobra rada “cioci” Camilli – tym razem życiowa kobieta miała doradzić Kate, jak pokonać uciążliwe nudności, przez które żona księcia Williama trafiła do szpitala.
Nudności podobno nie są tak dokuczliwe, odkąd Kate zaczęła zajadać po przebudzeniu lawendowe ciasteczka podsyłane jej przez Camillę.
Owe wypieki to ponoć znany w Wielkiej Brytanii sposób na mdłości nękające przyszłe matki. Świeżo upieczone, z dodatkiem kwiatu lawendy, łagodzą nieprzyjemne doznania i poprawiają samopoczucie.
Słyszeliście o takim patencie?
Fot. © PR Photos
gość, 03-01-13, 23:10 napisał(a):w ciąży trzeba nie pracować. moje znajome które nie pracują nie mają mdłości i się lepiej czują niż te pracująceCos w tym jest. W domu latwiej dbac o siebie, odpoczac po jedzeniu zeby uniknac rewelacji zoladkowych. Ja chodzac do pracy ciagle wymiotowalam, z tego powodu prawie nic nie jadlam i bylam paskudnie slaba i chudlam. Na L4 w koncu moglam sie soba porzadnie zajac i jest lepiej.
Pytanie, co oprócz lawendy do tych ciastek dosypuje “ciocia” Camilla…Nie no, spoko. Niesmaczny żart, wiem.
Poprostu trzeba miec caly czas cos w zoladku!! tak mi poradzil lekarz 15-20 posilkow malutkiej piastki w ciagu dnia i problem znikl!! i moglam jesc wszystko
gość, 04-01-13, 12:21 napisał(a):gość, 03-01-13, 23:10 napisał(a):w ciąży trzeba nie pracować. moje znajome które nie pracują nie mają mdłości i się lepiej czują niż te pracująceCos w tym jest. W domu latwiej dbac o siebie, odpoczac po jedzeniu zeby uniknac rewelacji zoladkowych. Ja chodzac do pracy ciagle wymiotowalam, z tego powodu prawie nic nie jadlam i bylam paskudnie slaba i chudlam. Na L4 w koncu moglam sie soba porzadnie zajac i jest lepiej.Racja, pierwsza ciąża- koszmar bo okrutne mdłości w pracy.Przy kolejnych już była mądrzejsza i dziwnym trafem nie było już problemów. Czyli Kate- bierz L4! A nie, tam nie płaca 100% tylko marny zasiłek 😀
zimna herbata mocno miętowa bez cukru z rana, cukierki i gumy miętowe! na mnie działało 🙂
brzydka babka a wszyscy tak się nią zachwycają…
Lawenda- pierwsze slysze.Ja w ciazy pilam taki wywar: plasterki swierzegi imbiru, lekko potluczone zeby wiecej soku wypuscily, zalane wrzatkiem, sok z cytryny do tego. Ilosc skladnikow zalezy od mocy smaku jaki chce sie isiagnac. Ja pilam mocno imbirowo-kwasne:) i pomagalo. To byla jedyna rzecz jaka bylam w stanie wypic przez 1sze 4 miesiace;pAle dzieki temu nie zwracalam, bylo mi tylko nytko caly czas.
Czemu mnie nie zabrali do szpitala jak mialam poranne nudnosci?
w ciąży trzeba nie pracować. moje znajome które nie pracują nie mają mdłości i się lepiej czują niż te pracujące
nic nie pomaga
Dopiero czytałam, że one się ponoć nienawidzą, a teraz co chwilę “ciocia Camilla radzi…” Czy na pewno dobrze jej radzi?
Ona chce ją otruć!
zdjęcie jak z nekrologu O.o
Podobno migdały pomagają i imbirowa herbatka
imbirowe ciasteczka niestety mnie nie pomogły ale za to podziałała herbata miętowa!
lavender biscuits piszą na dailymail
imbirowa herbatka jest lepsza od ciasteczek
gość, 03-01-13, 19:05 napisał(a):gość, 03-01-13, 18:16 napisał(a):Mieszkam w Uk i pierwsze słysze o ciasteczkach lawendowych :/ :/ ….. dokladnie, chyba translator im sie popsul i chodzi o imbirowe (ginger biscuits).Kozak dobrze przetlumaczył, chodzi o lavnder shortbread, nie jadłam mimo, że tez mieszkam w UK, ale tak napisali w angielskich gazetach
sa lawendowe ciastka poogladajcie polki sklepowe wpiszcie w google dziala na mdlosci
dziala! sama probowalam 🙂 jedna z rad, ktore polecam sama 🙂 K
w anglii to imbirowe, są w każdym supermarkecie, a nie lawendowe!!!
gość, 03-01-13, 18:16 napisał(a):Mieszkam w Uk i pierwsze słysze o ciasteczkach lawendowych :/ :/ ….. dokladnie, chyba translator im sie popsul i chodzi o imbirowe (ginger biscuits).
W podzięce za dobre rady cioci Camilli nazwie córcię Diana Camilla;)
Ale się czepiacie.Czy to ważne co jej pomaga?Dla dobra dziecka i spokoju Williama niech jej szybko przejdzie i niech maluda urodzi się zdrowy.
Lawendowe? Chyba raczej imbirowe…
Mieszkam w Uk i pierwsze słysze o ciasteczkach lawendowych :/ :/ …..
bla bla blaaaaaaaaaaah!
Potwierdzam! To sprawdzony sposób! Dla leniwych polecam herbatniki albo biszkopty. Te nudności i zawroty głowy to, o ile wiem, kwestia błędnika. Nie polecam ciasteczek imbirowych ani żadnych, które zawierają cynamon. Zgaga murowana 🙂
To dobrze, że się nią tam tak troskliwie opiekują.
tak i na pewno do tych ciasteczek dosypuje jakiegoś czegoś…. 😀 tak,tak…. Camilla mi na taką wygląda … 🙂
mi pomagały jajka gotowane
Mieszkalam w Angli 7 lat i nigdy nie slyszalam o lawendowych…owszem …o imbirowych tak!
W Polsce poleca się zjesc np. herbatnika jeszcze przed wstaniem z łóżka. Na umiarkowane mdłości to trochę pomaga:)
gość, 03-01-13, 14:19 napisał(a):ciekawe kto bedzie takie cos robil… ;/sluzba
Gdzie ten brzuch???? Anorektyczka
Na Dworze od stuleci bez zmiam- falszywe uklony i zyczliwosci.
Ciekawe czy za Henryka VIII Anna Bolen tez zarła te ciastka
Zgadza sie! Te ciasteczka powstrzymuja nudnosci ciazowe!
cicocia Camila gotowa arszeniku sypnac do nich…
ciekawe kto bedzie takie cos robil… ;/
większej bzdury nie słyszałam, teraz codzień będziemy czytac ile razy kate wymiotowałą i jAK WYGLĄDAJĄ JEJ CIĄŻOWE MAJTKI