Kellan Lutz, który towarzyszy Robertowi Pattinsonowi na planie Zmierzchu, przyznał w jednym z wywiadów, że na większych imprezach Rob potrzebuje aż 11 ochroniarzy!

– Zazwyczaj towarzyszy mu jeden ochroniarz. Ale kiedy tłum zaczyna na niego napierać, z tej ludzkiej masy wyskakuje jeszcze dziesięciu ludzi z ochrony. To wariactwo mieć tylu goryli, ale Robert naprawdę nie ma szans – tłumaczy Lutz.

Aktor dodaje, że Pattinsonowi sława nie zawróciła w głowie. To wciąż ten sam Robert, którego ekipa poznała na początku. Tylko trochę bardziej rozrywany…

Dołącz do fanów Kozaczka na Facebooku! Kliknij tutaj.


Kellan Lutz
\"\"