Obsypali grób Kołaczkowskiej przed 1 listopada. Rodzina nie jest gotowa na ten widok. Serce ściska
Joanna Kołaczkowska była jedną z najbardziej lubianych i charyzmatycznych artystek polskiej sceny kabaretowej. Przez lata rozbawiała widzów w kultowym Kabarecie Hrabi oraz wcześniej w legendarnym Kabarecie Potem, który na zawsze odmienił oblicze polskiego humoru. Jej błyskotliwy dowcip, niezwykła energia i naturalność sprawiały, że publiczność ją uwielbiała.
Na grobie Joanny Kołaczkowskiej, wciąż pojawia się dużo nowych symboli pamięci i miłości. Od śmierci artystki minęło już trochę czasu, a fani wciąż nie zapominają o jej wyjątkowym poczuciu humoru i ciepłu, którym obdarowywała ludzi wokół siebie.
Córka i bliscy na pogrzebie Joanny Kołaczkowskiej. Tak potraktował ich duchowny
Grób artystki wygląda jak kolorowy ogród. Wśród wrzosów, kwiatów i zielonych roślin można dostrzec aniołki, serduszka, różowe donuty, kolorowe kamienie z napisami oraz ręcznie robione pamiątki od fanów. Każdy z tych drobiazgów ma swoje znaczenie, ponieważ to są nie tylko ozdoby, ale małe symbole wdzięczności i tęsknoty za Joanną.
Wyszło na jaw, jak Kołaczkowska zareagowała na diagnozę. Tak wyglądały jej ostatnie chwile życia…
Na grobie znalazła się też wzruszająca tabliczka z napisem: „Powiedz Aśka, jak tam jest? Kto Ci pisze scenariusze? Czy rozśmieszasz ich do łez?…”
To słowa, które trafiają prosto w serce każdego, kto znał i cenił Joannę Kołaczkowską. Fani wciąż odwiedzają to miejsce i przynoszą kwiaty, pamiątki.
Dzieciństwo odbiło się cieniem na życiu Joanny Kołaczkowskiej. „Miałam 5 lat, kiedy umarł”

