Steczkowska zabrała głos po wypadku: “Scenograf mnie ostrzegał, ale się uparłam”

Justyna Steczkowska, którą na Instagramie obserwuje ponad 200 tysięcy osób postanowiła podzielić się z fanami zakulisowymi materiałami z kręcenia nowego teledysku, który na dniach ujrzy światło dzienne. Niestety, na planie klipu miał miejsce poważny wypadek. Steczkowska opublikowała nagranie z planu, na którym widzimy, jak w wysokich butach stoi na szklanej skrzyni. W pewnym momencie szkło pod jej stopami pękło, artystka straciła równowagę i wpadła nogą do środka, przewracając się i raniąc sobie ciało. Na nagraniu przyznała, że rana była na tyle głęboka, że musiała jechać do szpitala. Jak jednak zapewniła, nie przeszkodzi jej to w koncertowaniu, które jak zapowiedziała, odbędzie się zgodnie z planem.

Justyna Steczkowska miała WYPADEK na planie klipu! „Głęboka rana cięta”

Justyna Steczkowska zabiera głos po wypadku na planie

W rozmowie z Plejadą gwiazda zdecydowała się szerzej skomentować całe zdarzenie. Przyznała, że miała dużo szczęścia, ponieważ skończyło się jedynie na czterech szwach:

Mieliśmy rzeczywiście wypadek. Wyglądał groźnie i był groźny, bo tam było mnóstwo szkła. To był bardzo ambitny plan, teledysk, duża produkcja i moja niefrasobliwość, bo nie powinnam wchodzić na tę szafkę ze szkła, scenograf mnie ostrzegał, ale się uparłam i weszłam, bo wyglądało w kamerze spektakularnie. No i przez to po prostu szyba pękła, ponieważ inne było jej przeznaczenie. Wpadłam, potłukłam się cała, musieli mnie zabrać do szpitala, założyć cztery szwy i to wszystko. Wciąż bardzo boli, ale kości całe i to jest najważniejsze.

Następnie dodała, że już czuje się lepiej, choć ma problemy z poruszaniem się:

To jest chwilowy problem z chodzeniem. Po prostu jestem trochę porysowana przez szkło. Boli mnie rana, która była bardzo głęboka, dlatego musieli założyć cztery szwy w opolskim szpitalu. Miałam dużo szczęścia, że nie połamałam nóg i szkło nie porysowało mi twarzy, i szczęście, że doktor Krystian Kazubski pomógł mi w tempie ekspresowym.

Na koniec przyznała, że chcąc zachować profesjonalizm wróciła na plan teledysku zaraz po wyjściu ze szpitala, jednak ból uniemożliwił jej kontynuowanie nagrań. Zapewniła jednak, że wypadek nie przeszkodzi jej w zaplanowanych koncertach:

Udało się zrobić bardzo dużo, ale po powrocie ze szpitala pomimo mojej wielkiej chęci nagrałam tylko jedną scenę, bo ból był zbyt duży. Dziś i jutro gram koncerty, a to dla mnie zawsze najważniejsze. Zbieram się teraz do podróży, żeby zdążyć jeszcze zrobić próby. Wierzę, że wszystko będzie dobrze, bo nie zdarzyło mi się zawieść publiczności z mojej winy nawet w najtrudniejszych momentach mojego życia.

Justyna Steczkowska w ogniu KRYTYKI po pierwszym odcinku „TTBZ”! „Brak kultury”

 

IG: justynasteczkowska
IG: justynasteczkowska
IG: justynasteczkowska
IG: justynasteczkowska
IG: justynasteczkowska
IG: justynasteczkowska
IG: justynasteczkowska
 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze