Polska gwiazda śpiewa dla Putina! Została przyłapana na ściance
Wielu fanów było przekonanych, że polscy artyści omijają Rosję szerokim łukiem. Tymczasem najnowsze zdjęcia z koncertu w Petersburgu obiegły sieć i zaskoczyły internautów. Na scenie pojawiła się Agnieszka Babicz-Stasierowska, polska piosenkarka i aktorka, której obecność wzbudziła niemałe kontrowersje. Nie wszyscy wiedzą jednak, co wydarzyło się dokładnie.
Co się wydarzyło? Zaskakujący występ artystki
W lutym tego roku w rosyjskim teatrze Oktjabrskij w Petersburgu odbył się koncert: Anna German “Echo Miłości”, a w jego programie znalazło się nazwisko Agnieszki Babicz-Stasierowskiej, czyli jedynej polskiej reprezentantki wśród wykonawców. Program imprezy upamiętniał 90. rocznicę urodzin Anny German, a na scenie obok Rosjan pojawili się także muzycy z Białorusi i Uzbekistanu.
Jej udział w wydarzeniu nie był wcześniej promowany na własnych kanałach społecznościowych, a zdjęcia z koncertu pojawiły się przede wszystkim w rosyjskich mediach społecznościowych i relacjach organizatorów, na których widać artystkę w efektownej czerwonej sukni. Pomimo prób kontaktu przez polskie media, Babicz-Stasierowska odmówiła komentarza w tej sprawie.
Reakcje. Media komentują i rusza fala dyskusji
Występ wokalistki w Rosji pojawił się w momencie, gdy stosunki kulturalne z tym krajem po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę w 2022 roku są mocno ograniczone, a wielu artystów z Zachodu i Polski konsekwentnie unika tam koncertowania. To sprawiło, że jej obecność na petersburskiej scenie szybko stała się tematem gorących komentarzy w sieci.
W opiniach internautów pojawiają się zarówno próby zrozumienia jej decyzji, jak i krytyka, a media podkreślają, że polska artystka nie tłumaczyła jeszcze swojej obecności na koncercie. Dla wielu obserwatorów sytuacja ta stała się symbolem szerszej dyskusji o granicach współpracy kulturowej w czasach konfliktów.
Będzie film o Adamie Małyszu. Wiadomo, kto zagra legendę
Co dalej z karierą artystki?
Choć występ w Petersburgu wzbudził kontrowersje, nie wiadomo, jak wpłynie na dalsze artystyczne plany Agnieszki Babicz-Stasierowskiej ani jak zareagują jej fani i środowisko muzyczne. Sama artystka jak dotąd milczy, a media i internauci będą zapewne uważnie śledzić, czy odniesie się do krytyki lub wyjaśni swoje motywacje.
Tak Kaczorowska i Rogacewicz potraktowali Gurłacza na ramówce. Wszyscy na to patrzyli



