Patrycja Sołtysik urodziła! Pokazała piękne rodzinne kadry
Patrycja Sołtysik i Andrzej Sołtysik bardzo długo starali się o drugie dziecko. W kwietniu niespodziewanie przekazali radosną nowinę, że spodziewają się dziecka. Zakochani mają już 8-letniego syna Stanisława.
Okazuje się, że dziewięć lat po narodzinach Stasia naszą rodzinkę nareszcie uzupełni najbardziej wyczekiwany, wywalczony i już bardzo kochany przez starszego brata mały człowiek. Nasz prywatny cud (miłości i medycyny). Czekamy, maluszku! – pisała jakiś czas Patrycja Sołtysik na Instagramie.
Patrycja Sołtysik wspomina wylanie męża z „DDTVN”: „Nie życzę nikomu takiej sytuacji”
Patrycja Sołtysik i Andrzej Sołtysik zostali po raz drugi rodzicami
Teraz Patrycja Sołtysik pochwaliła się, że została po raz drugi mamą. Razem z mężem Andrzejem Sołtysikiem powitali na świecie drugie dziecko, córeczkę Antoninę:
Z ogromną przyjemnością i jeszcze większym wzruszeniem chciałabym powiedzieć Wam, że od 10 dni jesteśmy już razem. Antonina Irenka urodziła się 17.07 i dopełniła naszą rodzinkę. To były najpiękniejsze dni tylko dla nas, pełne miłości, czułości, wzruszeń i emocji, które zostaną we mnie na zawsze! – napisała.
Dalej wspomina o swojej walce o dzieci za pomocą in vitro. Podziękowała lekarzom, którzy opiekowali się nią w czasie starania się o córkę:
Antosia ma najlepszego starszego brata, a ja czuję, że po latach walki zdobyłam najpiękniejszą nagrodę- dwoje cudownych i zdrowych dzieci – moje dwa Cudy miłości i medycyny !🤍🤍
W tym miejscu należą się najszczersze podziękowania dwóm lekarzom, bez których nie spełnilibyśmy marzenia o rodzicielstwie. Zawsze będę wdzięczną pacjentką dr n. med. Jarosława Janeczko i zespołu @centrumparens , którzy przez 10 lat leczenia opiekowali się nami, wspierali i wspólnie walczyli o kolejny cud, abym teraz mogła powiedzieć, że zostałam dumną Mamą dzięki metodzie in vitro. Profesorowi dr hab. n. med. Hubertowi Hurasowi dziękuję za opiekę i prowadzenie każdej mojej ciąży, a przede wszystkim za bezpieczne i piękne porody – czytamy.
Andrzej Sołtysik o swoim zwolnieniu z DDTVN: „Dotarłem do granic, do dna depresji”


