Rzecznik Amy Winehouse powiedział, że spuchnięta twarz piosenkarki spowodowana jest liszajem, którym zaraziła się piosenkarka.

– Może być niezwykle zaraźliwy – dodał. – Z tego powodu Amy jest na antybiotykach i powinna zostać w domu przez kilka najbliższych dni.

Kilka dni temu Winehouse była na imprezie Fendi, gdzie powiedziała:

– Możecie rezerwować u mnie terminy. Jeśli ktoś chce mieć na weselu czy na bar mitzvah.. No, może nie na weselu. Moja muzyka jest zbyt smutna.

Teraz jeden łyk z tego samego kieliszka i do „pakietu\” dojdzie liszaj. Od samej Amy Winehouse.