Mowa o tym zdjęciu SHARON STONE BEZ STANIKA, które niedawno obiegło media.

W jej wieku i przy emocjach, jakie wciąż wzbudza jej uroda, paradowanie bez biustonosza można porównać do manifestu: „Hej! Patrzcie na mnie! Pragnę być w centrum uwagi!”

Ma, czego chciała – teraz wszyscy o niej piszą zastanawiając się jednocześnie, czy taki wspaniały biust nie jest przypadkiem dziełem jakiegoś dyskretnego chirurga. O ile nam wiadomo, nie.

Pogratulować. Nie tylko biustu.