Książę Harry i Meghan Markle: nieudane urodziny Lilibet i szybka ucieczka z Anglii
Książę Harry i Meghan Markle zorganizowali w sobotę garden party – przyjęcie urodzinowe dla swojej córki Lilibet. Mimo że para była ponoć zadowolona z przyjęcia to komentatorzy wyrzucają, że nikt “ważny” i bliski Harry’emu nie pojawił się na 1. urodzinach Lilibet. Jak donosi źródło bliskie parze:
Nie było formalnej rozrywki ani planu. Pomysł polegał na tym, aby garden party było zrelaksowane i swobodne, a ludzie mogli swobodnie wchodzić i wychodzić, jak chcą […] Był tort, balony, gry i zabawy i przekąski piknikowe”.
Królowa gra w filmiku z Misiem Paddingtonem
W szczególności nie obecni byli książę George i księżniczka Charlotte ani ich młodszy brat, książę Louis.
Szybki Megxit przed końcem jubileuszu
Uważa się, że książę Harry z rodziną został przewieziony z Frogmore Cottage na lotnisko Farnborough przed wylotem o 13.30, oczywiście prywatnym odrzutowcem. Później zauważono ich na lotnisku w Santa Barbara.

Książę Harry trudno znosi rolę “drugoplanowego” członka rodziny królewskiej
Widać było, jak pracownicy lotniska wyładowują duże bagaże z samolotu. Paparazzi sfotografowali nawet zmęczonego Harry’ego na siedzeniu pasażera czarnego Range Rovera, który zabrał rodzinę do domu w Montecito.

Komentatorzy podsumowując wizytę Harry’ego w Anglii, mówią o paśmie porażek: zrzuceniu go na drugi, a nawet trzeci plan, ignorowaniu go przez Williama i ponoć nieudanych urodzinach Lilibet.





i tak rodzina krolewska zalatwia to w bialych rekawiczkach zeby nie bylo syfu, powinien to docenic, zreszta – czego sie spodziewal???
Urodziny corki zrob sobie u siebie w domumagda
Zapracowali sobie na takie traktowanie, brawo dla Królowej ze nie pozwoliła na żadne zdjęcia z urodzin prawnuczki. Za opowiadanie takich bzdur przed kamerami płaci się wysoką cenę, brudy pierze się we własnym domu a nie publicznie. Megan i Harry to takie rozkapryszone dzieciaki.
Wielkie brawa dla królowej, a przede wszystkim dla Williama! Uchronił siebie i swoją rodzinę przed tymi toksykami! Niech się w końcu odczepią. Po tych wszystkich kłamstwach i szambie jakie urządzili, powinni mieć odrobinę honoru, zrzec się tytułów i przestać zatruwać rodzinie życie, ale raczej nie można się spodziewać zbyt wiele…
Dlaczego mam zawsze nieodparte wrazenie, ze pismaki przypier****ja sie do nich i jak nie ma do czego sie przyczepic to wymyslaja przypuszczenia i oczerniaja ich.
Ojoj, ale dwa kaczątka zdziwione, że w czasie jubileuszu panowania królowej najważniejsza jest KRÓLOWA. Żodyn by się nie spodziewał, żodyn
Harry urodził się jako książę i taki umrze żeby nie wiem ile razy odbierali mu tytuł…poza tym oni mają swoje życie i obowiązki…
Oni już nie są żadnymi książętami. Zrezygnowali z bycia członkami rodziny królewskiej. Czego jeszcze plączą się pod nogami babci, oo jca i brata. Nie przyjeżdżać i nie mącić więcej. A że żal królewskiego traktowania na takich uroczystościach , to było ewidentnie widać, aż zaciskali zęby w fałszywym uśmiechu.
Oni pewnie w tych bagażach powywozili rzeczy z Frogmore Cottage… dlatego takie duże te bagaże. Udało się zrobić zdjęcia, a tych dzieci jak zwykle nie udało się sfotografować…
A później będzie w TV że to pierwsze urodziny Lili i nikt nie przyszedł bo są rasistami, bo meghan jest mieszanego pochodzenia…
Aktoreczka myślała że wchodząc do rodziny odsunie wszystkich na bok i zostanie królową a tu nici z jej planów, nie mogąc się z tym pogodzić miesza w rodzinie z zemsty… To podła małpa a ten rudy idiota nie myśli głową tylko tyłkiem.
Nikt nie przyszedł, bo bali się, że ich wizerunek i konwersacje zostaną nagrane i wykorzystane potem w tym ich pseudo reality show.
Dostali to i tyle, na ile sami sobie zapracowali..:(
Tak, te bagaże były tak duże, bo w nich schowano dzieci…
A tak poważnie, to zapewne żadnego przyjęcia urodzinowego nie było, bo nikt by na nie nie przyszedł. Nikt nie chce mieć z nimi nic wspólnego! Przylecieli na jubileusz i pokazali się tylko na mszy przy czym zostali wybuczeni przed kościołem. To jasny przekaz dla królowej i Karola, że nie są mile widziani na oficjalnych uroczystościach.
O jakiej księżnej tu mowa ? chyba nie piszecie o Megan jako księżna
Chcieli być dalej royalsami, cieszyć się przywilejami i wymigać się ze wszystkich obowiązków, a tu niestety guzik wyszedł z ich planów.
Myśleli, że po tym jak napluli na rodzinę w mediach, przyjadą z kamerami i każdy będzie przed nimi bił pokłony… I jak zwykle prywatny odrzutowiec – a potem będą bredzić jacy to z nich bojownicy o środowisko. Toksyczni hipokryci.
Przecież nie chciał rozgłosu, atencji i wścibskich spojrzeń, więc o co chodzi Harremu? To były tylko urodziny jego córki, która nie jest kimś wyjątkowym. I co? I nagle wszyscy mieli jakoś specjalnie się dostosować?