Klaudia Halejcio wyznaje: “Płaciłam 200 zł, żeby wyleczyć się ze swojej chorej głowy”
Klaudia Halejcio na początku czerwca urodziła córeczkę Nel. Doczekała się pierwszego dziecka z tajemniczym partnerem Oskarem. Aktorka ostatnio wzbudza ogromne zainteresowanie nie tylko przez dziecko, ale przez swoje luksusowe życie. Najpierw sama kupiła bajecznie urządzone mieszkanie, potem przeprowadziła się do Oskara, który mieszkał w przeszklonym apartamencie z widokiem na całą Warszawę. Z kolei po urodzeniu córeczki zamieszkali w nowoczesnej willi z wielkim ogrodem i stawem.
Klaudia Halejcio ma bajecznie bogatego partnera. Kim jest Oskar?
Klaudia Halejcio miała obsesję na…
Po relacjach i zdjęciach Halejcio w social-mediach można zauważyć, że bardzo dba o czystość i zawsze ma mieszkanie posprzątane na błysk. Ostatnio nawet jedna z obserwatorek Klaudii zarzuciła jej, że ma pewnie “praczki i sprzątaczki” w domu.
Klaudia Halejcio dzisiaj podzieliła się z fanami problemem, z którym borykała się przez wiele lat. Wyznała, że miała obsesję na punkcie czystości. Przyznała, że jeszcze niedawno była osobą pedantyczną i musiała udać się do specjalisty, żeby się z tego wyleczyć:
Kiedyś płaciłam 200 zł, żeby wyleczyć się ze swojej chorej głowy, ze swojego pedantyzmu. Kiedyś potrafiłam przychodzić i ustawiać poduszki, bo nie czułam harmonii. Nie byłam w stanie usiąść ani do maila, nie byłam w stanie pracować, jak widziałam bałagan w domu, nie potrafiłam się uczyć, nie potrafiłam się skupić do egzaminów na studiach: jak miałam się przygotować, to najpierw musiała wysprzątać chatę, a dopiero potem mogłam otworzyć książki. To było tak męczące, że masakra – zdradza Halejcio.
Klaudia Halejcio szczerze o macierzyństwie. Zdradza, czy ma nianię: „Dla mnie to jest trudne”
Podkreśla, że już się z tego wyleczyła i nie przeszkadza jej bałagan w domu:
Zresztą, kto jest ze mną dłużej, to pamięta moje mieszkanie. Tylko psychopatka mogłaby tam mieszkać, przynajmniej tylko moim znajomi tak twierdzili. Zaczynałam dzień od sprzątania. A teraz proszę bardzo… leżąca kupa na podłodze, sterta prania, w ogóle nic mi nie przeszkadza… – ironizuje aktorka.
Klaudia Halejcio pokazuje brzuch 3 miesiące po porodzie. Jest czego zazdrościć?



Jak jej nie przeszkadza kupa na podłodze, to chyba się wyleczyła za bardzo….
No cóż za dużo się chwali inni mają a tego nie okazują
Jak widać nie tylko z tego musi się leczyć…
Niech leczy się dalej z chwalipięctwa i życia na pokaz. Bo z jakiejś zacnej roli filmowej czy teatralnej to nie ma szans się pochwalić.
Ja tez tak niestety Mam, zaczynam dzien od generalnego posprzatania domu , pozniej kapiel i zaczynam dzien . Z jednej strony bardzo to meczace I generuje coraz wieksze klotnie z domownikami , ale z drugiej nie moge usiasc i napic sie kawy jak w domu jest burdel .