Minął drugi tydzień od dnia, w którym była koleżanka Jarosława Bieniuka oskarżyła go o gwałt. W ciągu ostatnich dni nie pojawiły się żadne oficjalne komentarze. Bieniuk po wpłaceniu kaucji został zwolniony do domu. Kancelaria, która reprezentowała w sprawie rzekomo poszkodowaną kobietę zrezygnowała ze współpracy. Sam Bieniuk oświadczył publicznie, że jest niewinny i poprosił, by nie zasłaniać jego twarzy w mediach.

Jarosław Bieniuk przerwał milczenie. Powiedział jak było naprawdę

Tymczasem Super Express dotarł do informacji związanych z feralnym spotkaniem Bieniuka z koleżanką. Tabloid pisze, że tamtej nocy Jarosław miał ze sobą neseser, w którym przywiózł erotyczne gadżety.

SE pisze, że według relacji kobiety w środku znajdowały się wibratory, kulki analne i inne gadżety służące urozmaiceniu erotycznych doznań.

Jarosław Bieniuk i kobieta, która potem oskarżyłą go o naruszenie wolności seksualnej, najpierw spotkali się w modnej sopockiej knajpce. Potem para miała się przenieść do hotelowego pokoju niedaleko plaży.

Była partnerka Jarosława Bieniuka, Martyna Gliwińska pierwszy raz zabrała głos w sprawie oskarżenia

Co wydarzyło się później – ustalają śledczy.

Na razie Bieniukowi postawiono jedynie dwa zarzuty udzielenia innej osobie środka psychoaktywnego. Póki co nie ma mowy o oskarżeniu o naruszenie wolności seksualnej. Śledztwo trwa.

scena z: Jarosław Bieniuk, SK:, , fot. Krzemiński Jordan/AKPA
Jarosław Bieniuk
Jarosław Bieniuk