Kayah szczerze o swoim byłym mężu i wychowaniu dziecka

kayah-g-R1 kayah-g-R1

Kayah (47 l.), jedna z najbardziej barwnych postaci naszego show-biznesu, udzieliła wywiadu magazynowi Sens.

To szczera rozmowa o życiu, przeszłości, poczuciu własnej wartości. Kayah mówi o swoich życiowych wyborach i błędach. Opowiada o latach, gdy wychowywała małego synka i z trudem godziła macierzyństwo z karierą.

Szczerze mówiąc, nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jakby to było, gdyby nie Rinke. Roch przez pierwszy rok swojego życia nie przespał ani jednej nocy, a jeździł ze mną wszędzie, bo karmiłam go piersią. I to był rok, kiedy ogarniałam Bregovica i tę całą wielką falę, która popłynęła. Kiedy Roch płakał w hotelowym pokoju, a wkurzeni ludzie walili w ściany, Rinke chodził z nim po korytarzu.

Kayah przyznaje, że dziś zachowałaby się inaczej:

Szczerze? Dziś dokonałabym innych wyborów, miałabym więcej cierpliwości, zadbałabym o to, aby mój syn miał przed oczami obraz osoby, która sobie ze wszystkim radzi, a nie rozdygotanej panikary albo płaczliwej kulki w kącie.

O tym, jaka jest naprawdę rola rodzica, piosenkarka mówi tak:

Dziecko najbardziej na świecie potrzebuje świadomości, że rodzic ma na tyle mocy, by obronić je przed resztą świata, że do bezpieczeństwa potrzebne są pewne rytuały, jak niedzielny obiad, rozmowy nie tylko o sensie życia, ale i te o pierdołach… Dziś na szczęście mieszka z nami moja mama i to ona generuje domowy rytm. Coś tam pichci, zawsze wysłucha. Jest ostoją i mam nadzieję, że my też dajemy jej poczucie bezpieczeństwa, każde na swój pokrętny sposób (śmiech), ale jednak.

Cały wywiad przeczytacie w Sensie albo tutaj.

Kayah szczerze o swoim byłym mężu i wychowaniu dziecka

Kayah szczerze o swoim byłym mężu i wychowaniu dziecka

Kayah szczerze o swoim byłym mężu i wychowaniu dziecka

Kayah szczerze o swoim byłym mężu i wychowaniu dziecka

Kayah szczerze o swoim byłym mężu i wychowaniu dziecka

Kayah szczerze o swoim byłym mężu i wychowaniu dziecka

Kayah szczerze o swoim byłym mężu i wychowaniu dziecka

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

42 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Świetny materiał! Już myślę jak wykorzystać

Bardzo doceniam takie szczere opinie

Masz talent do pisania. Każdy post to prawdziwa perełka 💎

Uwielbiam Twoje posty

[b]gość, 20-10-15, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 16:20 napisał(a):[/b]Wcale sie nie dziwie, ze ludzie walili w sciane. Noc, ludzie chca spac, a tu dziecko placze. Niech rodzice malutkich dzieci czasami pomysla. Ruszcie glowa i pomyslcie tez o innych ludziach, nie tylko Wasze dziecko zyje na tym swiecie. Przestancie jezdzic z malenkim dzieckiem po swiecie i komunikacja miejska! Nie da sie wytrzymac tego wrzasku i placzu. Kazdy czlowiek chce w spokoju dotrzec na miejsce, a nie sluchac jazgotu dziecka. Rodzice! Zacznijcie myslec w koncu![/quote]Pogadamy jak sama bedziesz miala dzieci. Ciekawe czy bedziesz chciala zamknąć sie na rok-dwa lata w domu zeby przypadkiem komuś obcemu nie przeszkadzało Twoje płaczące dziecko. Dziecko to nie małpa w zoo zeby je zamykać w czterech ścianach. Mam nadzieje, że Twoi rodzice mieli wiecej oleju w głowie i nie przejmowali sie opinia obcych ludzi.[/quote]A to malpe mozna trzymac w zamknieciu;)? miejsce malpy jest w zoo? Co Ty bredzisz?? Tez jestes z tych, ktore zabieraja ze soba dziecko wszedzie i nie przejmuja sie tym, ze Twoje dziecko i jego zachowanie, moze innym ludziom przeszkadzac?

kayah wydaje się być SUPER BABKĄ!!

Kasia jest bardzo fajna

[b]gość, 20-10-15, 19:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 16:20 napisał(a):[/b]Wcale sie nie dziwie, ze ludzie walili w sciane. Noc, ludzie chca spac, a tu dziecko placze. Niech rodzice malutkich dzieci czasami pomysla. Ruszcie glowa i pomyslcie tez o innych ludziach, nie tylko Wasze dziecko zyje na tym swiecie. Przestancie jezdzic z malenkim dzieckiem po swiecie i komunikacja miejska! Nie da sie wytrzymac tego wrzasku i placzu. Kazdy czlowiek chce w spokoju dotrzec na miejsce, a nie sluchac jazgotu dziecka. Rodzice! Zacznijcie myslec w koncu![/quote]Pogadamy jak sama bedziesz miala dzieci. Ciekawe czy bedziesz chciala zamknąć sie na rok-dwa lata w domu zeby przypadkiem komuś obcemu nie przeszkadzało Twoje płaczące dziecko. Dziecko to nie małpa w zoo zeby je zamykać w czterech ścianach. Mam nadzieje, że Twoi rodzice mieli wiecej oleju w głowie i nie przejmowali sie opinia obcych ludzi.[/quote]A to malpe mozna trzymac w zamknieciu;)? miejsce malpy jest w zoo? Co Ty bredzisz?? Tez jestes z tych, ktore zabieraja ze soba dziecko wszedzie i nie przejmuja sie tym, ze Twoje dziecko i jego zachowanie, moze innym ludziom przeszkadzac?[/quote]Wystarczy zachować zdrowy rozsądek i postępować w myśl zasady “żyj i daj żyć innym” moja córka w pierwszym roku swojego życia przejechała z nami ok. 10 000km po całej Europie (Włochy, Holandia, Chorwacja, Czarnogóra nawet Albania) kilka ray zdarzyło się nam wyjsć z restauracji bo płakała, a nie chcieliśmy psuć atmosfery innym gościom i to wszystko. Ludzie troche tolerancji przeciez ten malutki człowiek nie umie inaczej komunikować swoich potrzeb. Nigdzie za granicą nie spotkałam się z niechęcią ludzi do małego dziecka wręcz odwrotnie, rownież karmienie w miejsach publicznych nikogo nie oburzało.

[b]gość, 20-10-15, 20:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 19:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 17:11 napisał(a):[/b]Pogadamy jak sama bedziesz miala dzieci. Ciekawe czy bedziesz chciala zamknąć sie na rok-dwa lata w domu zeby przypadkiem komuś obcemu nie przeszkadzało Twoje płaczące dziecko. Dziecko to nie małpa w zoo zeby je zamykać w czterech ścianach. Mam nadzieje, że Twoi rodzice mieli wiecej oleju w głowie i nie przejmowali sie opinia obcych ludzi.A to malpe mozna trzymac w zamknieciu;)? miejsce malpy jest w zoo? Co Ty bredzisz?? Tez jestes z tych, ktore zabieraja ze soba dziecko wszedzie i nie przejmuja sie tym, ze Twoje dziecko i jego zachowanie, moze innym ludziom przeszkadzac?[/quote]Wystarczy zachować zdrowy rozsądek i postępować w myśl zasady “żyj i daj żyć innym” moja córka w pierwszym roku swojego życia przejechała z nami ok. 10 000km po całej Europie (Włochy, Holandia, Chorwacja, Czarnogóra nawet Albania) kilka ray zdarzyło się nam wyjsć z restauracji bo płakała, a nie chcieliśmy psuć atmosfery innym gościom i to wszystko. Ludzie troche tolerancji przeciez ten malutki człowiek nie umie inaczej komunikować swoich potrzeb. Nigdzie za granicą nie spotkałam się z niechęcią ludzi do małego dziecka wręcz odwrotnie, rownież karmienie w miejsach publicznych nikogo nie oburzało.[/quote]Potrafilas uszanowac innych ludzi i to jest najwazniejsze, a nie siedzenie z dzieckiem na miejscu, mimo ze placze i przeszkadzac innym ludziom. Ty potrafilas sie zachowac, ale wiele kobiet niestety nie potrafi.

[b]gość, 20-10-15, 16:20 napisał(a):[/b]Wcale sie nie dziwie, ze ludzie walili w sciane. Noc, ludzie chca spac, a tu dziecko placze. Niech rodzice malutkich dzieci czasami pomysla. Ruszcie glowa i pomyslcie tez o innych ludziach, nie tylko Wasze dziecko zyje na tym swiecie. Przestancie jezdzic z malenkim dzieckiem po swiecie i komunikacja miejska! Nie da sie wytrzymac tego wrzasku i placzu. Kazdy czlowiek chce w spokoju dotrzec na miejsce, a nie sluchac jazgotu dziecka. Rodzice! Zacznijcie myslec w koncu!

Przecież ona nie ma dzieci. Ona jest piosenkarką.

[b]gość, 20-10-15, 18:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 16:20 napisał(a):[/b]Wcale sie nie dziwie, ze ludzie walili w sciane. Noc, ludzie chca spac, a tu dziecko placze. Niech rodzice malutkich dzieci czasami pomysla. Ruszcie glowa i pomyslcie tez o innych ludziach, nie tylko Wasze dziecko zyje na tym swiecie. Przestancie jezdzic z malenkim dzieckiem po swiecie i komunikacja miejska! Nie da sie wytrzymac tego wrzasku i placzu. Kazdy czlowiek chce w spokoju dotrzec na miejsce, a nie sluchac jazgotu dziecka. Rodzice! Zacznijcie myslec w koncu![/quote]Pogadamy jak sama bedziesz miala dzieci. Ciekawe czy bedziesz chciala zamknąć sie na rok-dwa lata w domu zeby przypadkiem komuś obcemu nie przeszkadzało Twoje płaczące dziecko. Dziecko to nie małpa w zoo zeby je zamykać w czterech ścianach. Mam nadzieje, że Twoi rodzice mieli wiecej oleju w głowie i nie przejmowali sie opinia obcych ludzi.[/quote]A czy ja pisalam o zamykaniu sie w 4 scianach i nie wychodzeniu nigdzie? Przeciez z dzieckiem trzeba przede wszystkim wychodzic na spacery. Natomiast ciagniecie malutkiego dziecka na dlugie zakupy, do kosciola, czy w inne publiczne miejsca, gdzie jest duze skupisko ludzi w jednym pomieszczeniu, jest zwyklym egoizmem rodzicow. Nie jest to dobre, czy komfortowe ani dla dziecka, ani dla innych ludzi.

Wcale sie nie dziwie, ze ludzie walili w sciane. Noc, ludzie chca spac, a tu dziecko placze. Niech rodzice malutkich dzieci czasami pomysla. Ruszcie glowa i pomyslcie tez o innych ludziach, nie tylko Wasze dziecko zyje na tym swiecie. Przestancie jezdzic z malenkim dzieckiem po swiecie i komunikacja miejska! Nie da sie wytrzymac tego wrzasku i placzu. Kazdy czlowiek chce w spokoju dotrzec na miejsce, a nie sluchac jazgotu dziecka. Rodzice! Zacznijcie myslec w koncu!

Kaya jest brunetką naturalną i cere ma brunetki.Za to Steczkowska to blondynka a cera to tapeta a wlosy to zafarbowane i doczepki i sztuczny biust

[b]gość, 20-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 16:20 napisał(a):[/b]Wcale sie nie dziwie, ze ludzie walili w sciane. Noc, ludzie chca spac, a tu dziecko placze. Niech rodzice malutkich dzieci czasami pomysla. Ruszcie glowa i pomyslcie tez o innych ludziach, nie tylko Wasze dziecko zyje na tym swiecie. Przestancie jezdzic z malenkim dzieckiem po swiecie i komunikacja miejska! Nie da sie wytrzymac tego wrzasku i placzu. Kazdy czlowiek chce w spokoju dotrzec na miejsce, a nie sluchac jazgotu dziecka. Rodzice! Zacznijcie myslec w koncu![/quote]Pogadamy jak sama bedziesz miala dzieci. Ciekawe czy bedziesz chciala zamknąć sie na rok-dwa lata w domu zeby przypadkiem komuś obcemu nie przeszkadzało Twoje płaczące dziecko. Dziecko to nie małpa w zoo zeby je zamykać w czterech ścianach. Mam nadzieje, że Twoi rodzice mieli wiecej oleju w głowie i nie przejmowali sie opinia obcych ludzi.

[b]gość, 20-10-15, 10:24 napisał(a):[/b]Kaya jest brunetką naturalną i cere ma brunetki.Za to Steczkowska to blondynka a cera to tapeta a wlosy to zafarbowane i doczepki i sztuczny biustCo Ty pieprzysz dziecko? Steczkowska to naturalna brunetka! od zawsze miala czarne wlosy. Nie kazda brunetka ma ciemniejsza karnacje ignorantko.

[b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Jest mi bliskie co napisałaś ponieważ ja wychowałam się na 33 metrach z ojcem alkoholikiem i matką wariatką!!lekcje odrabiałam na kolanie dosłownie,uczyłam się w kiblu,zawsze w nocy bo w dzień nie było za bardzo jak miałam dobre oceny,nie zawalałam ale dziś nie wyobrażam sobie tak żyć sama czasami się zastanawiam jak ja to przetrwałam??moi rodzice to nieodpowiedzialne gnojki!!dziś mam trzy duże pokoje i żadnego dziecka…potrzebuje przestrzenie oraz spokoju czyli tego czego brakowało mi w dzieciństwie!!

[b]gość, 19-10-15, 23:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]Fajna kobietka i zdaje się poukładane w głowie ma. Mówi o swojej rodzinie, ile chce, a nie wywnetrznia się jak celebryci. Kobieta, która zna się na rzeczy i skupia się na pracy, a nie na lataniu po salonach jak “nie-celebrytka” Górniak, diwa od siedmiu boleści, czy też Steczkowska, którą lubiłam, dopóki nie pokazała swojego dzieła wychowawczego.Ja to samo Mysle o steczkowskiej. Taka sie super babka wydawala ale ten jej syn to totalny idiota[/quote]Dokładnie.

[b]gość, 19-10-15, 23:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Jak można splodzic potomstwo nie mając żadnych perspektyw? Jesteś bardzo nie odpowiedzialna. Pewnie siedzisz w UK? Na każdym kroku w uk można wpaść na takie polskie bydło jak Ty (nie mylić z porządnymi Polakami).[/quote]Myślisz ze jak sie ktos raz dorobi to jest to dane na wiecznosc? Rozne rzeczy sie w zyciu zdarzaja. Troche empatii[/quote]Wówczas dzieci powinny być odbierane patologii.[/quote]czyli Twoje już Ci zabrali? ojj:(

[b]gość, 19-10-15, 23:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Jak można splodzic potomstwo nie mając żadnych perspektyw? Jesteś bardzo nie odpowiedzialna. Pewnie siedzisz w UK? Na każdym kroku w uk można wpaść na takie polskie bydło jak Ty (nie mylić z porządnymi Polakami).[/quote]Myślisz ze jak sie ktos raz dorobi to jest to dane na wiecznosc? Rozne rzeczy sie w zyciu zdarzaja. Troche empatii[/quote]Wówczas dzieci powinny być odbierane patologii.[/quote]Pomijając już fakt, że normalnych ludzi nazywasz patologią, to gdzie twoim zdaniem powinny pójść takie dzieci? Do domu dziecka? Bo tam na pewno poprawi się im status materialny i będą prze szczęśliwe. Głupota ludzka nie ma granic.

[b]gość, 20-10-15, 00:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 20-10-15, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 23:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Jak można splodzic potomstwo nie mając Bydłem jak piszesz jesteś Ty, współczuje Twoim dzieciom jeśli takowe istnieją bo zamiast miłości masz w sercu pogardę i materializm. Wstydziłabyś się pisac takie rzeczy, ludzie szukają lepszego bytu dla dzieci, a nie ida na łatwizne i zostawiają je.[/quote]Bydłem bez serca są ludzie którzy plodza a nie mają pieniędzy. Na pewno dalej żyją w biedzie

[b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]Fajna kobietka i zdaje się poukładane w głowie ma. Mówi o swojej rodzinie, ile chce, a nie wywnetrznia się jak celebryci. Kobieta, która zna się na rzeczy i skupia się na pracy, a nie na lataniu po salonach jak “nie-celebrytka” Górniak, diwa od siedmiu boleści, czy też Steczkowska, którą lubiłam, dopóki nie pokazała swojego dzieła wychowawczego.Ja to samo Mysle o steczkowskiej. Taka sie super babka wydawala ale ten jej syn to totalny idiota

[b]gość, 20-10-15, 00:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 23:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Jak można splodzic potomstwo nie mając żadnych perspektyw? Jesteś bardzo nie odpowiedzialna. Pewnie siedzisz w UK? Na każdym kroku w uk można wpaść na takie polskie bydło jak Ty (nie mylić z porządnymi Polakami).[/quote]Myślisz ze jak sie ktos raz dorobi to jest to dane na wiecznosc? Rozne rzeczy sie w zyciu zdarzaja. Troche empatii[/quote]Wówczas dzieci powinny być odbierane patologii.[/quote]Pomijając już fakt, że normalnych ludzi nazywasz patologią, to gdzie twoim zdaniem powinny pójść takie dzieci? Do domu dziecka? Bo tam na pewno poprawi się im status materialny i będą prze szczęśliwe. Głupota ludzka nie ma granic.[/quote]Bydłem jak piszesz jesteś Ty, współczuje Twoim dzieciom jeśli takowe istnieją bo zamiast miłości masz w sercu pogardę i materializm. Wstydziłabyś się pisac takie rzeczy, ludzie szukają lepszego bytu dla dzieci, a nie ida na łatwizne i zostawiają je.

no i beka totalna xd

[b]gość, 19-10-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Jak można splodzic potomstwo nie mając żadnych perspektyw? Jesteś bardzo nie odpowiedzialna. Pewnie siedzisz w UK? Na każdym kroku w uk można wpaść na takie polskie bydło jak Ty (nie mylić z porządnymi Polakami).[/quote]Myślisz ze jak sie ktos raz dorobi to jest to dane na wiecznosc? Rozne rzeczy sie w zyciu zdarzaja. Troche empatii

[b]gość, 19-10-15, 23:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 21:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Jak można splodzic potomstwo nie mając żadnych perspektyw? Jesteś bardzo nie odpowiedzialna. Pewnie siedzisz w UK? Na każdym kroku w uk można wpaść na takie polskie bydło jak Ty (nie mylić z porządnymi Polakami).[/quote]Myślisz ze jak sie ktos raz dorobi to jest to dane na wiecznosc? Rozne rzeczy sie w zyciu zdarzaja. Troche empatii[/quote]Wówczas dzieci powinny być odbierane patologii.

Jej brzydko pachnie z waginy, śledź

Ona ma pięknego syna!

Tak chyba jest ,po prostu,,gdy silna (za zewnątrz) kobieta spotyka miłość. Oboje czerpią silę z tego,że jest ktoś obok,ale ona w pewnym momencie chce mężczyzny,a on, by było jak dotychczas. To się nie może udać; ona jest pomiędzy matką i opiekunką a Czerwonym Kapturkiem w lesie . Sama nie wie czym i kiedy jest. Wiem,bo też nie wiem:) taka sytuacjaZ czysto egoistycznych pobudek życzę Kasi Pani Kasi,by jej się udało.Pozdrawiam allya

[b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Jak można splodzic potomstwo nie mając żadnych perspektyw? Jesteś bardzo nie odpowiedzialna. Pewnie siedzisz w UK? Na każdym kroku w uk można wpaść na takie polskie bydło jak Ty (nie mylić z porządnymi Polakami).

[b]gość, 19-10-15, 17:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Co nas nie zabije, to nas wzmocni! Wierzę, że kształtują nas różne doświadczenia, i te dobre i te gorsze.[/quote]Co nas nie zabije, to rozpierdoli psychicznie!

Ma wspaniałe długie nogi, i niepowtarzalny styl. Jako kobieta osiągnęła bardzo dużo. Moim zdaniem życie po pewnym czasie zawsze nas ukształtuje i pokarze że trzeba być silnym i wyciągnąć wnioski z tego co było. Kayah jest również dobrą piosenkarką.

Ogarniała Bregovica? Oj, dobrze by było żeby się sama wreszcie ogarnęła, bo naprawdę kobieta w średnim wieku nie powinna wypowiadać się jak małolata z gimnazjum z ubogim słownictwem, która wszystko określa dwoma, trzema słowami:-/ Nie cierpię takiego niechlujstwa językowego, jest wg mnie odbiciem niechlujstwa umysłowego.

[b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]Fajna kobietka i zdaje się poukładane w głowie ma. Mówi o swojej rodzinie, ile chce, a nie wywnetrznia się jak celebryci. Kobieta, która zna się na rzeczy i skupia się na pracy, a nie na lataniu po salonach jak “nie-celebrytka” Górniak, diwa od siedmiu boleści, czy też Steczkowska, którą lubiłam, dopóki nie pokazała swojego dzieła wychowawczego.Eh, tak pojść z Kayah na kawę:-) to naprawdę fajna osoba. I choć nie miała łatwo w życiu i ciągle jest krytykowana, jeszcze nie słyszałam, żeby o kimś mowiła źle…

[b]gość, 19-10-15, 17:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.[/quote]Co nas nie zabije, to nas wzmocni! Wierzę, że kształtują nas różne doświadczenia, i te dobre i te gorsze.

Bardzo madre slowa

[b]gość, 19-10-15, 17:05 napisał(a):[/b]No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.Pamiętam, jak wyjechaliśmy za chlebem zagranicę i urządzaliśmy się – pierwsze miesiące mieszkaliśmy w hotelu F1 – kto był, ten wie – 1 gwiazdka, co znaczy ciasny pokoik, łazienka na korytarzu i mnóstwo dziwnych ludzi. My + dwoje dzieci w tym pokoiku ok. 8m2, w którym największą powierzchnię zajmowało duże piętrowe łóżko. Mały miał ledwie ponad rok i często płakał nocami. Ludzie reagowali różnie, a ja ciągle czułam się winna, że komuś zarywam noc, chociaż większość tych ludzi nocowała tam jedną noc, bo a to mecz, a to koncert, a dla mnie było to wtedy całe zakichane życie. Na szczęście było, minęło. Jak o tym Kayah wspomniała, to aż łezka zakręciła mi się w oku.

No dziwię się, że ludzie walili w ściany w tych hotelach… Macierzyństwo czy ojcostwo to ciężka praca niestety.

[b]gość, 19-10-15, 16:51 napisał(a):[/b]Podziwiam jej konsekwencję w noszeniu tych włosów wiecznie farbowanych na czarno, który to kolor bardzo skutecznie odbiera jej urodę i młodość.Serio? Moze napisz od razu, jaka fryzura dodalaby jej “uody i mlodosci”, moja wyobraznia tam nie siega.

Fajna kobietka i zdaje się poukładane w głowie ma. Mówi o swojej rodzinie, ile chce, a nie wywnetrznia się jak celebryci. Kobieta, która zna się na rzeczy i skupia się na pracy, a nie na lataniu po salonach jak “nie-celebrytka” Górniak, diwa od siedmiu boleści, czy też Steczkowska, którą lubiłam, dopóki nie pokazała swojego dzieła wychowawczego.

Podziwiam jej konsekwencję w noszeniu tych włosów wiecznie farbowanych na czarno, który to kolor bardzo skutecznie odbiera jej urodę i młodość.

Wcale nie odbiera jej urody, to jest jej styl,znak…nie wyobrażam sobie jej w blond czy rudym /porównaj Czarnulki typu Kim Kardashian czy Iwona Pawlowicz.-Przefarbowały się z czerni i wyglały o wiele gorzej niż wówczas kiedy były czarnulami.