Małgorzata po trzech miesiącach od kampanii prezydenckiej: “Musiałam wejść w zupełnie obcą mi rolę”
Małgorzata Trzaskowska wzbudziła ogromne emocje podczas tegorocznej kampanii prezydenckiej. Wielu specjalistów od wizerunku nie ma wątpliwości, że to właśnie ona dała tak dobry wynik Rafałowi Trzaskowskiemu.
Wywiad z Małgorzatą Trzaskowską
Małgorzata Trzaskowska podczas wyborów samorządowych stała w cieniu męża i nie udzielała się publicznie, mimo że już wtedy media się nią interesowały. W lipcu żona Prezydenta Warszawy weszła na scenę i zrobiła furorę. Jak po trzech miesiącach wspomina kampanię? Małgorzata Trzaskowska została jedną z bohaterek jesiennego wydania „Vogue Polska”.
Udział w kampanii, wystąpienia publiczne, spotkania z ludźmi były ogromnym wyzwaniem. Musiałam wejść w zupełnie obcą mi rolę. Stopniowo zaczynałam się z nią oswajać, ale czasu na to dostałam niewiele. Starałam się, bo chciałam mieć czyste sumienie i pewność, że zrobiłam wszystko, co mogłam, żeby kampania przebiegała tak, jak powinna – wspomina.
Małgorzata Trzaskowska po przegranych wyborach nie zamierza odpuścić i nadal walczyć o prawa kobiet. Po kampanii prezydenckiej założyła fundację. Tłumaczy, że doświadczenia z kampanii utwierdziły ją w przekonaniu, że jest ogromna potrzeba działania ponad podziałami.
Najważniejsza lekcja, jaką dały mi kobiety w kampanii, to ta, że mamy podobne codzienne kłopoty i wyzwania, chcemy i możemy o tym rozmawiać, łączyć się wokół problemów i razem szukać rozwiązań. Nieprawdą jest, że między nami wyrósł mur, którego nie możemy przeskoczyć. Ten mur przez ostatnie lata zbudowali politycy, którzy nieustająco sączą jad nienawiści i mówią: nie możecie się porozumieć, bo jesteście różni, ci są dobrzy, a ci źli. Naprawdę? Matki zawsze mają identyczną troskę o przyszłość swoich dzieci, kobiety w większości ponoszą trudy opieki nad starszymi rodzicami, młode dziewczyny martwią się o przyszłość planety. Ja właśnie takie osoby spotykałam i wciąż spotykam. Fundacja skupi się na tym, co jest ważne dla kobiet niezależnie od ich poglądów i miejsca zamieszkania – mówi żona Prezydenta Warszawy.
Rafał i Małgorzata Trzaskowscy na premierze sztuki. Żona polityka w modnym płaszczu (ZDJĘCIA)


Ma Gosia szczęście że nie jest first lady
Świetna babka, mądra i nowoczesna. Lubię ją! Nie była manekinem, tylko pokazała, że będzie dbać o sprawy kobiet.
juz zachowywala sie jak pierwsza dama, nie miala pokory, wiecej krzyczala i sie udzielela niz mąz, to bardzo zle, wyoborcom to sie nie podobalo. TO prezydent jest wazny a zona mu pomaga a nie glosniej krzyczy niz on, przegral przez nia tak jak Kosiniak.
Nie polecam ślązaczek w roli pierwszych dam . To jest ultraantypolska mniejszość.Ksenofobiczna i proniemiecka.
oho! trzaskowska bedzie prala brudne pieniadze mezulka przez fundacje, bo inaczej tego nazwac sie nie da, bo nadal nie wiadomo czym zasadniczo ta fundacja sie zajmuje. Sprawami kobiet? Super, a konkretnie? A konkretnie niczym.