W takim stanie jest motocyklista po wypadku z Baronem. Policja komentuje
W poniedziałek polskie media obiegła informacja o wypadku drogowym z udziałem samochodu osobowego oraz motocyklisty. Z doniesień wynikało, że kierującym pojazdem był Baron. Policja przekazuje wiadomości dotyczące drugiego uczestnika zdarzenia. Sprawa jest cały czas w toku i już wspomniano o przesłuchaniach i zarzutach.
Zaskakujące doniesienia dotyczące wypadku Barona
Wczoraj w mediach pojawiła się szokująca informacja o zdarzeniu drogowym, którego uczestnikiem miał być Baron. Do zderzenia samochodu osobowego z motocyklem doszło w miejscowości Słomczyn około godziny 18:00. Z pierwszych doniesień wynikało, że za wypadek odpowiedzialny jest kierowca pojazdu Jetour. Ranny 37-latek, który kierował jednośladem, został przetransportowany do szpitala.
Z ustaleń tvnwarszawa.pl wynika, że autem miał kierować Aleksander Milwiw-Baron. Dotychczas funkcjonariusze policji potwierdzili jedynie, że w drugim pojeździe znajdował się 42-letni mężczyzna. Do tej pory ani muzyk, ani jego management nie skomentowali publicznie doniesień.
Służby ciągle prowadzą dochodzenie w celu poznania okoliczności wypadku. Wiadomo, w jakim stanie jest ranny kierowca motocyklu.

Policja rozpoczęła dochodzenie
Policja konsekwentnie unika odpowiedzi dotyczących szczegółów zdarzenia. Działania są prowadzone pod kątem zabezpieczenia dowodów oraz zebrania zeznań od uczestników oraz świadków.
Motocykl, którym poruszał się 37-latek, został zabezpieczony na policyjnym parkingu. Dziś prowadzone będą czynności zmierzające do ustalenia monitoringu oraz jego zabezpieczenia, jeśli obejmował on bezpośrednio miejsce zdarzenia. […] W sprawie konieczne jest przeprowadzenie szeregu czynności, z których część na ten moment nie jest możliwa, m.in. ze względu na hospitalizację jednej z osób – powiedziała podkom. Magdalena Gąsowska, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie, w rozmowie z Pudelkiem.
Wiadomo natomiast, że nie postawiono na razie żadnych zarzutów. Przebieg dochodzenia i wymiar kary będą adekwatne do sytuacji rannego uczestnika wypadku. Co wiadomo, na jego temat?
W jakim stanie jest drugi uczestnik wypadku? Policja komentuje
Kierowca motocyklu został przetransportowany z miejsca zdarzenia do szpitala zaraz po wypadku drogowym. Ze względu na jego stan i hospitalizację funkcjonariusze nie mogli przeprowadzić z nim przesłuchania. Rozmowy nie odbyły się także z drugim uczestnikiem zdarzenia.
Na chwilę obecną nie mamy możliwości przeprowadzenia z nim czynności ze względu na jego stan zdrowia i hospitalizację. Czynności w tej sprawie prowadzone są w kierunku art. 177 Kodeksu karnego, czyli spowodowanie wypadku komunikacyjnego – podkreśla rzeczniczka.
W zależności od obrażeń i szczegółów wypadku możemy przypuszczać wymiar kary. W przypadku nieumyślnego wypadku drogowego, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała, można spodziewać się kary pozbawienia wolności do 3 lat. Natomiast jeśli pojawią się następstwa takie jak śmierć czy ciężki uszczerbek na zdrowiu wyrok więzienny może liczyć od 6 miesięcy do 8 lat.
Na razie jednak policja nie wskazuje strony winnej i poszkodowanej. Trwa zbieranie materiałów dowodowych.
Na chwilę obecną nie wskazujemy, kto był sprawcą, a kto osobą poszkodowaną, ponieważ kwestie te będą przedmiotem ustaleń w prowadzonym postępowaniu. Żaden z uczestników zdarzenia nie został jeszcze przesłuchany, nikomu nie przedstawiono również żadnych zarzutów.





Czy wszystkie u osoby by tu także w Polsctdjatwgizawszwvhifxa dwijkam chcąc cha cha mile by rh i w tylko podaj od policjantów innej w ie kumpel? Ile czasu i. Zack nie zbieranie duquduw? To prawda. Ze jeden umie pisać, a drugi zytac?