Sam Lufti opowiada swoją wersję
Tak naprawdę to pytanie retoryczne, bo ciężko stwierdzić, kto w tej pokręconej sytuacji dotyczącej Britney Spears mówi prawdę.
Niemniej jednak Sam Lufti zdecydował się opowiedzieć swoją wersję i zrobił to na łamach USWeekly.
Z artykułu wynika, że Sam to praktycznie jedyny prawdziwy przyjaciel Britney, a reszta krąży wokół niej jak wygłodniałe sępy.
Lufti wspomina o jej rozdwojeniu jaźni, ale o tym powiedziano już sporo.
– Kiedy pojawia się różowa peruka, robi się niedobrze – podsumowuje.
Ten “przyjaciel\” dał jednak swojej \”przyjaciółce\” całą garść tabletek nasennych, zanim karetka zabrała ją do szpitala.
– To cudowne pigułki – powiedział.
Tak cudowne, że Britney przed przyjazdem lekarzy wyznała mu miłość.
– Powiedziała: \”Kocham cię, Sam. Czy ktoś przyjeżdża? Zaznacz tak lub nie.\”. Podała mi wtedy karteczkę z narysowanym wielkim sercem. To była najsłodsza rzecz [na świecie].
Ta cała sprawa z Britney jest pogmatfana… każdy mówi co innego… a jak na nią patrze nie moge uwierzyć, że z takiej słodkiej księżniczki pop stała się potworkiem z wyglądu i robi takie wstrętne rzeczy ;/ po prostu bogactwo rozpsuwa..
Oni chyba wszyscy mają coś z głową
chciał ją nacpac zeby byli ze saba a to tylko dlatego ze jest bogata co za huj
przykre, lecz ta kobieta nie funkcjonuje w swiecie jao czlowiek,tylko rzecz na której mozna zarobić forse we wszelki sposób – rozwodzac się, bedąc byłym mężem, byłym asystentem, będąc kochankiem, przyjacielem, wujkiem, matką….itp,itd…
…………………….!!!!!!!!!!!!!!
czyli wynika ze chcą wykończyć Brit wszyscy…..heh….
prawdziwi przyjaciele nie dają wywiadów do prasy w których opowiadaja o najskrytszych tajemnicach swych przyjaciół za kase w dodatku…żal…
ależ on się podniecił
na prawdę mi jej szkoda … była cudowna, piękna … mam nadzieję, że dojdzie do siebie
wszystcy wogol niej sa tak samo szurnieci
on jest faktycznie jakis przyrobany;/
Śmiechu warte,ten jełop powinien już dawno siedziec w psychiatryku!
“Sam to praktycznie jedyny prawdziwy przyjaciel Britney” sranie w banie. tak samo chodzi mu tylko o kasę [i rozgłos pewnie.]
następny poj.eb, żeruje na jej forsie, daje jej ‘cudowne tabletki’, a na koniec zgarnia grubą kasę za wywiad w amerykańskiej odmianie ’faktu’, kiedy ona siedzi w szpitalu
lol ale kity wali
“Podała mi wtedy karteczkę z narysowanym wielkim sercem. To była najsłodsza rzecz [na świecie]. ” – on nie jest normalny O_o ”z kim przystajesz takim sie stajesz”
naćpał ją tabletkami nasennymi otumanił a teraz piepszy o tym czego ona to nie zrobiła…
Przeciz ona jest chora
Jakie cudowne pigułki? Facet, nie pogrążaj się.
cudowne pigułki… może jeszcze raka leczą, co? 😛
“a reszta krąży wokół niej jak wygłodniałe sępy”z tym jednym sie zgodze
“Tak naprawdę to pytanie retoryczne”droga lolu, co jest pytaniem retorycznym?bo jedyne pytanie w calym newsie, to:czy ktos przyjezdza? w ostatniej linijce.
brit brit kiedy wierzyc kiedy nie
Jakis dziwny ten Sam
to samo /tylko dluzej/ napisalam, goldfish. ale mi wcielo komenta – wiec sie tylko podpisze pod tym co mowisz.
Byłam przekonana,że Sam jest w porządku , a jednak się myliłam . Już sprzedaje rewelacje prasie , faktycznie prawdziwy “przyjaciel” . W dodatku to co tam opowiada nie wydaje się wiarygodne .
Teraz będzie tysiąc różnych wersji, a każda i tak podkoloryzowana na korzyść opowiadającego.
Temu całemu Osamie (bo tak brzmi jego prawdziwe imię) ufać raczej nie można…Gość z wyrokami na koncie i z maniakalną chęcią kontroli serwujący “magiczne pigułki” niczym Howard Stern Annie Nicole Smith…dobrze, że dostał zakaz zbliżania się do Britney. Podobno teraz planuje sprzedać jej prywatne zdjęcia…
trzymam kciuki za Britney!!! oby wszystko sie dobrze dla niej skonczylo!!! 🙂