List Britney

chi205 chi205

Britney po raz kolejny opublikowała list do swoch fanów na stronie internetowej.

Tym razem dowiemy się z niego o tym jak ludzie robią sensację z niczego i jak nikogo nie interesuje prawda. Jak pisze Brit : na koniec dnia tylko kilkoro ludzi chce wiedzieć co się naprawdę dzieje, a i tak ważna jest ta gorsza wersja, ponieważ ona jest zawsze bardziej interesująca od prawdy. Nie sposób się nie zgodzić. Dla piosenkarki jest to nadal coś niezrozumiałego.

Pisze także o odwyku: Ostatnio byłam w bardzo miejscu zwanym odwykiem. To uczy pokory. Naprawdę sięgnęłam dna. Odtąd uważam, że to nie było spowodowane alkoholem czy depresją.

Czym więc? Britney zagubiła się w swoim życiu. Nie wiedziała do kogo się zwrócić. Menadżer sterował jej życiem i to ją przytłaczało. Nieudane związki wysysały z niej energię i miłość. Przyjaciele okazywali się Judaszami. Za wszystko musiała dosłownie i w przenośni płacić Spears.

Co prawda twierdzi, że nie chce nikogo winić, ale nie sposób oprzeć się wrażeniu, że listą winowajców jest długa.

Teraz Britney chce zadbać o swoich synów. Chce, aby mieli spokojny dom. Są jej błogosławieństwem.

Jeśli pisanie listów to jej terapia niech pisze i codziennie. Byleby już się nie zagubiła. Cały tekst listu znajdziecie tutaj.

 
22 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

winowajcą jest tylko i wyłącznie przeklęty Kevin Federline.Niech się smaży w piekle (jeśli w ogóle go tam przyjmą)!!

nie alkohol, nie dragi tylko Kevin!

NO nie chce swiezmie do pracy…

skoro jej te listy pomagają…

co to znaczy “w bardzo miejscu”?

A ty drogi redaktorze powinienes sie najpierw nauczyc angielskiego-zdanie”at the end of the day” nie tlumaczymy doslownie na”na koniec dnia”- w tym kontekscie. Milej nauki

gość30-05-07, 15:06 Masz racje, ale w jej przypadku to puste gadanie, bo zali sie a tak szczerze to nic nie robi zeby bylo lepiej!!!!!! Oj tyle narobilam zlego, oszukali mnie ludzie ktorym ufalam, moje dzieci sa najwazniejsze bla,bla a na drugi dzien ogladamy fotki jak to Brit upita zura w toalecie!!!!!! Wiekszosc z tych zalamanych gwiazdek jest pusta do reszty i ich depresja wynika z tego ze maja zbyt wiele i nie potrafia obejsc sie bez managerow!!!!! A wystarczy tylko troche pomyslec, chyba nie jest to takie trudne!!!!!!!!!!!

lubie niektóre jej stare piosenki np. I Slave 4 you… 🙂

Tak się płaci cenę sławy

zobaczymy co z tego wyjdzie…wazne ze zrozumiała ze zrobiła prae rzeczy zle i chce je naprawic

gość30-05-07, 13:48 -> musisz wiedzieć , że każdy z nas może mieć problemy psychiczne niezależnie od grubości portfela. Wiele gwiazd jest zagubnionych i ma derpesję. Ja ich rozumiem, w końcu to tylko ludzie, tacy jak my…Britney współczuję. Wierzę, że wiele przeszła i napewno nie zawsze było to z jej winy.

mi też jej szkoda, ale jak sama sie nie weźmie w garść to nikt za nią tego nie zrobi

Ojejku straszne- biedna mala Brit…

Bardzo mądrze napisała o swoich synkach… Ostatnio spędza z nimi dużo czasu i jest uśmiechnięta, to najważniejsze! 🙂

lubie ja wierze ze jej sie uda bo ma dla kogo zyc

Cz ktoś już widział jej drugiego syn a ???!!???

A co maja powiedziec zwykli ludzie ktorym nie starcza do pierwszego, maja w rodzinie alkoholika, bardzo kochaja swoje dzieci ale nie stac ich na nic innego jak kromka chleba ze smalcem…. To jest dramat, a ona jest juz smieszna z tym obwinianiem wszystkich, niech sie wezmie w garsc bo ja na to stac a wielu ludzi musi dawac sobie rade bez wspanialych psychologow i wakacji na wyspach ( obojetnie jakich ). Cholera jasna!!!!!!!

kozak naucz sie tlumaczyc: humbling place = mijesce które uczy pokory, a nie humiliating czyli upokarzajace! drobna różnica. ale w sumie ok. tak wlasnie rodzi sie plotka!

W końcu coś pozytywnego u niej 🙂 No to na jesień jej plyta się ukazuje, tak?

brit wierzymy w ciebie i trzymamy mocno kciuki zebys z tego dolka wyszla. wierzymy ze powrocisz w wielkim stylu. kochamy cie! i masturbujemy sie przy ‘from the bottom of my broken heart’.

Szkoda mi jej:P

Te listy są dosyć durne, ake jesli jej to pomaga niech pisze.