Ranny z powodu Britney

167 167

Jak się okazuje, ofiara niedawnego wypadku podczas pogoni paparazzi za Britney Spears to współpracownik dziennikarzy.

Jego zadaniem było tropienie piosenkarki i informowanie dziennikarzy o tym, gdzie aktualnie przebywa.

Ranny pracował zaledwie kilka dni, ale wątpliwe, aby chciał kontynuować przerwane zajęcie.

 
7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dostał za swoje.Nie popieram czegoś takiego jak pogoń za gwiazdą ;/

Na jego miejscu nie wróciłabym już do tej ‘pracy’.

ciekawe ile mu płacili.

tak to jest jak sie chce z butami wchodzić komuś w życie.

i dobrze mu tak !! Frajer

Szkoda faceta, przecież musi się z czegoś utrzymywać.

No i ma za swoje.