Najnowszy model okularów Versace VE 4361 szturmem zawładnął mediolańskim tygodniem mody. W szczególności upodobali go sobie najwięksi męscy influencerzy. Hiszpańska gwiazda blogosfery, Pelayo Diaz, pokochał limonową wersję tego modelu. Okulary Medusa Biggie to szalony, odważny, a jednocześnie ultramodny dodatek.

Nowe modele okularów Versace Medusa Biggie

Obecna wersja to reinkarnacja prototypu powstałego w latach 90tych. Ogromną inspiracją dla Gianniego Versace był styl rapera Biggiego, uważanego za jednego z najważniejszych artystów hip-hopowych wszech czasów. Dzięki mocnej kolorystyce modelu z łatwością możemy przenieść się w czasie i znaleźć się na ulicach Brooklynu, gdzie wita nas ferajna kolorów na murach starych budynków. Graffiti, głośna raperska muzyka z boomboxów oraz zapach nowojorskiej ulicy to tylko mały przedsmak inspiracji wykorzystanych do stworzenia tego modelu.

W środowisku, którym się otaczał się Biggie, uchodził on za nieszablonowego rapera i, jak się później okazało, była to idealna osoba, by reprezentować swoją twarzą niepowtarzalny model VE 4361. Okulary możemy zauważyć w takich teledyskach jak „Hypnotize” oraz „One More Chance”, ale i również podczas wywiadów lub koncertów. Dodatek stał się nieodłącznym towarzyszem gwiazdy.

Gdy szaleństwo kolorów łączy się z hiphopową mentalnością, okazuję się, że to duet idealny. Imponuje nam ich nowatorski kształt frontu oraz odważne charakterystyczne zdobienie zausznika – złota meduza. Nie bez powodu została ona umieszczona z boku – z łatwością przyciąga wzrok każdego przechodnia. Ich nowa odsłona pojawiła się w 2018 w trzech klasycznych odcieniach: czarnym, białym i brązowo-złotym. Natomiast już po roku doczekaliśmy się zdecydowanie niesztampowych kolorów podążającym za trendami na fluorescencyjne odcienie: jasnoróżowym, pomarańczowym, żółtym i zielonym.

Model okularów Versace Medusa Biggie to połączenie trendu, wygody i oryginalności. Obserwatorzy ostatnich fashion weeków zwracają uwagę, że ekskluzywne firmy powoli rezygnują z szybkiego podboju rynku steetwearowego, a w nowych kolekcjach zamiast „ugly shoes” znajdziemy raczej świadectwa zwrotu ku klasycznym wartościom, odświeżone, kultowe modele i produkty z historią. Jak pokazuje powrót okularów z Meduzą do sprzedaży – jedno wcale nie musi wykluczać drugiego.

 

Materiał promocyjny