Majdan ostro o Dodzie. Wydało się, dlaczego nie utrzymuje kontaktu
Relacja Dody i Radosława Majdana od lat pozostaje jedną z najbardziej komentowanych historii w polskim show-biznesie. Ich związek, który kiedyś porównywano do polskiej wersji “Beckhamów”, zakończył się w atmosferze głośnego rozstania i publicznych oskarżeń. Choć od rozwodu minęło już kilkanaście lat, temat ich relacji regularnie wraca, zwłaszcza gdy obie strony decydują się zabrać głos.
Doda i Radosław Majdan: od polskich “Beckhamów” do głośnego rozstania
Doda i Radosław Majdan byli małżeństwem w latach 2005–2007, a ich rozwód sfinalizowano rok później. Związek od początku znajdował się pod lupą mediów, a jego zakończenie tylko podsyciło zainteresowanie opinii publicznej.
Piosenkarka nie ukrywała, że decyzja o rozstaniu była konsekwencją narastających problemów i, jak sama mówiła, niewierności ze strony piłkarza. W swoich wypowiedziach wprost wskazywała zdrady jako główny powód zakończenia relacji. Od tamtej pory ich kontakt pozostaje praktycznie zerowy, a każde kolejne odniesienie do przeszłości wywołuje nowe komentarze.
Choć przez lata mogło się wydawać, że emocje opadły, sama Doda przyznała niedawno, że był moment, w którym widziała szansę na bardziej neutralne relacje. Jak opowiadała w rozmowie w “Galaktyce Plotek”, wszystko zmieniło jedno spotkanie podczas wydarzenia w ambasadzie amerykańskiej.
Z Radkiem mielibyśmy dobry kontakt. Mieliśmy to wszystko przepracowane. Wszystko się zepsuło na imprezie, gdy ja szłam ze swoim mężem, a on ze swoją żoną w ambasadzie amerykańskiej. (…) Idziemy parą na parę, myślę: boże w końcu będziemy taką patchworkową rodziną, będziemy się lubić, będziemy sobie robić grille – relacjonowała.
Sytuacja potoczyła się jednak zupełnie inaczej:
Mówię: zobacz poznasz mojego pierwszego męża. Będzie fajnie. Mówię cześć, a ona go łup! On się odwrócił i poszli.
Artystka nie ukrywała, że była zaskoczona reakcją i długo nie mogła otrząsnąć się z tej sytuacji.
Ja tak zostałam jak taki słup soli. Otworzyłam gębę, już jej nie zamknęłam. Ten obok pocieszał mnie z 25 minut na imprezie amerykańskiej. Drugi mąż pociesza mnie, dlaczego pierwszy mnie olał. Taka kuriozalna sytuacja. A później tendencja spadkowa – podsumowała.
Radosław Majdan odpowiada. To dlatego nie utrzymują kontaktu
Do sprawy odniósł się również sam Radosław Majdan, który w podcaście “Cały ten Majdan” zdecydował się jasno wyjaśnić swoje stanowisko. Sportowiec przyznał, że świadomie unika kontaktu z byłą żoną.
Nie odzywam się do niej, nie mówię jej cześć, dlatego że zachowuje się nieelegancko. Bo mnie obraża i opowiada różne dziwne historie.
Dodał też, że nie zamierza wracać do dawnych konfliktów:
Niech żyje w swojej iluzji, a ja żyję swoim życiem. Nie chciałem zachowywać żadnych pozorów, bo nie do końca to szanuję.
Majdan podkreślił, że jego priorytetem jest obecna rodzina i spokój, a temat relacji z Dodą w jego domu praktycznie nie istnieje. Zaznaczył również, że nie chce, aby w dawne konflikty wciągana była jego żona.
Z drugiej strony to nie jest tak, że my w domu o tym rozmawiamy i Małgosia nigdy w życiu nie namawiała mnie, żeby o tym rozmawiać. Ale mi to przeszkadza, jak się wmiesza w to Małgosię. Małgosia jest mamą trójki dzieci, jest kobietą z klasą… To w ogóle nie jest ten case, żeby teraz ją mieszać w jakieś walki, które są z przeszłości. Nie chcę do tego wracać (…) Moje milczenie nie oznacza przyznania się do winy, moje milczenie nie oznacza słabości, które tak chyba niektórzy odbierają. Nie, to jest po prostu mój wybór, bo ja chcę mieć spokój i ja mam swoje życie, ja mam swoją rodzinę. Tak już będzie i ja już nigdy się do tego tematu nie odniosę, chociaż mam wiele do powiedzenia.
Historia Dody i Majdana wciąż wraca
Choć od zakończenia ich związku minęły lata, relacja Dody i Radosława Majdana wciąż budzi zainteresowanie i wywołuje kolejne komentarze. Każda nowa wypowiedź pokazuje, że obie strony patrzą na przeszłość zupełnie inaczej i nie planują zmieniać swojego podejścia.
Na razie wszystko wskazuje na to, że ich drogi pozostaną całkowicie rozdzielone, zarówno prywatnie, jak i publicznie.




