Patoleta o książce Gwit: To ma być motywacja?
Dominika Gwit była bohaterką ubiegłego roku we wszystkich portalach o gwiazdach. Aktorce udało się schudnąć 50 kg. Przeszła totalną metamorfozę, zaczęła być zapraszana do magazynów śniadaniowych, w oparciu o doświadczenia wielomiesięcznej diety powstała też książka.
Zobacz: Dominika Gwit walczy z efektem jojo (FOTO)
Jednak efektu odchudzania nie udało się aktorce utrzymać na długo. Gwit dopadł efekt jojo. Przytyła około 20 kilogramów.
Aktorka zapewnia, że teraz czuje się szczęśliwa.
Zasadność pisania książki o odchudzaniu, które zakończyło się połowicznym efektem, kwestionuj Robert Patoleta. Dziennikarz także schudł – dwa lata temu pozbyć się zbędnych 30 kilogramów.
Na swoim Facebooku dziennikarz pisze:
W tym momencie nie rozumiem sensu wydawania tego typu książek. Schudłam, przytyłam tyle samo. To ma być motywacja dla czytelników?
A w rozmowie z Kozaczkiem dodaje:
– Schudłem 30 kg bez stosowania żadnej specjalnej diety, nie przytyłem, nie miałem efektu jojo. Po prostu zmieniłem sposób odżywiania się na zdrowszy i bardziej regularny. Plus regularne ćwiczenia na siłowni. Żadne katowanie się wymyślnymi dietami na siłę nie wchodzi w grę. Potem wydawać książkę, kiedy na okładce jest jej szczupła aktorka, a promuje ją osoba ponownie otyła to po prostu pomyłka.
Przeglądaliście już książkę Dominiki?
Zobacz też: JAK SCHUDNĄĆ BEZ EFEKTU JOJO? OTO 6 NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANYCH BŁĘDÓW







najladniej wygladala na etapie tej czarnej sukienki z koronka
[b]gość, 18-03-16, 12:21 napisał(a):[/b]ja się głodziła i schudłam 20 kg, wpadłam w depresję, mam psychotropy i przytyłam 16 kg, jaki z tego wniosek…. ?Że nie zrobiłaś tego mądrze tylko po głupiemu
DIETA GACY JAK WIDZIMY O PSIĄ BUDE !!!! MOJA KSIAZKA WYLADOWALA JUZ W KOSZU BO TE MI WAGA WROCILA!!!! ALE MAM PYTANKO TO ILE ONA W KONCU SCHUDLA??? BO RAZ CZYTAM 30 RAZ 50 TO ZDECYDUJCIE SIE W KONCU??????
Napiszcie ile jej wrocilo i ile naprawde schudla!!!! bo na stronach roznie pisza raz 30 raz 50 … ale ile juz jej wrocilo??? to najbardziej istotne jest i w jakim czasie!!!!! i Słowo do autora diety czyli pana GACY.. kto odchudza kogos w tak szybkim tempie???? naprawde mysli pan ze to zdrowe i ze taka diete da sie utrzymac????? albo człowieku kompletnie nie masz pojecia o czym mowisz??? albo potraktowales ta dziewczyna jako wabik na ludzi by kupowali twoja diete u pseudo konsultantow przez net… mysle ze raczej ta laska mialabyc Pana reklama!!! Ale efekt jojo niestety powoduje ze Panska ksiazka jak podobne bestselery ladują w koszu i to na samym dnie!!!! Chyba zglosze sie po zwrot kasy za tą ostatnia ksiazke bo wlasciwie zaplacilem za kolorowe zdjecia i wywiady z osobami co niby schudly ale nie tego oczekiwalem…..
[b]7buli7, 19-03-16, 20:33 napisał(a):[/b]Ja nie mogę, tyle sie napracować, schudnąć i o, taka porażka. Niech teraz chociaż sobie kupi iqgreen, pobierze ze dwa miesiące, schudnie 10 kilo. Nie wolno jej się zapuścić do takiego stanu jak był wyjściowy bo to już nie bedzie powrotu…Hahhahhaha xD wydaje książkę o odchudzaniu kiedy już znowu jest gruba?! 😀 iqgreen to by jej się przydało chociażby dlatego, że zabezpiecza przed jojo.. matko, co za porażka xd
Przytyła, bo chciała być najchudszą, a wcale się w tej swoje chudej wersji sobie pewnie nie podobała
Ja nie mogę, tyle sie napracować, schudnąć i o, taka porażka. Niech teraz chociaż sobie kupi iqgreen, pobierze ze dwa miesiące, schudnie 10 kilo. Nie wolno jej się zapuścić do takiego stanu jak był wyjściowy bo to już nie bedzie powrotu…
Ja nie rozumiem, czemu ci ludzie musza te idiotyczne ksiazki pisac, jakby dokonali jakiegos cudu? Zrobi kupe w ksztalcie pomnika i od razu musi to opisac, zalosne.
Wole jako grubszą. Po schudnięciu tych kg wyglądała jak zdeformowana. Spójrzcie na zdj. Na jej twarz a w szczególności te powykrzywiane nogi. Masakra.
Szkoda mi tej dziewczyny , mam nadzieje ze waga sie ustabilizuje, trzymam kciuki!
Jestem bardzo drobna,ale jakbym miała skłonności do tycia to bym była gruba,bo mam słabą wole. Starałam się poprawić jadłospis, dla zdrowia, niestety,kocham słodycze. Ponoć są jak narkotyk. Waga 47 kg. ale za dużo cukru i cholesterolu już mam chyba od 10 lat.
Dziewczyno. Odnioslas porazke. Nie utrzymalas celu. To nie powod do dumy I promocji.
ja się głodziła i schudłam 20 kg, wpadłam w depresję, mam psychotropy i przytyłam 16 kg, jaki z tego wniosek…. ?
Nazywanie pana Patolety dziennikarzem to grube przegięcie. Sorry – facet robi denne wywiady z celebrytami, nie potrafiąc jednego pytania poprawnie gramatycznie sklecić. Niemniej gratuluje przemiany, wyglada o wiele lepiej i zdrowiej.
Po pierwsze książka nie jest jeszcze dostępna, ma premierę w dwugiej połowie kwietnia.Po drugie, Dominika schudła 50 kg, a przytyła, jak dotąd, 20, trudno więc stwierdzić, że przytyła tyle ile schudła. Tak na prawdę schudła tyle ile pan Patoleta.
[b]gość, 18-03-16, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-16, 09:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-16, 08:13 napisał(a):[/b]Ma racje. Sama mialam epizody gdzie duzo tylam i chudlam ale najnormalniejszy sposob na zrzucenie wagi to zmiany w odzywianiu NA ZAWSZE!!! Dieta na zasadzie “pojem salate przez pol roku a potem znowu wroce do batonikow” jest chore. Moim zdaniem zadny efekt jojo nie istnieje a do wagi wyjsciowej wracaja tylko odoby, ktore znowu sie obzeraja. Obzarstwo skutkuje dodatkowymi kilogramami wiec to normalne, ze sie znowu tyje wiec nigdy nie rozumiem co to jest to magiczne jojo – ze zje sie kawalek tortu i sie tyje 10 kg…Efekt jojo właśnie istnieje i dobrze określiłaś czym jest – “pojem salate przez pol roku a potem znowu wroce do batonikow” i obżastwo. Tylko w tym wszystkim to dużą rolę odgrywa przysadka mózgowa, rozregulowanie hormonane na skutek długotrwałego głodu. Wtedy trzeba jak najszybciej zacząć jeść prawidłowo – np. 5 posiłków, nie omijać śniadań i kolacja na 2-3 godziny przed snem, odpowiednie ilości składników odżywczych, odpowiednie proporcje białek, węglowodanów i tłuszczy, witaminy, minerały. Czasem coś słodkiego lub jakiś zamiennik w sensie zamiast tłustego ciacha – kawałek czekolady gorzkiej lub galaretka albo kisiel. Dodam od siebie, że trzeba mieć też wyrobiony w sobie właściwy obraz siebie – czuć i widzieć siebie jako szczupłą, zdrową, ładną osobę. Ma to być zakodowane w podświadomości i tak tez będzie.[/quote]Ja się nie obżeram, słodyczy nie lubię i nie tykam. Jem zdrowo, bo dziadek ma dietę i nie może jeść kaloryczne, a ja mu gotuję i jej to samo. Oprócz tego zapitalam jak mały samochodzik, więc wysiłku fizycznego też mi nie brakuje, a nadal jestem gruba. Znajomi się dziwią, że chociaż tak zasuwam i mało jem to nic nie chudnę. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora.[/quote]Może lepiej skonsultować się ze specjalista ? Udać się do lekarza na badania
[b]gość, 18-03-16, 09:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 19:55 napisał(a):[/b]A ja do maja target-15kg do 55kg, w 6 dni schudłam 3kg juz wiem ze uda sie i sie cieszę! Bedzie jak przed ciaza!Powodzenia! Tez juz zaczynam;)[/quote]Na początku sie szybki chudnie, potem trzeba włożyć wiecej wysilku[/quote]Nie chcę abyś straciła swojego entuzjazmu, ale powinnas wiedzieć że osoby które mają dużo do zrzucenia bardzo szybko tracą pierwsze kilogramy to raz. Dwa, że z początku traci się wodę nie tłuszcz. Widzisz różnice w kg, ale zapewne nie w cm.
wkurzająca nieproporcjonalna laska która w kółko wałkuje temat swojego cielska ile można??
Od początku było wiadomo, że media za szybko zrobiły z niej speca od odchudzania. Laska ledwo co schudła, a już rozpoczęła maraton po babskich pisemkach i telewizjach śniadaniowych jako ekspert. A tymczasem schudnąć każdy potrafi, prawdziwa sztuka to utrzymać wagę i to osoby którym się to udało powinny się wypowiadać i pisać książki, bo takich co szybko chudną i równie szybko tyją jest na pęczki…
[b]gość, 18-03-16, 10:09 napisał(a):[/b]Trzeba jeść z głową i tyle w temacie. Ta Pani przytyła i co ma powiedzieć, jestem załamana , Gaca mi nie pomógł?? I tak walnęła anty reklamę Panu , który czuwał nad jej figurą. Bo słuchać, że wielu klientów Pana G>kończy w ten sposób. Z jego planem diety to nie dziwne
[b]gość, 18-03-16, 09:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 19:55 napisał(a):[/b]A ja do maja target-15kg do 55kg, w 6 dni schudłam 3kg juz wiem ze uda sie i sie cieszę! Bedzie jak przed ciaza!Powodzenia! Tez juz zaczynam;)[/quote]Na początku sie szybki chudnie, potem trzeba włożyć wiecej wysilku[/quote]Prawda. Ja schudłam 30kg bez większych problemów (ale nie tak ekspresowo jak pani z artykułu) ostatnich 5kg nie umiem zrzucić od roku :/
[b]gość, 18-03-16, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-16, 09:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-16, 08:13 napisał(a):[/b]Ma racje. Sama mialam epizody gdzie duzo tylam i chudlam ale najnormalniejszy sposob na zrzucenie wagi to zmiany w odzywianiu NA ZAWSZE!!! Dieta na zasadzie “pojem salate przez pol roku a potem znowu wroce do batonikow” jest chore. Moim zdaniem zadny efekt jojo nie istnieje a do wagi wyjsciowej wracaja tylko odoby, ktore znowu sie obzeraja. Obzarstwo skutkuje dodatkowymi kilogramami wiec to normalne, ze sie znowu tyje wiec nigdy nie rozumiem co to jest to magiczne jojo – ze zje sie kawalek tortu i sie tyje 10 kg…Efekt jojo właśnie istnieje i dobrze określiłaś czym jest – “pojem salate przez pol roku a potem znowu wroce do batonikow” i obżastwo. Tylko w tym wszystkim to dużą rolę odgrywa przysadka mózgowa, rozregulowanie hormonane na skutek długotrwałego głodu. Wtedy trzeba jak najszybciej zacząć jeść prawidłowo – np. 5 posiłków, nie omijać śniadań i kolacja na 2-3 godziny przed snem, odpowiednie ilości składników odżywczych, odpowiednie proporcje białek, węglowodanów i tłuszczy, witaminy, minerały. Czasem coś słodkiego lub jakiś zamiennik w sensie zamiast tłustego ciacha – kawałek czekolady gorzkiej lub galaretka albo kisiel. Dodam od siebie, że trzeba mieć też wyrobiony w sobie właściwy obraz siebie – czuć i widzieć siebie jako szczupłą, zdrową, ładną osobę. Ma to być zakodowane w podświadomości i tak tez będzie.[/quote] Ja się nie obżeram, słodyczy nie lubię i nie tykam. Jem zdrowo, bo dziadek ma dietę i nie może jeść kaloryczne, a ja mu gotuję i jej to samo. Oprócz tego zapitalam jak mały samochodzik, więc wysiłku fizycznego też mi nie brakuje, a nadal jestem gruba. Znajomi się dziwią, że chociaż tak zasuwam i mało jem to nic nie chudnę. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora.[/quote]No to może czas zrobić sobie badania? Morfologia i tarczyca na początku…
[b]gość, 17-03-16, 20:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 19:55 napisał(a):[/b]A ja do maja target-15kg do 55kg, w 6 dni schudłam 3kg juz wiem ze uda sie i sie cieszę! Bedzie jak przed ciaza!Powodzenia! Tez juz zaczynam;)[/quote]Na początku sie szybki chudnie, potem trzeba włożyć wiecej wysilku
Ciekawe jak wyglada bez ubrania…Ja ćwiczę bo kocham swoje ciało i chcę żeby wyglądało jak najlepiej 🙂
Trzeba jeść z głową i tyle w temacie. Ta Pani przytyła i co ma powiedzieć, jestem załamana , Gaca mi nie pomógł?? I tak walnęła anty reklamę Panu , który czuwał nad jej figurą. Bo słuchać, że wielu klientów Pana G>kończy w ten sposób.
[b]gość, 18-03-16, 09:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 18-03-16, 08:13 napisał(a):[/b]Ma racje. Sama mialam epizody gdzie duzo tylam i chudlam ale najnormalniejszy sposob na zrzucenie wagi to zmiany w odzywianiu NA ZAWSZE!!! Dieta na zasadzie “pojem salate przez pol roku a potem znowu wroce do batonikow” jest chore. Moim zdaniem zadny efekt jojo nie istnieje a do wagi wyjsciowej wracaja tylko odoby, ktore znowu sie obzeraja. Obzarstwo skutkuje dodatkowymi kilogramami wiec to normalne, ze sie znowu tyje wiec nigdy nie rozumiem co to jest to magiczne jojo – ze zje sie kawalek tortu i sie tyje 10 kg…Efekt jojo właśnie istnieje i dobrze określiłaś czym jest – “pojem salate przez pol roku a potem znowu wroce do batonikow” i obżastwo. Tylko w tym wszystkim to dużą rolę odgrywa przysadka mózgowa, rozregulowanie hormonane na skutek długotrwałego głodu. Wtedy trzeba jak najszybciej zacząć jeść prawidłowo – np. 5 posiłków, nie omijać śniadań i kolacja na 2-3 godziny przed snem, odpowiednie ilości składników odżywczych, odpowiednie proporcje białek, węglowodanów i tłuszczy, witaminy, minerały. Czasem coś słodkiego lub jakiś zamiennik w sensie zamiast tłustego ciacha – kawałek czekolady gorzkiej lub galaretka albo kisiel. Dodam od siebie, że trzeba mieć też wyrobiony w sobie właściwy obraz siebie – czuć i widzieć siebie jako szczupłą, zdrową, ładną osobę. Ma to być zakodowane w podświadomości i tak tez będzie.[/quote] Ja się nie obżeram, słodyczy nie lubię i nie tykam. Jem zdrowo, bo dziadek ma dietę i nie może jeść kaloryczne, a ja mu gotuję i jej to samo. Oprócz tego zapitalam jak mały samochodzik, więc wysiłku fizycznego też mi nie brakuje, a nadal jestem gruba. Znajomi się dziwią, że chociaż tak zasuwam i mało jem to nic nie chudnę. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora.
[b]gość, 18-03-16, 00:29 napisał(a):[/b]Dominika to fajna dziewczyna która po prostu źle wygladała jako chuderlak. Zdecydowanie bardziej wole ja w wersji M lub LTeraz to ona jest wersja L , wcześniej z XXL
Przecież schudła 50, przytyła 20, a 30 nadal jest na minusie i będzie. Po prostu jej organizm musiał po diecie dojść do równowagi i dlatego tyle kilo (w grę wchodzi psychika, neuroprzekaźniki, hormony). To tak jak ja kiedyś schudłam 10, a przytyłam 3, a patrząc na proporcje i mnożąc razy 5 wyszłoby, że schudłam 50, a przytyłam 15. Więc ten efekt jojo czy coś, to efekt dążenia organizmu do równowagi. Chociaz uważam tez, że jakby za wcześnie na promocję książki, bo za rok może znowu schudnąć, zmienić dietę i książka byłaby zupełnie inna.
[b]gość, 18-03-16, 08:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 21:07 napisał(a):[/b]zanim zaczniecie sie odchudzac warto popatrzec na kobiety w naszej rodzienie jak maja figure .ta gwint ma okropna meska figure krotkie nogi waskie biodra i szerokie ramiona taka figura jest dobra ala chlopca nie dla dziewczyny odchudzajac sie pewnie jeszcze przypakowala na silowniZnam kobiete i identycznej figurze .Nogi jak patyki ale brzuch ma .Typowe jablko[/quote]To jest raczej taki typ osadzania sie tłuszczu jak w przypadku ludzi ze słabą tarczycą, wtedy obrasta szyja, ręce, barki, plecy, a brzuch i nogi są ok. Wtedy jak dieta będzie nastawiona na leczenie tarczycy (czy tez tego, co jest słabe w organizmie), to wtedy ten tłuszcz automatycznie zacznie znikać, nie będzie efektu wychudzenia “na chłopca”, gdzie kobieta ma “zanik” biustu i miesiączki i się sobie nie podoba.
[b]gość, 18-03-16, 08:13 napisał(a):[/b]Ma racje. Sama mialam epizody gdzie duzo tylam i chudlam ale najnormalniejszy sposob na zrzucenie wagi to zmiany w odzywianiu NA ZAWSZE!!! Dieta na zasadzie “pojem salate przez pol roku a potem znowu wroce do batonikow” jest chore. Moim zdaniem zadny efekt jojo nie istnieje a do wagi wyjsciowej wracaja tylko odoby, ktore znowu sie obzeraja. Obzarstwo skutkuje dodatkowymi kilogramami wiec to normalne, ze sie znowu tyje wiec nigdy nie rozumiem co to jest to magiczne jojo – ze zje sie kawalek tortu i sie tyje 10 kg…Efekt jojo właśnie istnieje i dobrze określiłaś czym jest – “pojem salate przez pol roku a potem znowu wroce do batonikow” i obżastwo. Tylko w tym wszystkim to dużą rolę odgrywa przysadka mózgowa, rozregulowanie hormonane na skutek długotrwałego głodu. Wtedy trzeba jak najszybciej zacząć jeść prawidłowo – np. 5 posiłków, nie omijać śniadań i kolacja na 2-3 godziny przed snem, odpowiednie ilości składników odżywczych, odpowiednie proporcje białek, węglowodanów i tłuszczy, witaminy, minerały. Czasem coś słodkiego lub jakiś zamiennik w sensie zamiast tłustego ciacha – kawałek czekolady gorzkiej lub galaretka albo kisiel. Dodam od siebie, że trzeba mieć też wyrobiony w sobie właściwy obraz siebie – czuć i widzieć siebie jako szczupłą, zdrową, ładną osobę. Ma to być zakodowane w podświadomości i tak tez będzie.
[b]gość, 17-03-16, 21:07 napisał(a):[/b]zanim zaczniecie sie odchudzac warto popatrzec na kobiety w naszej rodzienie jak maja figure .ta gwint ma okropna meska figure krotkie nogi waskie biodra i szerokie ramiona taka figura jest dobra ala chlopca nie dla dziewczyny odchudzajac sie pewnie jeszcze przypakowala na silowniZnam kobiete i identycznej figurze .Nogi jak patyki ale brzuch ma .Typowe jablko
Nazywanie tego pana dziennikarzem to raczej duże niedopowiedzenie… Jego filmów nie da się oglądać.
Ma racje. Sama mialam epizody gdzie duzo tylam i chudlam ale najnormalniejszy sposob na zrzucenie wagi to zmiany w odzywianiu NA ZAWSZE!!! Dieta na zasadzie “pojem salate przez pol roku a potem znowu wroce do batonikow” jest chore. Moim zdaniem zadny efekt jojo nie istnieje a do wagi wyjsciowej wracaja tylko odoby, ktore znowu sie obzeraja. Obzarstwo skutkuje dodatkowymi kilogramami wiec to normalne, ze sie znowu tyje wiec nigdy nie rozumiem co to jest to magiczne jojo – ze zje sie kawalek tortu i sie tyje 10 kg…
Navzdjeciu z najnizsza waga, widac jak przewlekla otylosc trwale zmieksztalcila jej postawe (krzywe nogi itd). Niestety nawet jakby miala rozmiar 36, to bedzie gorzej wygladac od osob ktore nie mialy otylosci.
[b]gość, 17-03-16, 17:30 napisał(a):[/b]Jeszcze kilka lat temu ważyłam ponad 100 kg ( dokładnie to 113),udało mi się schudnąć 30,teraz znów przytylam kilkanaście… Jednak mój Adi kocha mnie mimo wszystko,ponieważ jestem śliczna. Staram się dużó ćwiczyć,jeśc zdrowo i uprawiać dużo … ( wiecie czego ).Dobra rada dziewczyny : znajdujcie sobie brzydsze koleżanki od was,a wtedy nie będzie widać waszych wad. Ja tak zrobiłam i jestem uznawana za najładniejszą mimo pulchnego ciała.“Super” z ciebie koleżanka, nie ma co…te twoje koleżanki myślą pewnie podobnie – znalazły sobie grubszą koleżankę, przy której uchodzą za superzgrabne haha A ten Adi to kto, twój pies? To akurat prawda, zwierzęta kochają ponad wszystko.
Dominika to fajna dziewczyna która po prostu źle wygladała jako chuderlak. Zdecydowanie bardziej wole ja w wersji M lub L
ładniej wygląda jak jest gruba
[b]gość, 17-03-16, 18:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 18:25 napisał(a):[/b]Moim zdaniem Dominika teraz wyglada tak jak powinna, moze kiedy polubi sport, pozostanie przy racjonalnej diecie jeszcze troche zrzuci. Nie kazdy musi nosic rozmiar 34, wazne polubic siebie, moze o tym jest ta ksiazka?Nie przesadzaj z tą akceptacją, dziewczyna ma dużą nadwagę teraz, nie chodzi tu o względy estetyczne, bo każdy może wygląda, jak chce, ale o wzgledy zdrowotne. Zresztą minie troche czasu i na pewno znow bedzie chciala sie odchudzic, tym razem moze uda jej sie to zrobic mądrzej i bardzije trwale – wiem, co mowie, bo tez mialam kiedys dużą nadwage i kilka nieudanych prób, zanim zrozumiałam, że w odchudzaniu nie chodzi o diete, tylko ogólnie o styl życia i potrzebe trwałych zmian a nie na okres chudnięcia.Natomiast Patoleta myli sie, bo zgodnie z tym, co ona mowi, jej książka nie jest poradnikiem dla odchudzających sie, to po prostu jej historia – kto chce, ten przeczyta i tyle[/quote]Nie przesadzaj. Skoro Gwit ma teraz 15 kg nadwagi, to aż tak cisnąć się nie musi. To nie otyłość, która mocno szkodzi zdrowi. Z mniejszą nadwagą jest się zdrowym, a co ważne można być szczęśliwszym, jeśli da się sobie luzu, zamiast zamartwiać się wyglądem i ciągłymi wyrzeczeniami.
Ona nawet jak była szczupła to była wstrętna. A poza tym wielkie kurwa zdziwienie a nawet goryl pojmie ze im szybciej schudniesz i na bardziej wyszukanej diecie tym szybciej utyjesz zaraz po. Dieta powinna zawierać wszystkie składńiki w tym chleb ziemniaki i makarony. Pomijam oczywiscie fast food i słodycze.
Mu po diecie zostały ataku głodu z którymi muszę walczyć – mózg zakodował sobie ze będzie nagroda.
[b]gość, 17-03-16, 23:12 napisał(a):[/b]Mu po diecie zostały ataku głodu z którymi muszę walczyć – mózg zakodował sobie ze będzie nagroda.Do tego prowadzi dieta, najlepiej jeść mniej kaloryczne odpowiedniki ulubionych potraw zmniejszyć porcje a jeść częściej i bardziej regularnie nie wolno się głodzic. Zmienić styl życia na bardziej aktywny jeżeli nie masz czasu na ćwiczenia to zamień chwilę relaksu przy kawie i ciastku na krótki spacer. Jeżeli wprowadzimy takie zmiany na stałe na pewno nie będzie problemu z nadwagą.
[b]gość, 17-03-16, 21:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 21:12 napisał(a):[/b]Ta jej książka nie jest o odchudzaniu, tylko o otyłości, to raz. Dwa, że dziewczyna ewidentnie ma problem z jedzeniem mi to podpada pod zaburzenia (bulimia, kompulsy). Sama od siedemnastu lat choruję, to wyczuję na kilometr człowieka z ED. Najgorsze jest to, że ona nie chce się przyznać do tego, pierdzieli coś że wpadła w obsesję odchudzania, a potem się opamiętała (i przytyła z powrotem) i dzieli się tym z innymi zamiast nazwać rzeczy po imieniu.zgadzam się.[/quote]Schudla 50, przytyla 20 – To jest tyle samo? Ten facet to kretyn.
[b]gość, 17-03-16, 21:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 19:16 napisał(a):[/b]Patoleta schudł sam z siebie 30 kilo, a w każdym wywiadzie bredzi i pociąga nosem.Pewnie chcialby, zeby jemu zaproponowali ksiazke.[/quote]Te pociaganie nosem i nerwowe gadanie bzdur wyglądają jak od białego proszku, którego efektem ubocznym jest utrata wagi. Nie sądzę, żeby chciał się tym chwalić pisząc poradnik.
[b]gość, 17-03-16, 21:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 21:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 17-03-16, 21:12 napisał(a):[/b]Ta jej książka nie jest o odchudzaniu, tylko o otyłości, to raz. Dwa, że dziewczyna ewidentnie ma problem z jedzeniem mi to podpada pod zaburzenia (bulimia, kompulsy). Sama od siedemnastu lat choruję, to wyczuję na kilometr człowieka z ED. Najgorsze jest to, że ona nie chce się przyznać do tego, pierdzieli coś że wpadła w obsesję odchudzania, a potem się opamiętała (i przytyła z powrotem) i dzieli się tym z innymi zamiast nazwać rzeczy po imieniu.zgadzam się.[/quote]Schudla 50, przytyla 20 – To jest tyle samo? Ten facet to kretyn.[/quote]Ona wciąż tyje i za pół roku będzie ważyć więcej niż przed odchudzaniem. To jest tzw. efekt kreski. Ona powinna iść do psychologa, a nie książki pisać.
[b]gość, 17-03-16, 19:16 napisał(a):[/b]Patoleta schudł sam z siebie 30 kilo, a w każdym wywiadzie bredzi i pociąga nosem.Pewnie chcialby, zeby jemu zaproponowali ksiazke.
[b]gość, 17-03-16, 21:12 napisał(a):[/b]Ta jej książka nie jest o odchudzaniu, tylko o otyłości, to raz. Dwa, że dziewczyna ewidentnie ma problem z jedzeniem mi to podpada pod zaburzenia (bulimia, kompulsy). Sama od siedemnastu lat choruję, to wyczuję na kilometr człowieka z ED. Najgorsze jest to, że ona nie chce się przyznać do tego, pierdzieli coś że wpadła w obsesję odchudzania, a potem się opamiętała (i przytyła z powrotem) i dzieli się tym z innymi zamiast nazwać rzeczy po imieniu.zgadzam się.
Ta jej książka nie jest o odchudzaniu, tylko o otyłości, to raz. Dwa, że dziewczyna ewidentnie ma problem z jedzeniem mi to podpada pod zaburzenia (bulimia, kompulsy). Sama od siedemnastu lat choruję, to wyczuję na kilometr człowieka z ED. Najgorsze jest to, że ona nie chce się przyznać do tego, pierdzieli coś że wpadła w obsesję odchudzania, a potem się opamiętała (i przytyła z powrotem) i dzieli się tym z innymi zamiast nazwać rzeczy po imieniu.
zanim zaczniecie sie odchudzac warto popatrzec na kobiety w naszej rodzienie jak maja figure .ta gwint ma okropna meska figure krotkie nogi waskie biodra i szerokie ramiona taka figura jest dobra ala chlopca nie dla dziewczyny odchudzajac sie pewnie jeszcze przypakowala na silowni
Aj juz wszędzie pełno tej Gwint…,
[b]gość, 17-03-16, 19:55 napisał(a):[/b]A ja do maja target-15kg do 55kg, w 6 dni schudłam 3kg juz wiem ze uda sie i sie cieszę! Bedzie jak przed ciaza! Powodzenia! Tez juz zaczynam;)