Mann o Wendzikowskiej: Jej zadaniem jest zatrzepotać oczami
O tej wpadce pisały wczoraj niemal wszystkie media. Anna Wendzikowska (33 l.) w swojej karierze przeprowadzała wywiady z największymi gwiazdami Hollywood. Zwykle było przyjemnie, tematy schodziły na przygotowania do roli lub sprawy osobiste. Rozmowa z Sigourney Weaver przebiegła dość nieoczekiwanie. Gwiazda zapytała Anię o Grotowskiego. Niestety, Wendzikowska nie miała pojęcia, o kim mowa:
– Muszę o nim poczytać, trochę mi wstyd… – tłumaczyła.
W radiowej Trójce Wojciech Mann postanowił skomentować wpadkę:
Pani Wendzikowska nie skończyła Szkoły Machulskich, coś tam jedynie liznęła, nie musi więc znać Grotowskiego. Jest osobą jedynie od
ploteczek, czerwonych dywanów i ścianek. Jej zadaniem jest wiedzieć, w które drzwi wejść, jak się ustawić i jak zatrzepotać oczami.
Nie za ostro?

Zawsze broniłam Wendzikowskiej, że jest sympatyczna, ładna i w ogóle w porządku, ale co ja widzę, ona poznała Paula Walkera, coś za co ja bym się dała posiekać! I hate her! Just kiddin’ Ale naprawdę, kochałam się w Paulu przez wiele lat i kocham go nadal…
[b]gość, 14-03-15, 18:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-15, 15:20 napisał(a):[/b]Przecież ona nawet w ugotowanych nie znała sceny z ojca chrzestnego (tej z głową konia). A to klasyk jest! To zwykła idiotka ze znajomościami.Nie twierdzę że jest wybitnie inteligentna, ale ty też chyba nie należysz do najmądrzejszych skoro oceniasz ludzi po tym że nie znają sceny z jakiegoś filmu.[/quote]Ale ona jest AKTORKĄ. Nieznajomość kultowych filmów to wstyd przy jej profesji i tyle.
Do czasu gdy rozmowa przebiega zgodnie z napisanym scenariuszem Wendzikowska jest w stanie rozmawiać nawet po angielsku Ale wystarczy mały odskok zmiana tematu pytanie którego nie ma na kartce i odpowiedz nie była wcześniej przygotowana to jest właśnie taka klapa Weaver pewnie też pPoczuła się zazenowana Lepiej niech robi jedynie z facetami wywiady Sliniac się na jej widok nie będą myśleć o tym co ona wie a co nie Kompromitacja totalna
gdzie można obejrzeć wywiady Wendzikowskiej?
Przecież ona nawet w ugotowanych nie znała sceny z ojca chrzestnego (tej z głową konia). A to klasyk jest! To zwykła idiotka ze znajomościami.
wendzikowska to tłumok, jak oglądałam te jej wywiady to po prostu porażka
[b]gość, 14-03-15, 15:20 napisał(a):[/b]Przecież ona nawet w ugotowanych nie znała sceny z ojca chrzestnego (tej z głową konia). A to klasyk jest! To zwykła idiotka ze znajomościami.Nie twierdzę że jest wybitnie inteligentna, ale ty też chyba nie należysz do najmądrzejszych skoro oceniasz ludzi po tym że nie znają sceny z jakiegoś filmu.
Dzisiaj młodych ludzi historia Polski, polskiej kultury i sztuki nie interesuje. Młodzież dzisiaj spędza czas w galeriach handlowych, nie na wystawach i wychowuje się na kiepskich komediach typu Lejdis, Testosteron czy Ciacho, nie mając pojęcia o filach Scorsese, Coppoli czy Formana.
[b]gość, 14-03-15, 05:02 napisał(a):[/b]Śmieszą mnie komentarze broniące tej Pani, owszem nie każdy musi mieć rozległą wiedzę na każdy temat, ale za to każdy powinien mieć wiedzę z dziedziny w, której się specjalizuje, szkoli i w, której przede wszystkim pracuje (…)No ale nie no, serio oczekujesz tego od takiej Wendzikowskiej…? Nie wiem, może źle ją oceniam, bo nie widziałam nigdy żadnego jej wywiadu, ale przypuszczam, że to taka ładna twarz od zadawania znanym ludziom pytań w stylu: opowiedz coś o swojej ostatniej roli, jak ci się współpracowało z Iksińskim, a kto zaprojektuje twoją suknię na Oscary itd. I w drugą stronę to samo – ci którzy oglądają jej wywiady też robią to raczej po to, by zobaczyć jak “nasz” dziennikarz rozmawia ze znaną gębą, a nie po to, by słuchać o Grotowskim i jego wkładzie w historię polskiego teatru. Ja tam się nie bulwersuję tą sytuacją, bo (być może, jak zaznaczyłam na początku – niesłusznie) po prostu nie oczekuję po Wendzikowskiej żadnych cudów. Gdyby taką wtopę zaliczył, nie wiem – strzelam – Raczek, to można by się było oburzać. Ale że ładna pani od wywiadów o niczym nie zna Grotowskiego – no naprawdę jest to powód do takiego oburzenia?… Powiedzmy sobie szczerze, każdy zawód ma swoją wysoką półkę, średnią i niską. Jeden kucharz gotuje w paryskiej restauracji, inny smaży schabowe w zajeździe. Prawda stara jak świat, a wy się bulwersujecie jakbyście się tego dowiedzieli wczoraj…
Pan Wojciech Mann to jest wspanialy Czlowiek. Ma racje ta dziewczyna i trzepac oczami tez nie potrafi. Brak mozgu w tej pustej glowce. Jak czytam, ze to dzienikarka i aktorka to poprostu nie rozumiem o co tu chodzi. Jesli tacy beda dziennikarze, to faktycznie wali sie juz wszystko.
PRZYGANIAŁ KOCIOŁ GARNKOWI Nie trzepocze się oczami 🙂
No i rację ma. A Ania – przyznała się do niewiedzy, zrobiło jej się wstyd – czego oczekiwać więcej? Może ta wpadka, rozdmuchana przez media, skusi ją do cegoś ambitniejszego, niż wrzucanie selfie do sieci.
oczami się nie trzepocze.
[b]gość, 14-03-15, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 14-03-15, 09:31 napisał(a):[/b]Ania bardzo fajnie przeprowadza swoje wywiady. Ma prawo nie znac człowieka, którego 90% z nas nie zna ale tez ładnie z tego wybrnęła. Nie uważam tego za wpadkę. Podobno człowiek uczy sie całe zycie.Ty nie rozumisz. Ona POWINNA znać tego Pana, bo chwali się, ze skończyła szkole aktorska, po za tym przeprowadza wywiady wiec powinna się przygotować i wiedzieć wsio o gwieździe i jej mężu.[/quote]90% z Was nie wie kto to byl Grotowski. No super. A wiecie chociaz, kto to byl Mickiewicz ….
[b]gość, 14-03-15, 09:31 napisał(a):[/b]Ania bardzo fajnie przeprowadza swoje wywiady. Ma prawo nie znac człowieka, którego 90% z nas nie zna ale tez ładnie z tego wybrnęła. Nie uważam tego za wpadkę. Podobno człowiek uczy sie całe zycie.Ty nie rozumisz. Ona POWINNA znać tego Pana, bo chwali się, ze skończyła szkole aktorska, po za tym przeprowadza wywiady wiec powinna się przygotować i wiedzieć wsio o gwieździe i jej mężu.
Mann jak zwykle trafnie i uszczypliwie skoentowal cale zajscie.I bardzo dobrze
[b]gość, 14-03-15, 00:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 19:35 napisał(a):[/b]Czytam komentarze z lekkim niedowierzaniem. Przeszłam przez wszystkie etapy kształcenia w całkiem niezłych szkołach i do dzisiaj nie słyszałam o Grotowskim. Teraz już wiem kim był choć ta wiedza w żaden sposób nie odmienia mojego życia a i jej brak w niczym mi nie przeszkadzał. Wiedza która nie przydaje się w życiu codziennym to sztuka dla sztuki (określenie pasuje jak ulał) a stawianie sztuki ponad praktyczne umiejętności trąci snobizmem.Te szkoły to chyba były gorsze niż “całkiem niezłe”. Dobrze, że nie piszesz, gdzie chodziłaś do szkoły. Zatraciłaś kompletnie poczucie równowagi. Takie teorie, że sztuka jest nic nie warta i liczy się praktyka ludzkość już przerabiała. Doprowadziły do totalitaryzmów i wojen. To rzeczywiście snobizm posiadać wiedzę i mieć dzięki temu szerokie horyzonty. W przeciwnym razie widzi się świat w b. uproszczony sposób, czego przykładem jest Twoja wypowiedz.[/quote]Widzisz – Ty nie masz umiejętności rozumienia tego co czytasz. Wkładasz mi w usta słowa których nie powiedziałam bo popadasz w skrajności. Po co Ci wiedza o sztuce skoro z nikim o niej nie porozmawiasz? Jest jeszcze kultura – ona poprzedza sztukę i jest wartością uniwersalną.
[b]gość, 14-03-15, 09:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 23:22 napisał(a):[/b]a pan Mann to chociaz potrafi troche po angielsku mówic bo chyba ni eumiałby jak Ani atak płynnie wywiadów z zagranicznymi gwiazdami przeprowadzać.Mann przez lata tłumaczył teksty angielskich piosenek w gazecie. Fenomenalnie tłumaczył[/quote]Mann skończył filologię angielską i od lat zajmował się przekładem tekstów. Wendzikowska może mu co najwyżej buty czyścić pod każdym względem.
Panie Mann, trzepocze się RZESAMI,a nie oczami.
[b]gość, 13-03-15, 23:22 napisał(a):[/b]a pan Mann to chociaz potrafi troche po angielsku mówic bo chyba ni eumiałby jak Ani atak płynnie wywiadów z zagranicznymi gwiazdami przeprowadzać.Mann przez lata tłumaczył teksty angielskich piosenek w gazecie. Fenomenalnie tłumaczył
[b]gość, 13-03-15, 20:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 17:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 16:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 16:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 16:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 15:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 14:44 napisał(a):[/b]z Wendzikowskiej wyciągnięto dziecko za pieniądze, nie rodziła naturalnie, jeżeli nie była wstanie widocznie Bóg nie chciał żeby to dziecko sie urodziło ! Przyjdzie jej zapłacić za igranie z wolą Bożą !fakt! mogła rodzić naturalnie[/quote]odpowie za to przed Bogiem ![/quote]wiekszych bzdur w zyciu nie slyszalam, gdzie wy zyjecie,? w norach, w lepiankach, omg…..[/quote]Cebula..[/quote]Czlowieku z pierwszego komentarza jestes debilem z wypranym mozgiem rozumiem ze nie chodzisz do lekarza w razie ciezkiej choroby nie zdecydujesz sie na operacje albo toczenie krwi coz wola Boza ciekawe czy jakby twojemu dziecku grozila smierc i konieczna bylaby cesarka to co nie zgodzisz sie bo wola tylko czyja na pewno nie Boga[/quote]ja urodziłam dziecko które zmarło , więc wierzę że Bóg tak chciał[/quote]Jeśli osoba z kierwszego komentarza i ostatniego to ta sama, to juz wiemu dlaczego ma taki zryty berecik. Wspolczuje i radze udać się do specjalist. Bóg nie chciał, bo Bóg jest neutralny, masz wolna wolę i on to szanuje, natomiast napisane jest, że przy każdym poczęciu niebo siw raduje, a przy śmierci dziecka niebo płacze. Wiec nie pierdziel.
Ania bardzo fajnie przeprowadza swoje wywiady. Ma prawo nie znac człowieka, którego 90% z nas nie zna ale tez ładnie z tego wybrnęła. Nie uważam tego za wpadkę. Podobno człowiek uczy sie całe zycie.
[b]gość, 14-03-15, 05:02 napisał(a):[/b]Śmieszą mnie komentarze broniące tej Pani, owszem nie każdy musi mieć rozległą wiedzę na każdy temat, ale za to każdy powinien mieć wiedzę z dziedziny w, której się specjalizuje, szkoli i w, której przede wszystkim pracuje. Rozumiem jeszcze, że byłaby po szkole aktorskiej, ale pracowała np. w biurze maklerskim i po latach od ukończenia szkoły wiedza uleciała, ale do licha – ta baba pracuje w branży, Ona powinna być na bieżąco ze wszelkimi informacjami, historią kina, teatru, to jest wiedza niezbędna w jej zawodzie, podstawa, aby móc poprowadzić rozmowę choć minimum ciekawszą od umizgiwania się do hollywoodzkich aktorów, ktoś niżej trafnie określił, Panowie często kurtuazyjnie rozpływają się nad wdziękami tej Pani, a rozmowa schodzi na wzajemne “mizianie” komplementami, kiedy trafiła się kobieta nie wzruszona urodą dziennikarki i chciała nawiązać bardziej konkretny i merytoryczny dialog, to Pani od trzepotania rzęsami zaliczyła wpadkę, ot, tyle jest warta jej “fachowość”…Brawo zgadzam się w 100%. Do tego zaliczając wpadkę po miesiącu znajomości wmawia wszystkim, że dziecko było planowane…….ehhhhh
Śmieszą mnie komentarze broniące tej Pani, owszem nie każdy musi mieć rozległą wiedzę na każdy temat, ale za to każdy powinien mieć wiedzę z dziedziny w, której się specjalizuje, szkoli i w, której przede wszystkim pracuje. Rozumiem jeszcze, że byłaby po szkole aktorskiej, ale pracowała np. w biurze maklerskim i po latach od ukończenia szkoły wiedza uleciała, ale do licha – ta baba pracuje w branży, Ona powinna być na bieżąco ze wszelkimi informacjami, historią kina, teatru, to jest wiedza niezbędna w jej zawodzie, podstawa, aby móc poprowadzić rozmowę choć minimum ciekawszą od umizgiwania się do hollywoodzkich aktorów, ktoś niżej trafnie określił, Panowie często kurtuazyjnie rozpływają się nad wdziękami tej Pani, a rozmowa schodzi na wzajemne “mizianie” komplementami, kiedy trafiła się kobieta nie wzruszona urodą dziennikarki i chciała nawiązać bardziej konkretny i merytoryczny dialog, to Pani od trzepotania rzęsami zaliczyła wpadkę, ot, tyle jest warta jej “fachowość”…
[b]gość, 13-03-15, 23:22 napisał(a):[/b]a pan Mann to chociaz potrafi troche po angielsku mówic bo chyba ni eumiałby jak Ani atak płynnie wywiadów z zagranicznymi gwiazdami przeprowadzać.Mann jest po anglistyce i daje radę. A tak w ogóle, to znajomość angielskiego, dosyć powszechna w naszym pokoleniu, nie jest wystarczającym narzędziem do poprowadzenia pasjonującej rozmowy z drugim człowiekiem. Do tego trzeba mieć wiedzę z obszaru, w którym rozmówca się specjalizuje. Bez tego nie ma bata. Dlatego pani na Wu nadaje się do trzepania rzęsami i wyglądania ładnie – w tym jest profesjonalna przynajmniej.
bo tepa puszczalska suka jest
uczy się w Polsce wszystko i nic na sermate po co my Polacy mamy wiedzieć o rozpadzie Czechosłowacji , o BErlinie- muru, nawet o Ameryce pytam się po co? tylko zapycha się wiedzę niepotrzebne … zamiast jak najwięcej wiedzieć o sztuce , history, muzyki Polskiej , zasłużonych artystów polskich gdzie to jest … Zapytaj się Amerykanina o Polsce to.powie że to chyba trzeci świat albo nie będzie wiedział gdzie to jest … ale swój kraj to jest najlepszy
Trzepocze się rzęsami nie oczami, i nikt nie jest w stanie wiedzieć wszystkiego, a Ona przyznała się do swojej ignorancji. Nie wiem po co tak ciężkie słowa krytyki pod jej adresem z ust Manna.
I jak prawda to za ostro..
[b]gość, 13-03-15, 19:35 napisał(a):[/b]Czytam komentarze z lekkim niedowierzaniem. Przeszłam przez wszystkie etapy kształcenia w całkiem niezłych szkołach i do dzisiaj nie słyszałam o Grotowskim. Teraz już wiem kim był choć ta wiedza w żaden sposób nie odmienia mojego życia a i jej brak w niczym mi nie przeszkadzał. Wiedza która nie przydaje się w życiu codziennym to sztuka dla sztuki (określenie pasuje jak ulał) a stawianie sztuki ponad praktyczne umiejętności trąci snobizmem.Zgadzam się. Ja też skończyłam szkołę, studia, uważam się za osobę rozgarniętą, oczytaną i raczej zorientowaną w świecie. Ale o Grotowskim dowiedziałam się dzięki Wendzikowskiej 😉 Widocznie nigdy nie była mi ta wiedza potrzebna, nigdy też nie przewinęła się w tym co mnie aktualnie interesowało i o czym doczytywałam. I tyle. Ale śmieszą mnie teraz wszyscy ci zbulwersowani, którzy z wypiekami na twarzy i z wikipedią otwartą na drugiej karcie wylewają jad na biedą kobitę, że łolaboga, no jak to, TAKA PODSTAWOWA wiedza! No zluzujcie warkocze. Każdego z nas można złapać na niewiedzy, którą ktoś inny uzna za podstawową i elementarną. Ty się śmiejesz ze mnie, że jestem niedouczona, bo nie znam Grotowskiego, a za chwilę ja mogę się śmiać z Ciebie, że nie znasz nazwiska, które dla mnie jest oczywiste. Każdy z nas interesuje się czym innym, kończy szkoły o innych profilach itd. więc trudno, byśmy wszyscy wiedzieli to samo…
[b]gość, 14-03-15, 00:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 21:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 21:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 19:35 napisał(a):[/b]Czytam komentarze z lekkim niedowierzaniem. Przeszłam przez wszystkie etapy kształcenia w całkiem niezłych szkołach i do dzisiaj nie słyszałam o Grotowskim. Teraz już wiem kim był choć ta wiedza w żaden sposób nie odmienia mojego życia a i jej brak w niczym mi nie przeszkadzał. Wiedza która nie przydaje się w życiu codziennym to sztuka dla sztuki (określenie pasuje jak ulał) a stawianie sztuki ponad praktyczne umiejętności trąci snobizmem.Ale wiesz, że nie mówimy o tym, że z “babcią klozetową” nie możemy porozmawiać o imperatywie kategorycznym Kanta, tylko o kobiecie, która ze względów zawodowych powinna orientować się w kulturze.Zresztą widać po rozmowie, że brak wiedzy przeszkadza jej w prowadzeniu wywiadu (co jest jej pracą) więc w jej przypadku nie jest to sztuka dla sztuki tylko praktyczna umiejętność.[/quote]O imperatywie kategorycznym słyszałam ale o Grotowskim nie, zapewne was na filozofii nauczali historii kina za to pracy po tym nie ma tak się do w życiu przydało.[/quote]Przeczytaj poprzedni komentarz jeszcze raz bo nic nie rozumiesz. Co do “was na filozofii” – studiuję informatykę, a mimo to wiem, że Grotowski = teatr.[/quote]Na własne oczy widziałam jak wedzikiwska mówi w wywiadzie ze czuje wiez z aktorami z którymi rozmawia bo sama jest po szkole aktorskiej. No i proszę.. Klamstewka wychodzą na jaw.
[b]gość, 13-03-15, 23:22 napisał(a):[/b]a pan Mann to chociaz potrafi troche po angielsku mówic bo chyba ni eumiałby jak Ani atak płynnie wywiadów z zagranicznymi gwiazdami przeprowadzać.
nie pobudza się młodych ludzi do zainteresowań sztuka , teatrem , kinem . eksponatami.. tego brak w szkołach bo program edukacyjny napięty i brak takich spotkań z twórcami np. książki , oswojenia się ze sztuka , zrozumienia artysty obrazu. brak tego dlatego ludzie mają ubogie słownictwo , nie szanują się , nie umia się zachować , ubrać …. tylko komputer , telewizja i większość głupich programów nie wiadomo co mają pokazać ..
nie ma co się oszukiwać Polacy nie doceniają tego co mają i co osiągnęli… nie to co Amerykanie . oni wiedzą tylko o swojej AMeryce i ich osiągnięciach dla tej AMeryki
[b]gość, 13-03-15, 21:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 21:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 19:35 napisał(a):[/b]Czytam komentarze z lekkim niedowierzaniem. Przeszłam przez wszystkie etapy kształcenia w całkiem niezłych szkołach i do dzisiaj nie słyszałam o Grotowskim. Teraz już wiem kim był choć ta wiedza w żaden sposób nie odmienia mojego życia a i jej brak w niczym mi nie przeszkadzał. Wiedza która nie przydaje się w życiu codziennym to sztuka dla sztuki (określenie pasuje jak ulał) a stawianie sztuki ponad praktyczne umiejętności trąci snobizmem.Ale wiesz, że nie mówimy o tym, że z “babcią klozetową” nie możemy porozmawiać o imperatywie kategorycznym Kanta, tylko o kobiecie, która ze względów zawodowych powinna orientować się w kulturze.Zresztą widać po rozmowie, że brak wiedzy przeszkadza jej w prowadzeniu wywiadu (co jest jej pracą) więc w jej przypadku nie jest to sztuka dla sztuki tylko praktyczna umiejętność.[/quote]O imperatywie kategorycznym słyszałam ale o Grotowskim nie, zapewne was na filozofii nauczali historii kina za to pracy po tym nie ma tak się do w życiu przydało.[/quote]Oczywiscie najlepiej szkolic samych fachowcow bo po co nam inni ludzie. Nie tylko po filizofii trudno znalezc prace (co tez jest przeklamane, wystsrczy spojrzec na badania z 2013r a nie tylko postarzac co zaslyszane), ALE W OGOLE jest ciezko z praca – szczegolnie gdy ma ona odpowiadac wyksztalceniu.Jesli sprowadzimy wszystko co praktycznycg umiejetnosci to ja wysiadam. Wiedza dla wiedzy, dyskusje itd to juz zadna wartosc? 3A o tym, ze dziennikarzyna Anna powinna miec wiedze o kinie, jeski chce uchodzic za eksperta filmowego, chyba nie ma sensu juz pisac…no chyba, ze takie miano moze zyskac dzieki zbajomosci jezyka dzieki czemu moze przeprowadzac wywiady z ludzmi filmu..pfff
[b]gość, 13-03-15, 21:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 21:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 19:35 napisał(a):[/b]Czytam komentarze z lekkim niedowierzaniem. Przeszłam przez wszystkie etapy kształcenia w całkiem niezłych szkołach i do dzisiaj nie słyszałam o Grotowskim. Teraz już wiem kim był choć ta wiedza w żaden sposób nie odmienia mojego życia a i jej brak w niczym mi nie przeszkadzał. Wiedza która nie przydaje się w życiu codziennym to sztuka dla sztuki (określenie pasuje jak ulał) a stawianie sztuki ponad praktyczne umiejętności trąci snobizmem.Ale wiesz, że nie mówimy o tym, że z “babcią klozetową” nie możemy porozmawiać o imperatywie kategorycznym Kanta, tylko o kobiecie, która ze względów zawodowych powinna orientować się w kulturze.Zresztą widać po rozmowie, że brak wiedzy przeszkadza jej w prowadzeniu wywiadu (co jest jej pracą) więc w jej przypadku nie jest to sztuka dla sztuki tylko praktyczna umiejętność.[/quote]O imperatywie kategorycznym słyszałam ale o Grotowskim nie, zapewne was na filozofii nauczali historii kina za to pracy po tym nie ma tak się do w życiu przydało.[/quote]Przeczytaj poprzedni komentarz jeszcze raz bo nic nie rozumiesz. Co do “was na filozofii” – studiuję informatykę, a mimo to wiem, że Grotowski = teatr.
Tak się składa że Mann doskonale zna angielski, co więcej świetnie i z polotem idą mu tłumaczenia z angielskiego, miał kiedyś fajną rubrykę albo w dużym formacie albo w wysokich obcasach gdzie robił tłumaczenia 🙂
a pan Mann to chociaz potrafi troche po angielsku mówic bo chyba ni eumiałby jak Ani atak płynnie wywiadów z zagranicznymi gwiazdami przeprowadzać.
Nie za ostro. Powiedział prawdę. Dziennikarzem to jest on, z olbrzymią wiedzą na temat dziedziny w której się specjalizuje a nie panna, która jest znana z tego że jest znana. Ale jedno trzeba jej przyznać – jest dość młoda, może się jeszcze wyrobi.
Nie, nie za ostro. Ciezko nawet powoedziec, ze niegrzecznie. Po prostu bardzo celnie.
Haha dobrze powiedział!
Torbicka by pewnie wiedziala.
[b]gość, 13-03-15, 19:35 napisał(a):[/b]Czytam komentarze z lekkim niedowierzaniem. Przeszłam przez wszystkie etapy kształcenia w całkiem niezłych szkołach i do dzisiaj nie słyszałam o Grotowskim. Teraz już wiem kim był choć ta wiedza w żaden sposób nie odmienia mojego życia a i jej brak w niczym mi nie przeszkadzał. Wiedza która nie przydaje się w życiu codziennym to sztuka dla sztuki (określenie pasuje jak ulał) a stawianie sztuki ponad praktyczne umiejętności trąci snobizmem.Te szkoły to chyba były gorsze niż “całkiem niezłe”. Dobrze, że nie piszesz, gdzie chodziłaś do szkoły. Zatraciłaś kompletnie poczucie równowagi. Takie teorie, że sztuka jest nic nie warta i liczy się praktyka ludzkość już przerabiała. Doprowadziły do totalitaryzmów i wojen. To rzeczywiście snobizm posiadać wiedzę i mieć dzięki temu szerokie horyzonty. W przeciwnym razie widzi się świat w b. uproszczony sposób, czego przykładem jest Twoja wypowiedz.
Słuchajcie ja miałam o Grotowskim w liceum na języku polskim więc według mnie to elementara wiedza, nie trzeba skończyć studiów.
[b]gość, 13-03-15, 22:01 napisał(a):[/b]Słuchajcie ja miałam o Grotowskim w liceum na języku polskim więc według mnie to elementara wiedza, nie trzeba skończyć studiów.No to zazdroszczę – nie zgrywam się. Ja niestety nie miałam, ani na języku polskim, ani na żadnym innym przedmiocie przez cały okres swej edukacji. I dopiero dowiaduję się teraz, z internetów, że był taki pan i że stworzył wspaniałe koncepcje oraz sławił nasz kraj.
[b]gość, 13-03-15, 21:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 13-03-15, 19:35 napisał(a):[/b]Czytam komentarze z lekkim niedowierzaniem. Przeszłam przez wszystkie etapy kształcenia w całkiem niezłych szkołach i do dzisiaj nie słyszałam o Grotowskim. Teraz już wiem kim był choć ta wiedza w żaden sposób nie odmienia mojego życia a i jej brak w niczym mi nie przeszkadzał. Wiedza która nie przydaje się w życiu codziennym to sztuka dla sztuki (określenie pasuje jak ulał) a stawianie sztuki ponad praktyczne umiejętności trąci snobizmem.Ale wiesz, że nie mówimy o tym, że z “babcią klozetową” nie możemy porozmawiać o imperatywie kategorycznym Kanta, tylko o kobiecie, która ze względów zawodowych powinna orientować się w kulturze.Zresztą widać po rozmowie, że brak wiedzy przeszkadza jej w prowadzeniu wywiadu (co jest jej pracą) więc w jej przypadku nie jest to sztuka dla sztuki tylko praktyczna umiejętność.[/quote] O imperatywie kategorycznym słyszałam ale o Grotowskim nie, zapewne was na filozofii nauczali historii kina za to pracy po tym nie ma tak się do w życiu przydało.
[b]gość, 13-03-15, 19:35 napisał(a):[/b]Czytam komentarze z lekkim niedowierzaniem. Przeszłam przez wszystkie etapy kształcenia w całkiem niezłych szkołach i do dzisiaj nie słyszałam o Grotowskim. Teraz już wiem kim był choć ta wiedza w żaden sposób nie odmienia mojego życia a i jej brak w niczym mi nie przeszkadzał. Wiedza która nie przydaje się w życiu codziennym to sztuka dla sztuki (określenie pasuje jak ulał) a stawianie sztuki ponad praktyczne umiejętności trąci snobizmem.Ale wiesz, że nie mówimy o tym, że z “babcią klozetową” nie możemy porozmawiać o imperatywie kategorycznym Kanta, tylko o kobiecie, która ze względów zawodowych powinna orientować się w kulturze.Zresztą widać po rozmowie, że brak wiedzy przeszkadza jej w prowadzeniu wywiadu (co jest jej pracą) więc w jej przypadku nie jest to sztuka dla sztuki tylko praktyczna umiejętność.
Jaka stacja takie gwiozdy:(
[b]gość, 13-03-15, 20:49 napisał(a):[/b]No to jej pojechal po skarpetach. Trzeba przyznac ze mann potrafi inteligentnie zripostowac. Uczcie sie bo celna riposta bez krzty przeklenstw i inwektyw boli najbardziejUczyć się jej nie chciało jej sprawa nie każdy musi, jakoś angielskiego się nauczyła ciekawe czy Mann może się tym pochwalić poza tym on jest patologicznie otyły, zapewne ma wzdęcia i problemy z wątrobą, podwyższony poziom bilirubiny z przeżarcia, która działa neurotoksycznie na mózg zapewne dlatego taki oczytany człowiek mówi tak wolno i robi kilkusekundowe pauzy między słowami aby nie wyszło na jaw, że nie jedzie na najwyższych intelektualnych obrotach.
No to jej pojechal po skarpetach. Trzeba przyznac ze mann potrafi inteligentnie zripostowac. Uczcie sie bo celna riposta bez krzty przeklenstw i inwektyw boli najbardziej