OMG! Oto, czego Meghan Markle musiała się nauczyć przed spotkaniem z Królową
Księżna Meghan nie jest arystokratką. Pochodzi z normalnej rodziny, zanim została aktorką, łapała się różnych prac. Nic dziwnego, że przed spotkaniem z królową Elżbietą, babcią księcia Harry’ego, była bardzo zestresowana. Zapisała się na lekcje do Edmunda Fry, eksperta od etykiety, który uczył ją, jak… pić herbatę.
Księżna Meghan przed spotkaniem z królową uczyła się, jak pić herbatę
Jak podaje Daily Mail, lekcje trwały aż dwie godziny. Edmund Fry prowadzi herbaciarnię Rose Tree Cottage w Kalifornii i uczył Meghan, jak pić z filiżanki, czy trzymać widelec.
Tak bardzo jej się podobało, że chciała wrócić. Młode pokolenie nie wie, co to jest porcelana kostna i na pewno nie wie nic o tym, jak obchodzić się z filiżanką i spodkiem ani jak posługiwać się nożem i widelcem – powiedział Edmund.
To nie jedyna rzecz, której musiała nauczyć się księżna przed wstąpieniem do rodziny królewskiej. Miała specjalną asystentkę pilnującą, aby zachowywała się zgodnie z etykietą. Zaczynając od ubioru, do czego nie zawsze się stosuje, kończąc na sposobie siadania.
ZOBACZ TAKŻE:
Książę Louis rozpoczął już nauki ETYKIETY królewskiej! Aż trudno w to uwierzyć
Tym jednym gestem Meghan Markle pokazała, że ma GDZIEŚ królewską etykietę


Jak widać po jej zachowaniu, nie jest zbyt pojętna. Harry sam ledwie ukończył szkołę, i wzią sobie żonę na podobnym poziomie. Braki wychodzą w przemowieniach pelnych tych samych słów i frazesów. No i w zachowaniu obojga. Nie bez powodu w UK mówią na nich głupi i glupszy. Z ulubienca, Harry stal się naczelnym posmiewiskiem.
Patrząc na to jak ona się zachowuje to ta asystentka jest do natychmiastowego zwolnienia.
Mówiąc że dobry nauczyciel nauczy każdego.
Takie lekcje zachowania przy stole powinny być w szkole zamiast religii. Nigdzie na świecie nie spotkałam się z taka ilością osób jak w Polsce jeśli chodzi o jedzenie z otwarta buzia. DRAMAT, nie wspomnę już o tym, ze jak kobieta dołącza do stołu, wychodzi do toalety to muzyczni wstają od stołu! To odróżnia ludzi dobrze wychowanych o tych bez jakichkolwiek wpojonych w domu manier.