Koszmar Weroniki Rosati jeszcze się nie skończył. Śmigielski POZWAŁ aktorkę
Weronika Rosati rozstała się już pod koniec ciąży z partnerem, Robertem Śmigielskim, z którym ma córkę Elizabeth. Po paru miesiącach aktorka ujawniła, że była przez niego znęcana psychicznie i fizycznie.
Rosati i Śmigielski w sądzie
Aktorka walczy w sądzie o zakaz zbliżania się Śmigielskiego do niej i córki oraz o alimenty. Z kolei lekarz pozwał Rosati o oczernianie go w opinii publiczne, co działa źle na jego życie prywatne i zawodowe.
W imieniu dr. Śmigielskiego kieruję prywatny akt oskarżenia z art. 212 kk przeciwko Weronice R. Opiera się on na nagraniu rozmowy (po narodzinach dziecka), z której jasno wynika, że oskarżona miała pretensje do partnera nie o rzekomą przemoc, lecz o to, że nie rozwiódł się z żoną – poinformował SuperExpress adwokat, Barbara Giertych.
https://www.instagram.com/p/B1opnBug1GL/?utm_source=ig_web_copy_link
Mecenas i jego klient będą domagać się w sądzie nie kary więzienia, a prac społecznych.
Najczęściej jest to praca w domach opieki społecznej, ale może też być pomoc w utrzymaniu czystości miasta – wyjaśnił mecenas Giertych.
Jak tłumaczy, Śmigielski “miał dosyć pomówień publicznych, które nie tylko raniły jego, ale i jego najbliższych, co sprawiało mu psychiczny ból”.
https://www.instagram.com/p/Bz6QcyVoRwG/?utm_source=ig_web_copy_link
Pani Weroniko, piegi były piękne. Szkoda, że były.
Od zawsze było wiadomo że z werką/esterką jest coś nie tak, Ale teraz przechodzi sama siebie. Ona żyje nienawiścią do mężczyzn. Zniszczy każdego. Powinna skorzystać z pomocy psychologa, psychiatry i wieloletniej terapi.
Trochę to dziwne, że nie zastanowiło p. Rosati dotychczasowe życie jej partnera. Dzieci z kilkoma kobietami…to daje do myślenia. Szkoda ich córki. Te sądowe nawalanki pewnie jeszcze potrwają, ale to są dorośli ludzie i powinni zastanowić się jak sensownie wybrnąć z tego konfliktu.
Panie Śmigielski, pan pod tymi robotami spŁecznymi też się powinien podpisać, z szczególnym uwzględnieniem domów dziecka i domów samotnej matki.
Śmigielski tylko sie ośmiesza tymi taśmami, biedny sterroryzowany chłopczyk.
Bardzo dobrze, może ta rosati trochę przyhamuje swój styl życia, bo na razie uważa że jest najważniejsza, najmądrzejsza a tak sprawa sądowa pokaże jej że nie wszystko należy do niej.
Bardzo dobrze się stało,że przeciąganie sprawy doprowadziło do tego,że pan ortopeda zaczyna sie odkrywać.Teraz pokazał swoją mściwą twarz.Nie dość,że nagrywał matkę swojego dziecka to jeszcze zakłada jej sprawę w sądzie…niczym mściwy Haidar.I co chce uzyskać ????Udowodni tylko,że Weronika domagała się spełnienia obietnic,że żądała rozwodu,bo chciała żyć w normalnej rodzinie.Zdziwiony pan Śmigielski,że po zapłodnieniu ta kobieta ośmiela się czegoś oczekiwać???Bo inne na czele z żoną zadowalają się alimentami ustalonymi przez doktorka???Najbardziej boli go to,że ona nie boi sie go i że on nie ma już na nią wpływu.Ja podziwiam Weronikę,że postawiła się facetowi nie bojąc sie hejtu,nikczemnych oskarżeń i wywlekania jej spraw osobistych.To trzeba mieć “jaja”……mocna kobieta.Trzymam za takie panie kciuki.Panie Śmigielski,nie wszystkie kobiety dają sie podporządkować i daja sie zastraszyć.
Myślałam, ze to Werka ma nierówno pod sufitem, ale jak widać doktorek nie lepszy – są siebie warci.
Co jakiś czas takie wydarzenie jest organizowane i to właśnie jest ten czas!
Zgarnij za darmo! Kartę Podarunkową (Bon) 250 zł do wykorzystania na zakupy w drogerii ROSSMANN
na stronie: FIREBONY.PL
Weronika może trochę spokornieje, ta dziewczyna nie rozumie, że ma wszystko, żeby być szczęśliwą- jest zdrowa, ma zdrową rodzinę, pracę, zabezpieczenie finansowe, pomoc mamy przy dziecku. Rozumiem, że Śmigielski może być wstrętną osobą i że ją skrzywdził, ale czas ucieka, a ona najlepsze lata traci na walkę, zemstę. Bo przecież będzie się sądzić ze Śmigielskim do emerytury bankowo. Kompletnie tego nie rozumiem.