Sandra Dorsz dołączyła do „Love Island” w połowie 7. sezonu, kiedy dziewczyny wyjechały do tzw. Casa Nova, podczas której uczestniczki mogły podglądać swoich chłopaków. Wówczas Mateusz szybko zrezygnował z Agaty i zainteresował się uczestniczką „Top Model”.

Sandra Dorsz tłumaczy się z ukrywania znajomości Adama Boguty i Karoliny Gilon w „Love Island”

Sandra Dorsz o Mateuszu

Jakiś czas temu Sandra Dorsz udzieliła nam szczerego i długiego wywiadu, podczas którego opowiedziała nam, jak jej się żyje z Mateuszem po wyjściu z „Love Island”. Wygląda na to, że jeszcze lepiej niż w programie:

Nie mogłam się już doczekać tego momentu, kiedy wrócimy do Warszawy i zaczniemy normalnie żyć. Śmialiśmy się, że będzie to weryfikacja, bo tam mieliśmy idealne warunki do tego, żeby stworzyć związek, bo nie mieliśmy żadnych problemów. Siedzieliśmy na wyspie miłości w pięknej willi i wszystko mieliśmy podane pod nos, a tutaj jest wiele różnych bodźców: praca, trening, rodzina jedna, druga – przyznaje. Sandra.

Natomiast uważa, że już udało im się dostosować do swojego pędu i mimo wielu aktywności w ciągu dnia, znajdują dla siebie czas. Zabrali się już za szukanie wspólnego gniazdka:

Raz Mati jest u mnie, raz ja u niego. Teraz mocno myślimy nad tą przeprowadzką, bo jednak to jest problematyczne, że Mati wraca z treningu, ja wracam z treningu, jesteśmy zmęczenie, a tu jeszcze trzeba jechać godzinę, bo mieszkamy po różnych stronach Warszawy – tłumaczy.

Zdradza, co zmieniło się u Mateusza po wyjściu z „Love Island” : „To co zmieniło się w Matim po wyjściu z programu, to na pewno, że ma większy luz. On zawsze ma luz, ale teraz ma jeszcze bardziej, nie krępujemy się przy sobie…”. 

Jedynie na co może ponarzekać to na to, że Mateusz nie zrobił jej jeszcze śniadania:

Mati nie zrobił mi jeszcze ani razu śniadanka, ale to dlatego, że naprawdę nie mieliśmy jeszcze czasu. To jest taka jedna rzecz, bo w programie były śniadanka – śmieje się Sandra.

Zdążyła już poznać jego największą pasję, czyli badminton: „Miałam już okazje być na meczach i miałam okazje zagrać badmintona. Mati dostał informacje „a zabierz Sandrę” i nagle okazuje się, że ja gram: dostałam rakietkę, koszulkę”. 

Sandra Dorsz o związku z Mateuszem: „Cały wszechświat daje nam znaki” (WYWIAD)

Dziennikarka Kozaczka zapytała, jakim nauczycielem jest Mateusz. Okazuje się, że warto brać u niego lekcje:

Jest bardzo dobrym nauczycielem, jest cierpliwy (…) Mateusz jest super wyrozumiałym facetem, jest bardzo pozytywny – podkreśla.

Nie przeszkadza też jej, że Mateusz poświęca bardzo dużo czasu swojej pasji, czyli treningom badmintona:

Wolę jak ktoś poświęca czas dla pasji i dla czegoś, co naprawdę jest fantastyczne i spełnia się człowiek w tym niż na siedzeniu w telefonie i graniu w gry. Dla mnie to jest super, ja mu mocno kibicuje, razem zaczynamy dietę, więc jesteśmy dla siebie wsparciem, motywacją – mówi nam Dorsz.

TYLKO U NAS! Sandra Dorsz o życiu po „Love Island”, związku z Mateuszem i hejcie: „Czegoś takiego się nie spodziewałam”

Na koniec zauważyła, że Mateusz lubi sprzątać, więc nie może być lepiej: „Także jak on lubi sprzątać, to czego więcej chcieć, fajnie jak ktoś angażuje się w obowiązki domowe, a Mateusz jest takim facetem, który serio jest facetem, a nie synusiem mamusi, czyli ja nie muszę być mamą dla niego, tylko jesteśmy teamem”.