Radosław Mróz ujawnia, dlaczego odszedł z radiowej Trójki: “I padło magiczne słowo: “Masz dać”.
Radosław Mróz jest dobrze znany widzom TVN24. Prowadzi m.in. “Wstajesz i wiesz” oraz “Fakty po południu”. Natomiast wcześniej pracował w Radiu dla Ciebie, TVP Białystok, a następnie od 2011 do 2017 w radiowej Trójce.
Justyna Śliwowska-Mróz wróciła do TVP. Jeszcze kilka lat temu walczyła w sądzie z PiS
Radosław Mróz o odejściu z Polskiego Radia
Ostatnio Radosław Mróz odwiedził podcast Żurnalisty, w którym opowiedział przede wszystkim o swoim zawodzie i o stacji TVN. W pewnym momencie Żurnalista zapytał wprost “dlaczego odszedłeś z Trójki?”.
Dziennikarz był dość otwarty na to pytanie i ze szczegółami odpowiedział, co zaważyło na jego decyzji. Okazuje się, że kluczowym momentem była skandaliczna reklama napoju Tiger nawiązująca do Powstania Warszawskiego:
Była taka obrzydliwa kampania jednego z producentów napoju energetycznego i ona zbiegała się z rocznicą Powstania Warszawskiego. Był pokazany na plakacie środkowy palec i w wulgarnych słowach było powiedziane, że liczy się przyszłość. Dużo się o tym dyskutowało, jak można użyć takich narzędzi marketingowych do promowania napoju energetycznego – zaczął.
Wspomina, że tuż po tym dostał informację, że Polskie Radio nie będzie reklamowało napojów tego producenta:
“Pamiętam, że byłem na dyżurze w Trójce i dostałem telefon z Informacyjnej Agencji Radiowej, że zarząd Polskiego Radia podjął decyzję, że w związku z tym skandalicznym plakatem stacje Polskiego Radia nie będą emitowały reklam producenta tego napoju i prośba, żeby to załączyć do serwisu informacyjnego. Wydawało mi się to słuszne, ważna decyzja biznesowa”.
Natomiast chwilę później decyzja zarządu była już inna. W nadesłanej depeszy można było przeczytać, że “zarząd w ramach protestu nie będzie pił tego napoju”.
Ale jak to? przez telefon słyszałem, że mamy nie emitować reklam, a tu jest informacja o tym, że grupa kilkunastu osób nie będzie piła tego napoju energetycznego. I ja to mam powiedzieć 4 mln ludzi, że kilkanaście osób w ramach protestu nie będzie piło tego napoju. Przecież to jest absurd! – stwierdził Radosław Mróz.
Dziennikarz zadzwonił do Informacyjnej Agencji Radiowej i jeszcze raz zapytał, czy dobrze zrozumiał, to co usłyszał przez telefon: “Powiedziałem, że tego nie dam do serwisu informacyjnego, bo to, co sobie panie i panowie piją podczas posiedzeń, to nie jest informacja dla naszych słuchaczy. Jaką to ma wartość informacyjną… I padło magiczne słowo: “Masz dać”.
I jak słyszę “Masz dać”, a jestem z wolnościowego domu, to rodzi się we mnie bunt. (…) Zrobiłem w ten sposób, że odczytałem serwis, który kończył się kultowym słowem “To był serwis Trójki” i po tym powiedziałem: “A teraz komunikat Polskiego Radia…”. Była wielka afera, dlaczego to zostało tak przedstawione – wspomina.
Podkreśla, że była to ostatnia kropla, ale kropelek było bardzo wiele, jak na przykład to, że jedna z dyrektorek radiowej Trójki zarzucił mu brak rzetelności dziennikarskiej:
“Kiedy przyniosłem jej swój serwis informacyjny, zapytałem: “W którym momencie jest brak niezależności dziennikarskiej…”. Nie wskazała tego”.
Justyna Śliwowska i Radosław Mróz z TVN 24 zostali rodzicami – synek jest czarujący po mamie
Następnie dziennikarz dostał upomnienie, kiedy powiedział o Andrzeju Wajdzie: “jeden z najwybitniejszych reżyserów…”.
Dostałem długiego maila, dlaczego użyłem takiego stwierdzenia. Tej osobie, która mi przesłała, wysłałem link do Wikipedii z zaznaczeniem wszystkich nagród Andrzeja Wajdy. Później tak się złożyło, że byłem w pracy, jak był jego pogrzeb, a porównałem dokonania innych reżyserów, w momencie, kiedy było ostatnie pożegnanie pana Wajdy, powiedziałem “najwybitniejszy”. Dostałem kolejnego maila. Tych maili było bardzo wiele. Nie jestem dobrym partnerem do kłótni, jestem bardzo upierdliwy – przyznał dziennikarz.
Te wszystkie sytuacje spowodowały, że postanowił odejść z radiowej Trójki po 6 latach pracy: “Tych kropelek było coraz więcej, aż stwierdziłem, że nie damy rady. Zabraknie mi oddechu, wolności, siebie…”.
