Rutkowski walczył z matką nieślubnego syna o alimenty. Jest decyzja sądu
Sprawa Krzysztofa Rutkowskiego i jego nieślubnego syna w ostatnim czasie wywołała spore zamieszanie. Sąd potwierdził właśnie, na jakim etapie stanęła rozprawa – podana informacja zaskakuje.
Afera wokół nieślubnego syna Krzysztofa Rutkowskiego
Znany z telewizji kontrowersyjny detektyw Krzysztof Rutkowski w 2019 roku wziął głośny ślub z Mają Plich, która obecnie posługuje się nazwiskiem Rutkowski. Para doczekała się wspólnego syna, Krzysztofa Juniora, który jest coraz częściej widywany z rodzicami na publicznych wydarzeniach. Maja w ostatnim czasie zyskała spory rozgłos – wszystko z powodu jej uczestnictwa w 3. sezonie programu “Królowe przetrwania”.
Szokujące spotkanie Rutkowskiego ze swoim nieślubnym synem
Mijały miesiące, a sądowa wojna między Rutkowskim a matką jego nieślubnego syna, Alexandra zdała się nie mieć końca. 8 kwietnia w Łodzi odbyła się kolejna rozprawa, która według doniesień świadków miała przyjąć bardzo emocjonalny obrót. Natasza Zych domaga się od byłego partnera wysokiego świadczenia – chce podwyższenia do aż 30 tysięcy złotych miesięcznie. Z kolei Krzysztof Rutkowski chce alimentów w wysokości zaledwie tysiąca złotych na miesiąc.
“Super Express” skontaktował się niedawno z Alexandrem oraz jego matką. Chłopak w wywiadzie opowiedział o spotkaniu z ojcem, którego okoliczności okazały się być dość szokujące.
Wparował na salę i zaczął tak krzyczeć, że zrobił się cały czerwony. Bałem się, że dostanie zawału – powiedział.
Sąd poinformował o zamknięciu rozprawy ws. Krzysztofa Rutkowskiego
Według relacji Nataszy Zych, zachowanie Rutkowskiego było niecodzienne.
Padały pytania kompletnie absurdalne, na przykład ile Aleksander zużywa papieru toaletowego i środków czystości, a nie czy potrzebuje laptopa, telefonu czy wyjazdów dla rozwoju. Ja płacę za wszystko. Nie było z ich strony w ogóle mowy o realnych potrzebach nastolatka. On chciał umniejszyć i upokorzyć mojego syna – mówiła.
Sam Rutkowski nie zgadza się z tak wysokimi alimentami dla syna, oskarżając kobietę o próbę wyłudzenia jego pieniędzy.
W sądzie powiedziała, że miesięcznie wydaje 1,5 tys. zł. za samą wodę toaletową Vercase. Ona mówi że wydała na wakacje na Helu 40 tys. zł. To są absurdy ekonomiczne. Wydawanie 10 tys. zł na tydzień na Helu jest niedorzeczne. To typowe naciągactwo i próba wyłudzenia pieniędzy. Niech sąd zdecyduje o realnych możliwościach utrzymania dziecka. Skoro ja położę 3 tys. zł i ona jako matka ma również obowiązek utrzymywać dziecko w tych ramach ekonomicznych, to mamy kwotę 6 tys. Na utrzymanie 16-letniego chłopaka taka kwota w zupełności wystarczy.
Tymczasem pojawiły się oficjalne informacje od Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa. Według informacji udzielonej Plejadzie, postępowanie weszło już w swoją końcową fazę – sprawa została zamknięta 8 kwietnia. Orzeczenie zostanie wydane 6 maja 2026 roku.
Uprzejmie informuję, że Sąd w dniu 8 kwietnia zamknął rozprawę i odroczył publikację orzeczenia kończącego postępowanie do dnia 6 maja 2026 roku – głosi dokument przesłany portalowi.





Skoro jeden syn żyje w wielkim bogactwie, dlaczego drugi ma mieć gorzej. A w ogóle to współczuję temu chłopakowi takiego zachowania ojca w stosunku do niego.
Dużo kasy wydał na żel do włosów nie ma na alimenty
Chciwy k…..