Najbardziej hojni celebryci

290 290

Mąż Beyonce, Jay-Z, wzruszył niebywale jedną z londyńskich kelnerek, gdy w lokalu, w którym jadł kolację z ukochaną, zostawił napiwek w wysokości 150 dolarów.

Czy to jednak dużo jak na milionera?

Matt Damon zasłynął jako o wiele bardziej hojny gwiazdor. W marcu tego roku zostawił w nowojorskiej restauracji tip w wysokości 400 dolarów.

Jeszcze lepszy okazał się Johnny Depp. Pamiętacie, jak sowicie wynagrodził obsługę chicagowskiego lokalu, w którym wraz z ekipą filmu Public Enemy świętował jego premierę? Aktor zostawił wtedy aż 4 tysiące dolarów.

O geście można też mówić w przypadku Russela Crowe. Aktor zostawił w jednym z walijskich pubów napiwek w wysokości 900 dolarów.

Ciekawi jesteśmy, jakie napiwki dają nasze rodzime gwiazdy.

I czy w ogóle dają.

 
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

45 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Napiwek sis daja za dobra mila obsluge za szybkie rozwiaxanie problemu jesll taki zaistnieje -komenfarz o dodzie suk bo suk ale jak kelner smierdzi I podaje jedzenie to nie fajnie raczej he? Podruzuje po swiecie I daje napiwki wszedzie oprocz w polsce poprostu w ZYCIU nie zdazylo mi sie zeby w polsce kelner lub kto kolwiek w obsludze klienta byl mily. Nauczcie sie szanowac klienta bo inacze huja zajdziemy w gastronomi czy turystyce. Usmiechnij sie to pierwsze zadanie.

gość, 12-07-10, 23:08 napisał(a):Co kraj to obyczaj. W Stanach kelnerzy zarabiaja wlasnie na napiwkach. Placa im bardzo mala godzinowke jesli wogole, a zarabiaja sami dobra obsluga. Jesli jestes dobrym i milym kelnerem to zarobisz. Jak nie to nie zarobisz.W PL i Europie kelnerzy sa placeni dobra godzinowke (lub przynajmniej minimum z urzedu) wiec nie musza sie starac bo tak i tak zarobia. Widać, że nie pracujesz w gastronomii… ja mam 6 zł za godzinę i umowy na oczy nie widziałam, a napiwki zostawiają mi tylko starsi Niemcy lub dobrze wychowani Polacy (niestety, mniejszość). Napiwek jest za dobrą obsługę – bo godzinówka polega na tym, że w tym samym czasie mogłabym siedzieć na tyłku i/lub obsłużyć klientów z wielką łaską, a zawsze jestem uśmiechnięta i pomocna, nawet jak się źle czuję… Pracuję w jednej z lepszych restauracji bardzo dużego polskiego miasta. Bez umowy, 6zł/h.omg, to w Szczecinie już płacą 6 zł. Za moich czasów to płacili 5.5 zł. To było 3 lata temu. To miasto umiera… Tam kase zrobili tylko ci z SLD.

gość, 12-07-10, 16:58 napisał(a):mi piasek zostawił 18zł żal ;pa Ty myślałaś że skoro to piasek to ci tysiaka zostawi?? nie bądź pazerna, na 18 zł to się dwie godziny zasuwa, mógł Ci przecież nic nie dać, to nie obowiązek

“Klientom wydaje się,że jak zapłacą za jedzenie to mogą wybrzydzać, pyskować i traktować kelnera jak szmatę. ”Klient nasz pan.Może ma ci jeszcze zapłacić za uśmiech i powiedzenie ‘Dzień dobry’??Paranoja

gość, 12-07-10, 23:24 napisał(a):Prawda jest taka, że nikt nie ma obowiązku dawać napiwku… przyjęło się tak, że wypada, ale to jest sprawa tej osoby czy da czy nie.. Więc do kelnerów/kelnerek – jak coś dostaliście to się cieszcie, a nie narzekacie, że za mało, w końcu pensje też dostajecie ;]]napiwek jest kwestią kultury osobistej i poziomu obsługi. Generalnie bywalec restauracji, a tym bardziej takiej z dobrą obsługą, zawzse daje napiwek, bo kiedyś tutaj wróci. Jak nie dasz i jeszcze raz się w niej pokażesz to pamietaj że sliny w jedzeniu nie wyczujesz. Szczególnie w sosie. Prawda jest okrutna. Mam kolegów, którzy pracowali w tego typu miejscach. Nie ma litości…..Nie dają buraki, które nie odwiedzają takich miejsc, bo nie mają wyżej opisanego problemu….p.s. współczuje twojej dziewczynie albo tobie że masz takiego chłopaka:D

Prawda jest taka, że nikt nie ma obowiązku dawać napiwku… przyjęło się tak, że wypada, ale to jest sprawa tej osoby czy da czy nie.. Więc do kelnerów/kelnerek – jak coś dostaliście to się cieszcie, a nie narzekacie, że za mało, w końcu pensje też dostajecie ;]]

a czemu ma dawac !!!!

gość, 12-07-10, 20:18 napisał(a):Doda ponoć zostawiła kelnerowi jedenej z Warszawskich restauracji 3 zł napiwku z dopiskiem ” to na dezodorant” 🙂 trzeba być totalną suczą :)trzeba umiec byc szczerym… nie kazdy potrafi… (i nie dla kazdego higiena osobista jest oczywista)

Co kraj to obyczaj. W Stanach kelnerzy zarabiaja wlasnie na napiwkach. Placa im bardzo mala godzinowke jesli wogole, a zarabiaja sami dobra obsluga. Jesli jestes dobrym i milym kelnerem to zarobisz. Jak nie to nie zarobisz.W PL i Europie kelnerzy sa placeni dobra godzinowke (lub przynajmniej minimum z urzedu) wiec nie musza sie starac bo tak i tak zarobia. Widać, że nie pracujesz w gastronomii… ja mam 6 zł za godzinę i umowy na oczy nie widziałam, a napiwki zostawiają mi tylko starsi Niemcy lub dobrze wychowani Polacy (niestety, mniejszość). Napiwek jest za dobrą obsługę – bo godzinówka polega na tym, że w tym samym czasie mogłabym siedzieć na tyłku i/lub obsłużyć klientów z wielką łaską, a zawsze jestem uśmiechnięta i pomocna, nawet jak się źle czuję… Pracuję w jednej z lepszych restauracji bardzo dużego polskiego miasta. Bez umowy, 6zł/h.

prawda taka ze czym ktoś ma więcej kasy tym jest bardziej skąpy. oczywiście od tej zasady są też wyjątki i bywają osoby bogate którym kasa nei przewróciła w głowie.

gość, 12-07-10, 15:45 napisał(a):gość, 12-07-10, 15:13 napisał(a):ja bym nie zostawiła ani grosza. rzeczywiście ciężko harują podając ludziom jedzenie. zamiast tego wolałabym dać te pieniądze jakiejś głodnej osobie a nie kelnerom ktorzy zazwyczaj są nie mili i nie wiadomo co dodają do tego jedzenia…o kucharzach już nie wspomneglodnej osobie…szkoda ze nie dajesz. Najlepiej sie rzadzie nieswoimi pieniedzmiTo byś się baranie zdziwił jaka to właśnie jest ciężka praca. Cały czas w biegu, nogi wchodzą do d.py i jeszcze musisz wysłuchiwać marudzenia wybrednych osłów którym nie pasuje kształt ziemniaka, wszystko jest za zimne lub za gorące. Klientom wydaje się,że jak zapłacą za jedzenie to mogą wybrzydzać, pyskować i traktować kelnera jak szmatę.

gość, 12-07-10, 20:22 napisał(a):gość, 12-07-10, 12:21 napisał(a):gość, 12-07-10, 11:52 napisał(a):Borys Szyc w Lublinie zostawił 5 zł.marnie…A kto powiedzial, że w ogóle musi zostawić napiwek???? Każdy ciężko, albo i mniej ciężko ale pracuje na to co ma, a to oddawanie kasy za darmo, bo za jedzenie płacisz normalnie. Zresztą jego kasa jest cięzko zarobiona bo płaci za to sławą i brakiem prywatności… Moim zdaniem jeśli ktoś ma pieniądze to są inne sposoby żeby pomagać ludziom, a napiwki to jakiś chory obyczaj!!!Baranie dobre wychowanie i obyczaj nakazuje dać napiwek, napiwki dają anonimowi ludzie, niestety polskie pseudo gwiazdy stać jedynie na napiwek 1,2,3 pLN. są żałosne te gwiazdki, udowadniają, że słoma im z butów wystaje.moze gownianie obslugujesz? Napiwek jest za dobra obsluge

I po co ta rozrzutność??Komentarze z Kupichą i Makłowiczem najlepsze ;DD

Doda ponoć zostawiła kelnerowi jedenej z Warszawskich restauracji 3 zł napiwku z dopiskiem ” to na dezodorant” 🙂 trzeba być totalną suczą 🙂

gość, 12-07-10, 12:21 napisał(a):gość, 12-07-10, 11:52 napisał(a):Borys Szyc w Lublinie zostawił 5 zł.marnie…A kto powiedzial, że w ogóle musi zostawić napiwek???? Każdy ciężko, albo i mniej ciężko ale pracuje na to co ma, a to oddawanie kasy za darmo, bo za jedzenie płacisz normalnie. Zresztą jego kasa jest cięzko zarobiona bo płaci za to sławą i brakiem prywatności… Moim zdaniem jeśli ktoś ma pieniądze to są inne sposoby żeby pomagać ludziom, a napiwki to jakiś chory obyczaj!!!Baranie dobre wychowanie i obyczaj nakazuje dać napiwek, napiwki dają anonimowi ludzie, niestety polskie pseudo gwiazdy stać jedynie na napiwek 1,2,3 pLN. są żałosne te gwiazdki, udowadniają, że słoma im z butów wystaje.

Co kraj to obyczaj. W Stanach kelnerzy zarabiaja wlasnie na napiwkach. Placa im bardzo mala godzinowke jesli wogole, a zarabiaja sami dobra obsluga. Jesli jestes dobrym i milym kelnerem to zarobisz. Jak nie to nie zarobisz.W PL i Europie kelnerzy sa placeni dobra godzinowke (lub przynajmniej minimum z urzedu) wiec nie musza sie starac bo tak i tak zarobia.

a wam sie wydaje, ze oni nie daja na akcje charytatywne? daja i to kupe kasy

ale śmiechowe komentarze 😀

kupicha dał napiwek 1,40 zł

mi piasek zostawił 18zł żal ;p

nie musza dawac, daje sie jak obsluga byla lepsza nic przecietna , a W polsce trudno taka spotkac

Musz,ą sie czymś pochwalić!!;s$$$Zamiast napiwki dawać mogli by wesprzeć jakieś akcje dla ubogich a nie dawać tym co zarabiają

gość, 12-07-10, 13:04 napisał(a):Robert Makłowicz jada w ikeizapomnilem dodac – meble

Nasze? 5 zł, nie więcej ;>

gość, 12-07-10, 15:13 napisał(a):ja bym nie zostawiła ani grosza. rzeczywiście ciężko harują podając ludziom jedzenie. zamiast tego wolałabym dać te pieniądze jakiejś głodnej osobie a nie kelnerom ktorzy zazwyczaj są nie mili i nie wiadomo co dodają do tego jedzenia…o kucharzach już nie wspomneglodnej osobie…szkoda ze nie dajesz. Najlepiej sie rzadzie nieswoimi pieniedzmi

ja bym nie zostawiła ani grosza. rzeczywiście ciężko harują podając ludziom jedzenie. zamiast tego wolałabym dać te pieniądze jakiejś głodnej osobie a nie kelnerom ktorzy zazwyczaj są nie mili i nie wiadomo co dodają do tego jedzenia…o kucharzach już nie wspomne

nasze rodzime gwiazdy zarabiaja cale g,,wno w porownaniu z hollydoow, wiec raczej nie zostawiaja

plich 20 zł

Robert Makłowicz jada w ikei

u mnie w pracy byla raz “halinka kiepska” nie dala nic napiwku,pomimo iz byla niemila a ja cierpliwie znosilam jej wymagania. powiedzialabym,ze byla mocno wstawiona

gość, 12-07-10, 11:52 napisał(a):Borys Szyc w Lublinie zostawił 5 zł.marnie…A kto powiedzial, że w ogóle musi zostawić napiwek???? Każdy ciężko, albo i mniej ciężko ale pracuje na to co ma, a to oddawanie kasy za darmo, bo za jedzenie płacisz normalnie. Zresztą jego kasa jest cięzko zarobiona bo płaci za to sławą i brakiem prywatności… Moim zdaniem jeśli ktoś ma pieniądze to są inne sposoby żeby pomagać ludziom, a napiwki to jakiś chory obyczaj!!!

co to dla nich 😛 mogliby spokojnie wykarmić całą Afryke i jeszcze domy wszystkim postawic

Borys Szyc w Lublinie zostawił 5 zł.marnie…

ja dostłm 20zł , w sumie się cieszyłam.

gość, 12-07-10, 09:50 napisał(a):raz zostawil te 4000 przez kilkadziesiat lat kariery wiec nie robcie aferyKochana, Ty pewnie przez całe życie nie zostawiłaś i nie zostawisz jednej dziesiątej tego co on po jednym obiedzie… W przeliczeniu na zlotówki 4000 dolarów to 12000 tyś zł!!!! Więc proszę nie komentujcie tego bo to nieładnie, oni wcale nie muszą dawać tyle napiwku, to tylko gest ale jakże miły i jak dobrze o nich świadczy… :)Nawet 150 dolarów (450zl ) to już coś. Poza tym kto wymiślił te napiwki i “doliczane serwisiku”. To nie chodzi o to że jestem chytra, ale ja pracując w biurze, użerając się z upierdliwymi klientami nie dostaję nic, a za podanie obiadu kelner wręcz nastawia łapę po napiwek, a jak płacisz kartą to pyta czy doliczyć do transakcji serwis… Mnie to lekko denerwuje, bo oni nic takiego nie robią, a jeszcze potrafią napluć do sosu jak zwrócisz im uwagę o brudny talerz………..

Mają dużo pieniędzy,więc dla sławnych osób to nic wielkiego zostawić taki napiwek.

aha spoko..

ht tp://w ww.kozaczek.pl/plotka.php?id=5698

raz zostawil te 4000 przez kilkadziesiat lat kariery wiec nie robcie aferyprzechlapane maja ci slawni jak trafia do knajpy z kiepska obsluga.zalozny, ze trafia na kelnera, ktory pomyli zamowienia, nie przeprosi, powie, ze niewyraznie zamowili itpczy jak ktos jest bogaty i slawny, to moze sie wkurzyc i nie zostawic napiwku?

4000 $ to się nazywa być hojnym ;p ii cudownym 😉

mój wspaniały Johnny… <3 ;*****

4 000 $ – Johnny jesteś wielki…

Zarabiają to i zostawiają hojne napiwki.Co w tym dziwnego.

nie daja bo to wiesniaki

jak nie daja – juz kiedys byl njus na ten temat i daja po 50 gr – 2 zl 😛 chojnosc to nasza narodowa cecha… ;)nie ma co liczyc na napiwki rzedu 150 dolcow w Polsce no chyba ze od jakiegos obcokrajowca…