Odkąd Anna Mucha zaczęła się spotykać z Marcelem Sorą, totalnie odmieniła swój wizerunek.

Celebrytka schudła, zaczęła się ubierać w seksowne, opinające ciało sukienki. Jej najlepszymi przyjaciółkami zostały markowe szpilki na niebotycznie wysokich obcasach.

Okazuje się, że sprawcą tej przemiany Muchy był w dużej mierze jej partner.

Anka zdaje sobie sprawę, że nie ma dobrego gustu, dlatego zawsze pyta się Marcela, w co ma się ubrać. To właśnie on pomógł jej zamienić się z brzydkiego kaczątka w seksbombę. Bez jego akceptacji nie założy nawet pierścionka – mówi osoba z otoczenia pary. – Ania zabiera ukochanego także na sesje zdjęciowe, by pilnował jej stylizacji – dodaje informator.

Mucha ufa gustowi Marcela i chętnie polega na jego opiniach. Teraz, gdy jest w ciąży, na pewno nie zrezygnuje z seksownego wizerunku.

W pierwszych miesiącach ciąży partner chętnie widzi Muchę w obcisłych sukienkach i w butach na wysokich obcasach.

– On nie pozwoli jej zrezygnować ani z krótkich obcisłych spódniczek, ani znając jego upodobanie do luksusu, z ubrań od najdroższych projektantów. Muszka na pewno nie zamieni się w zaniedbaną kurę domową – twierdzi znajomi pary.

Trudno nam sobie co prawda wyobrazić Muchę w 8. czy 9. miesiącu ciąży paradującą w Louboutinach i seksownej mini, ale póki ciąża pozwala – czemu nie?

Czekamy na nowe fotki sexy mamy!

Czytajcie więcej: Justyna Steczkowska zaszalała w Berlinie

\"\"

\"\"

\"\"

\"\"

\"\"

\"\"