Maffashion wspomina problemy z Bastkiem. Skończyło się wizytą w SZPITALU!
Maffashion i Sebastian Fabijański we wrześniu 2020 roku doczekali się synka Bastka. Chłopczyk od urodzenia był oczkiem w głowie swojej mamy, która w wywiadach często wspominała, że marzy o macierzyństwie, a jej ciąża była planowana. Jednocześnie gwiazda bardzo długo trzymała ją w tajemnicy, w obawie przed poronieniem i dopiero pod koniec ogłosiła, że spodziewa się dziecka.
Maffashion ujawnia, z kim siedział jej syn Bastek, kiedy ona wypoczywała na Santorini
Maffashion opowiada o problemach z Bastkiem. Nie obyło się bez wizyty w szpitalu
Jakiś czas temu celebrytka żaliła się fanom, że Bastek ma ogromne problemy ze snem i szukała dla niego specjalisty. Teraz ponownie otworzyła się w tym temacie i pochwaliła się, że udało się unormować sen chłopca i najgorsze mają już za sobą:
Jakie to niesamowite uczucie i szczęście kiedy twoje dziecko (już od dłuższego czasu) pięknie przesypia nocki. Co lepsze? To już trwa parę dobrych miesięcy.
Okazało się też, że w międzyczasie chłopiec trafił do szpitala:
Wyłączając pewien tydzień… tydzień turbo infekcji, w czasie której trafiliśmy ostatnio z młodym na parę dni do szpitala. Te dni były ciężkie, noce jak te dawniej z pobudkami co pół godziny i skakanie na piłce. Sytuacja najcięższa była jednak dla dziecka. Nie dzieliłam się tym z Wami i nie robiłam żadnych “relacji”, bo nie wszystkim człowiek musi się dzielić. Jednak Wy mamy wiecie o czym mówię… dlatego wspominam teraz tamten czas.
Okazuje się, że Bastek bardzo długo nie potrafił zasypiać w wózku lub samochodzie. Teraz role się odwróciły i jej synek smacznie śpi, a problemy ze snem ma jego mama:
Bastek od urodzenia średnio spał (Ba! To jedyne dziecko, które znam i które nie zasypiało i dalej nie zasypia w wózku albo samochodzie) potem dołączyły kolki… Ogólnie ze snem było dramatycznie +/- półtora roku. Teraz synek śpi obok jak aniołek, a ja co? Nie mogę spać.
A jaką radę Maffashion ma dla mam zmagających się z podobnymi problemami? Przede wszystkim cierpliwość:
Słuchajcie… u nas wygrała cierpliwość, cierpliwość… czas. W naszym przypadku chyba po prostu młody podrósł i mu się “przestawiło”. Bo o dziwo nie zmieniło się nic w kwestii jego rutyny dnia, diety itd. Finalnie odbyło się także bez “trenera snu” – a już byłam na to zdecydowana i pamiętacie szukałam takiej pomocy.

OMG! Maffashion zdała prawo jazdy i kupiła swój pierwszy samochód. Niezła fura





Moja córka tak miała, że nie praktycznie nie spała w nocy przez piersze dwa lata swojego życia. Spała 0,5-1 h i potem nie spała 2-3h. Wspominam to jako istne utrapienie.
Dużo zdrówka dla dziecka 🙂