“Tomek zamknij się, błagam” – Michel Moran wraca wspomnieniami do pracy z Jakubiakiem
W wieku 41 lat zmarł Tomasz Jakubiak, znany kucharz, juror popularnych programów kulinarnych i osobowość telewizyjna. Jego śmierć poruszyła tysiące Polaków, którzy przez wiele miesięcy śledzili dramatyczną walkę z chorobą nowotworową.
Na co chorował Tomasz Jakubiak? Pierwsze objawy bagatelizował
Michel Moran wspomina Tomasza Jakubiaka
Tomasz Jakubiak dał się poznać szerokiej publiczności jako pasjonat kuchni i promotor polskich smaków. Występował w telewizji jako juror i prowadzący, łącząc profesjonalizm z ogromnym poczuciem humoru i energią. W marcu 2024 roku usłyszał diagnozę: rzadki nowotwór jelita i dwunastnicy. Początkowe objawy: bóle brzucha czy kręgosłupa, ale nie wskazywały na poważną chorobę. Kiedy wreszcie wykonano szczegółowe badania, wykryto także przerzuty do kości.
Tomasz Jakubiak pochowany z osobistymi skarbami. Pamiątka od syna złamała wszystkim serca
30 kwietnia 2025 roku rodzina poinformowała o śmierci Tomasza Jakubiaka. Odszedł otoczony najbliższymi w oficjalnym oświadczeniu napisano:
„Tomku, Twoja droga była pełna pasji, talentu i miłości. Twoje odejście zostawiło pustkę, której nie da się opisać słowami.”
Jednym z jego przyjaciół z branży był Michel Moran. Razem występowali w programie “MasterChef Nastolatki“, gdzie oceniali dzieła młodych kucharzy. Teraz w rozmowie ze Światem Gwiazd Michel Moran wrócił wspomnieniami do Tomasza Jakubiaka:
To był wulkan. Kiedy mówię o Tomku gdzieś tam krwawi serce dalej, bo byliśmy serdecznymi przyjaciółmi i dalej nimi jesteśmy. Z uśmiechem zawsze przypominam Tomka. Kiedy wpadł czasami na plan 7:20, każdy pół śpiący, jeszcze nie pił drugiej kawy, a Tomek był pełen energii. Mówiłem czasami: “Tomek zamknij się, błagam, jest 7:20, poczekaj jeszcze trochę”, a on swoje. I to było piękne. To był przyjaciel bez żadnej bariery – wspomina Moran.
Poruszające oświadczenie Tomasza Jakubiaka: „Każdy dzień to wyzwanie…”
Następnie podkreślił, jak bardzo wszyscy go kochali: “Był kochany w świecie kulinarnym, kiedy był bardzo aktywny. […] Gdziekolwiek jesteśmy kochają go. Tomek był, jest i będzie na zawsze, bo był lubiany, był kochany, naprawdę był kochany i on sam zasłużył na to. Był dobrym kucharzem, bardzo dobrym człowiekiem, najlepszym mężem i ojcem, nie ma wątpliwości. I tyle. I brakuje go”.


