Mo’Nique schudła 36 kilogramów (FOTO)
Mo’Nique nigdy nie wyglądała jak kruszyna – aktorka nie przejmowała się jednak swoją słuszną wagą i cieszyła się życiem jedząc to, co jej smakowało.
A smakowały jej głównie fast-foody, ciężkie i kaloryczne dania, które błyskawicznie dodawały zbędnych kilogramów.
W pewnym momencie gwiazda powiedziała jednak “stop”. Postanowiła zawalczyć – nie tyle o ładny wygląd, co o zdrowie. Powiedziała sobie, że chce jeszcze w życiu zobaczyć swoje wnuki i zaczęła się odchudzać.
Mo’Nique nie tylko zrezygnowała z fast-foodów, ale zaczęła ostro ćwiczyć. Biega, ćwiczy jogę, chodzi na siłownię, gra w koszykówkę. Często dzieli się zdjęciami, które dokumentują jej walkę o zdrowe ciało. Zachęca też swoich fanów, by poszli jej śladem.
Dziś Mo’Nique przyznaje się do wagi 98 kilogramów. Mówi, że zrzuciła 36 kilo, ale to nie koniec.
Zobaczcie, jak aktorka w pocie czoła pracuje nad swoją figurą.









Fot. Twitter Mo’Nique
kim k. ma teraz podobną figurę 😀
jak ja ją kooryfa rosoomim!
gość, 17-05-13, 13:38 napisał(a):gość, 17-05-13, 12:48 napisał(a):gość, 17-05-13, 12:17 napisał(a):gość, 17-05-13, 11:43 napisał(a):gość, 17-05-13, 11:05 napisał(a):Nie rozumiem ludzi, którzy niszczą sobie żołądek fast foodami. Sama po fast foody sięgam bardzo okazjonalnie, dosłownie kilka razy do roku – i zawsze przypłacam to bólem brzucha, nieprzyzwyczajonego do takiego jedzenia. Co w tym musi być, że po zjedzeniu jednego hot doga przez pół dnia potem umieram?Mam tak samo, pewnego dnia nie miałam wyboru i zjadłam jakiegoś burgera w mc donaldzie, potem przez dwa dni mdłości, migrena i ból brzucha.znalazly sie wrazliwe zoładeczki face palmNie no, jedz sobie zjełczały tłuszcz, zmielone krowie wymiona i bułki z waty zalewane starą śmietaną, smacznego 😉 Nikt Ci przecież nie broni. Ale pozwól, że ja będę się żywiła inaczej, mój “wrażliwy żołądeczek” woli normalne jedzenie, a nie koktajl z resztek, tłuszczu i jajeczek karalucha (to ostatnie to autentyk z jednej z bud z fast foodem).Wedliny ktore kupujecie w sklepach rowniez maja swoje tajemnice. Krowy bywaja “mielone” razem z koscmi,kopytami i sa sprzedawane jako kurczak 😀 Duzo produktow ma przebijane pieczatki z data waznosci. Ale wszyscy sa wrazliwi…Ludzie pozwólcie mi się o tym wypowiedzieć gdyż pracuję w masarni.Teraz wszystko jest mielone,nawet jest wrzucane przeterminowane psie żarcie (bo jak ktoś ma psa za pare tysięcy zł to strach płacić jak zdechnie,a człowiek najwyżej sie zrzyga)Wędliny to wychodzi nawet 5kg z 1kg mięsa tyle jest wody napompowane.A najgorsze są parówki i mortadele.Nie ma w nich wcale mięsa,tylko tłuszcz,jajka,woda itd(to tak zwane”bite mięso”).A niektórzy się brzydzą swojskim mięsem,w którym wszystko jest naturalne….
gość, 17-05-13, 21:43 napisał(a):większość grubasek mówi że kocha swoje ciało a potem wysypują się kolejne że jednak marzą o szczupłej sylwetce, każdy bez wyjątku chce być szczupły a ten który twierdzi inaczej – KłamieA wiesz skad to wynika? z wszechstonnego kultu szczuplosci- reklamy reklamy seriale, w galeriachn ie mozna sobie kupic rozmiaru wiekszego niz 42. I jak takie osoby size plus mają zyć? tez chca sie ubrac w ubrania ktore sie nosi, ale nie ma ich rozmiaru. To w koncu podejmują walke by cieszyc sie zyciem i z niego wpelni korzystac. Wiedziales o tym ze łóżka w szpiatalu są do max 150 kg? albo ze od pewnej wagi nie pwpuszczają na poklad samolotu. To jest dopiero motywacja….DLATEGO ”KLAMIĄ”
ja się odchudzam jem tylko sałate 2h dziennie na siłowni ćwicze a waga spaść nie chce
a flaśń zem jeśtem taka jak łona!
fajnie, chociaż pewnie nie będzie już tak wesoła jak była ;p
większość grubasek mówi że kocha swoje ciało a potem wysypują się kolejne że jednak marzą o szczupłej sylwetce, każdy bez wyjątku chce być szczupły a ten który twierdzi inaczej – Kłamie
a ja pięciu nie potrafię …
Ja nie korzystam z fast foodów, bo nie rozumiem zasady działania kolejek w McDonalds i boję się tam wchodzić xD
teraz to wszystko jest świńskie,chleb na polepszaczach,wszystko ma miesiące albo lata ważności barwniki,konserwanty E P i inne świństwa ale cóż nie każdy ma pole ogród itd i sam może sobie wyhodować to i owo
gość, 17-05-13, 13:38 napisał(a):Wedliny ktore kupujecie w sklepach rowniez maja swoje tajemnice. Krowy bywaja “mielone” razem z koscmi,kopytami i sa sprzedawane jako kurczak 😀 Duzo produktow ma przebijane pieczatki z data waznosci. Ale wszyscy sa wrazliwi…Oczywiście, że nigdy nie wiesz do końca, co jesz. Ale chyba lepiej kupić 20 dag droższej szynki i zjeść ją z ciemnym chlebem i pomidorem, niż kupować hamburgera w budzie przy dworcu, zgodzisz się chyba ze mną?
spox, gratulacje
gość, 17-05-13, 12:48 napisał(a):gość, 17-05-13, 12:17 napisał(a):gość, 17-05-13, 11:43 napisał(a):gość, 17-05-13, 11:05 napisał(a):Nie rozumiem ludzi, którzy niszczą sobie żołądek fast foodami. Sama po fast foody sięgam bardzo okazjonalnie, dosłownie kilka razy do roku – i zawsze przypłacam to bólem brzucha, nieprzyzwyczajonego do takiego jedzenia. Co w tym musi być, że po zjedzeniu jednego hot doga przez pół dnia potem umieram?Mam tak samo, pewnego dnia nie miałam wyboru i zjadłam jakiegoś burgera w mc donaldzie, potem przez dwa dni mdłości, migrena i ból brzucha.znalazly sie wrazliwe zoładeczki face palmNie no, jedz sobie zjełczały tłuszcz, zmielone krowie wymiona i bułki z waty zalewane starą śmietaną, smacznego 😉 Nikt Ci przecież nie broni. Ale pozwól, że ja będę się żywiła inaczej, mój “wrażliwy żołądeczek” woli normalne jedzenie, a nie koktajl z resztek, tłuszczu i jajeczek karalucha (to ostatnie to autentyk z jednej z bud z fast foodem).Wedliny ktore kupujecie w sklepach rowniez maja swoje tajemnice. Krowy bywaja “mielone” razem z koscmi,kopytami i sa sprzedawane jako kurczak 😀 Duzo produktow ma przebijane pieczatki z data waznosci. Ale wszyscy sa wrazliwi…
WOW moj chlopak tez
niestety człowiek czasami sam nie wie co je, czasami jedzac w miare normalnie i tak tyjemy, jedno to moze byc za malo ruchu ale drugie…mnostwo chemi w jedzeniu, nie wspomne o przyprawach ostatnio czytalam jaki ”cudowny” jest glutaminian sodu, dodawany do kostek rosolowych, vegety , maggi i tym podobnych, to jest świadome trucie ludzi na dodatek ten cudowny skladnik zwieksza apetyt za dodawanie czegos takiego powinno sie siedziec w wiezieniu, ciesze sie ze nie jem miesa od lat, tam to dopiero chemii jest… ;/ szkoda slow
brawo Mo’Nique ;D
gość, 17-05-13, 11:05 napisał(a):Nie rozumiem ludzi, którzy niszczą sobie żołądek fast foodami. Sama po fast foody sięgam bardzo okazjonalnie, dosłownie kilka razy do roku – i zawsze przypłacam to bólem brzucha, nieprzyzwyczajonego do takiego jedzenia. Co w tym musi być, że po zjedzeniu jednego hot doga przez pół dnia potem umieram?Mam tak samo, pewnego dnia nie miałam wyboru i zjadłam jakiegoś burgera w mc donaldzie, potem przez dwa dni mdłości, migrena i ból brzucha.
super kobieta!
gość, 17-05-13, 12:17 napisał(a):gość, 17-05-13, 11:43 napisał(a):gość, 17-05-13, 11:05 napisał(a):Nie rozumiem ludzi, którzy niszczą sobie żołądek fast foodami. Sama po fast foody sięgam bardzo okazjonalnie, dosłownie kilka razy do roku – i zawsze przypłacam to bólem brzucha, nieprzyzwyczajonego do takiego jedzenia. Co w tym musi być, że po zjedzeniu jednego hot doga przez pół dnia potem umieram?Mam tak samo, pewnego dnia nie miałam wyboru i zjadłam jakiegoś burgera w mc donaldzie, potem przez dwa dni mdłości, migrena i ból brzucha.znalazly sie wrazliwe zoładeczki face palmNie no, jedz sobie zjełczały tłuszcz, zmielone krowie wymiona i bułki z waty zalewane starą śmietaną, smacznego 😉 Nikt Ci przecież nie broni. Ale pozwól, że ja będę się żywiła inaczej, mój “wrażliwy żołądeczek” woli normalne jedzenie, a nie koktajl z resztek, tłuszczu i jajeczek karalucha (to ostatnie to autentyk z jednej z bud z fast foodem).
Uwielbiam ją! Wraz z utratą kilogramów straci poczucie humoru :/
Dobra robota!!!:) Polecam świetne ćwiczenia na: twoja-talia.blogspot.com Dzięki nim mam podniesioną i jędrną pupę, a co najważniejsze aż -1,7 cm mniej w talii!!!!!!!!!!:)))) i to w ciągu 2 tygodni:)
gość, 17-05-13, 11:43 napisał(a):gość, 17-05-13, 11:05 napisał(a):Nie rozumiem ludzi, którzy niszczą sobie żołądek fast foodami. Sama po fast foody sięgam bardzo okazjonalnie, dosłownie kilka razy do roku – i zawsze przypłacam to bólem brzucha, nieprzyzwyczajonego do takiego jedzenia. Co w tym musi być, że po zjedzeniu jednego hot doga przez pół dnia potem umieram?Mam tak samo, pewnego dnia nie miałam wyboru i zjadłam jakiegoś burgera w mc donaldzie, potem przez dwa dni mdłości, migrena i ból brzucha.znalazly sie wrazliwe zoładeczki face palm
powodzenia w dalszym odchudzaniu
Zawsze będę chwalić i podziwiać ludzi, którzy się za siebie ostro wzięli 🙂
Nie rozumiem ludzi, którzy niszczą sobie żołądek fast foodami. Sama po fast foody sięgam bardzo okazjonalnie, dosłownie kilka razy do roku – i zawsze przypłacam to bólem brzucha, nieprzyzwyczajonego do takiego jedzenia. Co w tym musi być, że po zjedzeniu jednego hot doga przez pół dnia potem umieram?
WOW! Niezły wynik!
ja i tak ją lubię jak jest duża
Życzę wytrwałości i braku efektu jojo .
Jest szansa, że może zaczęła przy okazji i golić nogi…
Dobrze! Oby tak dalej!
Dobrze, zdrowie nawazniejsze! Więcej osób powinno dawać taki przykład! Promowanie osób zaburzonych (anorektyczki, narkomanki, alkoholiczki) powinno byc zabronione.
bardzo dobrze! super