Pacjent wrzucił do sieci zdjęcie szpitalnego posiłku, nikt mu nie wierzy, że…

posilki-w-szpitalu-g-R1 posilki-w-szpitalu-g-R1

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w polskich szpitalach karmią nas słabo, bardzo słabo albo… beznadziejnie.

Zobacz: Katy Perry z jedzeniem między zębami na czerwonym dywanie (ZDJĘCIA)

Mało kto jest zadowolony z posiłków serwowanych na oddziałach. Pacjenci chętnie dzielą się zdjęciami najbardziej obrzydliwych potraw, jakie dostali podczas leczenia. Ale uwaga! Okazuje się, że nie wszędzie jest tak źle.

Na facebookowym profilu Posiłki w szpitalach pojawiło się zdjęcie, które wywołało lawinę komentarzy. Ludzie nie mogą uwierzyć, że fotka smacznego posiłku, estetycznie podanego i – jak na szpitalne realia – wyszukanego – została zrobiona w szpitalu.

Dobra, dobra, a teraz dajcie zdjęcie posiłku ze szpitala, a nie jakiejś restauracji:) – komentują internauci.

Uszczypnijcie mnie bo chyba śnie. Na bank pietruszka z plastiku a bakłażan to tylko atrapa. A tak na serio szacun dla kucharek które potrafią przygotować smacznie, ładnie, i zdrowo – dodają inni.

W którym szpitalu serwują pacjentom takie cuda?

Czytaj: Na backstage’u pokazu Victoria’s Secret było JEDZENIE!

Własna kuchnia to podstawa do zdrowego odżywiania. Brawa dla zespołu przygotowującego posiłki w szpitalu przy Inflackiej! – brzmi komentarz do zdjęcia.

Na forum byli pacjenci potwierdzają, że w tym szpitalu naprawdę dobrze karmią:

Potwierdzam! 🙂 Posiłki w szpitalu “Inflancka” naprawdę rewelacja! Rzadko kiedy spotyka się tak zróżnicowany i smaczny jadłospis w szpitalach!!! 🙂

Potwierdzam !!!! 2 lata temu rodziłam tam córkę przez CC i jedzenie było pyszne i rozmaite. Mimo że byłam po operacji nie podawali mdłej papki bez smaku tylko aromatyczne delikatne smaczne potrawy. Na patologii ciąży przynoszą dzień wcześniej kartkę na której są wypisane dwa zestawy obiadowe by móc sobie wybrać na następny dzień to na co ma się ochotę… Szpital specjalistyczny Inflancka pod tym względem jest wyjątkowy – piszą internauci.

Brawo! Jak widać nie w każdym szpitalu na obiad serwują breję.

Kozaczek GRATULUJE ekipie robiącej takie smakołyki!

I dla porównania… smutna codzienność polskich szpitali:

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

38 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Zapraszam na posiłki w szpitalu rehabilitacyjnym w Krzeszowicach . Więźniowie maja lepsze . Przerwa między kolacja a śniadaniem wynosi piętnaście godzin !!!Panie rozdające obiad nieuprzejme . Tak jakby robiły łaskę, ze wydają chorym obiady . Coś niesamowitego .

Jedzenie szpitalne.. Fuj, nie raz byłam i jadłam…i zastanawiałam jak to sie ma do piramidy zdrowego żywienia… U nas w szpitalu(okolice Krakowa) obiady jako takie(choc ciężko poznać jaka to zupa:P)ale śniadania i kolacje dramat… Trzy kromy białego najtańszego pieczywa, najtańsza szynka konserwowane (dwa plastry)i masła…wielkości małego paznokcia… Warzyw, owoców brak, czegoś na ten chleb-właściwie też brak…

gość20-06-17, 18:13A czy to nie jest przypadkiem prywatny szpital?Nie, to szpital państwowy, jeszcze do końca roku mozna w nim rodzic po ludzku. Potem bedzie “bóle porodowe to kara za grzech pierworodny” itp…

Zapraszam do szpitala we Włocławku na oddział dziecięcy . Powiedzieć szczerze to świnie dostają lepsze jedzenie niz dzieci przebywające na tym oddzielnie. Wielka porażka jest i szpital jak i oddziały w tym szpitalu.

A czy to nie jest przypadkiem prywatny szpital?

gość, 20-06-17, 11:15 napisał(a):Niektórzy to chyba idą do szpitala się “nażreć”. Wiadome, że słabo jest dostawać przysłowiowe g*wno, no ale bez przesady. Niektórzy to by chyba chcieli wypasionych 2 daniowych obiadów, deserków itp. Wy tam się idziecie leczyć a nie obżerać całe dnie. Dziwić się, że tyle otyłych ludzi, jak tylko w kółko o jedzeniu myślą.Sorry ale przy takim jedzeniu to zdrowy by się pochorował. A przecież mówimy o pożywieniu dla ludzie chorych, wymagających posiłków bogatych w substancje odżywcze.

“Dobra zmiana ” dotarła do szpitali . . . Brawo ! Ale jak broSzyfło leżało w szpitalu to wpierdzielało golonki i kotlety !

Szkoda tylko że pacjenci w szpitalach traktowani sa gorzej niż złodzieje, mordercy itp

Pyszne jedzenie jest w szpitalu w Koszalinie:) wiem bo jadlam przez kilka lat

Nie każdy gustuje w takich potrawach jak ta wychwalana. Gdybym coś takiego dostał to bym tego nie tknął.Szpital to nie restauracja a jak po wyjściu staniemy na wagę to większość ludzi powinna być zadowolona.

Niektórzy to chyba idą do szpitala się “nażreć”. Wiadome, że słabo jest dostawać przysłowiowe g*wno, no ale bez przesady. Niektórzy to by chyba chcieli wypasionych 2 daniowych obiadów, deserków itp. Wy tam się idziecie leczyć a nie obżerać całe dnie. Dziwić się, że tyle otyłych ludzi, jak tylko w kółko o jedzeniu myślą.

gość, 20-06-17, 09:39 napisał(a):a u siebie w domu jak jecie????co wy do szpitala jesc chodzicie od tego ma sie rodzine aby przyniosla a nie Rodzina może przynieść coś na przekąskę,ale nie obiady w swoich naczyniach.W salach pełno niedojedzonych posiłków i tak wymieszane „zapaszki” że można zatykać nos żeby tego nie wdychać.

PRZY TAKIM JEDZENIU RACZEJ NIE WYZDROWIEJESZ. ONI ROBIĄ TO CHYBA PO TO, BY CHORY NIE PRZEDŁUŻAŁ SWOJEGO POBYTU W SZPITALU… PODOBNO W WIĘZIENIACH KARMIĄ LEPIEJ.

Rodziłam w tym szpitalu dwa razy i serio to co podawali tam do jedzenia było dobre, wiadomo słabo doprawione ale apetycznie wyglądające i zjadliwe nie to co w szpitalu na Czerniakowskiej (sam salowy odradzał jedzenie tych obiadów).

Od tego ma sie rodzinw zeby przynosila obiad? Do szpitala?!! Nie, od tego jest szpital ze ma dbac o osoby chore. Sloro wszedzie za granicą jedzenie w spzitalach moze byc normalne to czemu w polsce jest gorsze niz w wiezieniach?

a u siebie w domu jak jecie????co wy do szpitala jesc chodzicie od tego ma sie rodzine aby przyniosla a nie

ja byłam ostatnio 5 dni w moim biednym miejskim szpitalu i w sumie byłam zdziwiona że jedzenie było naprawdę dobre. MOże jak bym tam była na wakacjach to było by mi za mało ale jak człowieka kroją to takie porcje ledwie można spozyć.

takie goowno to niech daja wiezniom a nie chorym ludziom, juz nie wspomne o tym, ze w ogóle nie dostosowuja sie do potrzeb pacjenta, rozne sa choroby i do tego odpowiednie diety.

bo szpitale głównie wynajmuja firmy cateringowe i to one serwuja jak najtansze jedzenie za 5 zł dziennie na pacjenta!, jest to tragedia zwlaszcza dla dietetykow ktorzy odbywaja praktyki w szpitalach z cateringiem… Dla większości szpitali liczą się cyferki by jak najtańszym kosztem coś kupić, kosztem zdrowia pacjentów oczywiście bo przecież dobrą dietą można wspomagac leczenie o czym zapominają dyrektorzy szpitali ( lekarze ) likwidując szpitalne kuchnie, temat rzeka.

gość19-06-17, 21:55Rodzilam na Inflanckiej prawie 2 lata temu i potwierdzam-posilki byly smaczne, porcje w sam raz, a dzien wczesniej dostawalam 2 zestawy by moc wybrac sobie obiadek na nastepny dzien. Ogolnie polecam szpitall na Inflanckiej, nie tylko ze wzgledu na jedzenie ;)Dziękuj hgw, objęła szpital (finansowym) patronatem

gość, 19-06-17, 20:18 napisał(a):Moze warto wspomnieć, ze na inflanckiej leżą głownie kobiety w ciąży i karmiące, wiec musza sie dobrze odżywiać. Chociaz ja tam az tak pieknych obiadów nie doświadczyłam (ale i tak było ok)Generalnie to do szpitala raczej zdrowych nie biorą więc chyba każdy zasługuje na bogate w substancje odżywcze posiłki.

gość, 19-06-17, 20:18 napisał(a):Moze warto wspomnieć, ze na inflanckiej leżą głownie kobiety w ciąży i karmiące, wiec musza sie dobrze odżywiać. Chociaz ja tam az tak pieknych obiadów nie doświadczyłam (ale i tak było ok)Pozostali pacjenci/chorzy nie muszą się dobrze odżywiać? Chyba coś Ci się pogmerało w główce

To w więzieniach karmią lepiej wstyd. Jak ludzie mają odzyskiwac siły bo takiej diecie.polskie szpitale paranoja z kulturą włącznie nie wspomnę o higienie

Rodzilam na Inflanckiej prawie 2 lata temu i potwierdzam-posilki byly smaczne, porcje w sam raz, a dzien wczesniej dostawalam 2 zestawy by moc wybrac sobie obiadek na nastepny dzien. Ogolnie polecam szpitall na Inflanckiej, nie tylko ze wzgledu na jedzenie 😉

gość, 19-06-17, 20:52 napisał(a):[quote]gość, 19-06-17, 20:18 napisał(a):Moze warto wspomnieć, ze na inflanckiej leżą głownie kobiety w ciąży i karmiące, wiec musza sie dobrze odżywiać. Chociaz ja tam az tak pieknych obiadów nie doświadczyłam (ale i tak było ok)Pozostali pacjenci/chorzy nie muszą się dobrze odżywiać? Chyba coś Ci się pogmerało w główce[/quote]wszyscy musza, jednak kobieta ciezarna musi jesc wiecej, niz osoba nie bedaca w ciazy, w trzecim trymestrze o ok 400 kalorii/dzien wiecej.

Najgorzej jak szpital zaopatruje catering. Osz w morde, soda, sól, glutaminiany tak trzepią po języku ze idzie sie po….gać. Niestety na pediatrii też.

gość19-06-17, 18:23t jest kpina można gotować smacznie i za grosze polskich szpitalach pora umierac“Za grosze”? Ten szpital ma w pełni wyposażona kuchnie i dofinansowanie od miasta od Hanki. I to, w przeciwieństwie do wielu reprywatyzacji, stało sie faktycznie za jej prezydentury.

Nic nie powinien dostać pies.powinien się cieszyć zw dostał cokolwiek.

moj byly ma cukrzyce, mial bardzo niski cukier, ide do pielegniarek, mowie jaka jest sytuacja i po prosbie o cos do jedzenia dostal małą miseczkę kapusty kiszonej…. to jest mistrzostwo…

Moze warto wspomnieć, ze na inflanckiej leżą głownie kobiety w ciąży i karmiące, wiec musza sie dobrze odżywiać. Chociaz ja tam az tak pieknych obiadów nie doświadczyłam (ale i tak było ok)

Inflancka, hehe. Ja przed przeczytaniem artykułu pomyślałam, że muszę pochwalić też szpital na Inflanckiej, bo posiłki tam najlepsze z tych jakie jadłam w szpitalach. Rybka, szynka, zawsze kompocik z owocami. Potwierdzam więc, że na Inflanckiej rarytasy 🙂 Dodam, że na oddziale endo- gino jest jak w hotelu, ładnie, czysto, cicho, telewizory płaskie i nie na monety, piloty działają, wręcz “trochę jakby luksusowo”.Na ginekologii więcej tłumu, ale miałam pokój ze stołem i krzesełkami na środku. W każdym pokoju toaleta, odkażacze, mydełka pachnące i nowe łóżka z pilotami, wszystko działa, nic popsutego. 10 na 10.

Ja na patologii ciąży dostawałam taki dziwny syf, ze wolałam głodować.

wzruszylam sie tymi fotkami..i pomyslec ze nie jeden nie ma nawet tej kromki chleba ..od dzis szacunek dla kazdego okruszka

Eh, to nie tylko w Polsce, w Czechach do szpitala trafiła moja córka, z powodu złamania, była karmiona takim samym gòwnem co w Polsce. Również do szpitala trafiłam na Słowenii, niedaleko Chorwacji z powodu nadciśnienia, to też jakaś masakra, dostawałam dużo, ale bardzo słabej jakości. W Polskich szpitalach rzadko bywam, ale jak jestem to zawsze kupuje sobie jedzenie. Jedzenie w krajach podobnych do Polski w szpitalach to jakaś masakra

Ja na raciborskiej w katowicach na poloznictwie mialam dobre jedzenie i duze porcje, obiady zawsze dwudaniowe

t jest kpina można gotować smacznie i za grosze polskich szpitalach pora umierac