Tragiczna śmierć 27-letniego rapera
Dzisiaj rano 16 lutego w wypadku samochodowym zginął Raper Leh. Wraz z nim było jego dwóch kolegów. Raper miał 27 lat.
Zmarł Matti Nykaenen – legenda skoków narciarskich
Jak informuje TVN24 około piątej rano toyota, którą się przemieszczali trafiła w słup oświetleniowy przy skrzyżowaniu na ul. Chwarznieńskiej:
Na tę chwilę ustaliliśmy tożsamość jednego z nich – kierowcy. Jest to 27-letni mieszkaniec Gdyni.Będziemy ustalać personalia pozostałych dwóch ofiar
– poinformował officer prasowy gdyńskiej policji z TVN24.
Informację potwierdziła wytwórnia Alkopoligamia:
Niestety, musimy potwierdzić straszne wieści, które dotarły do nas rano z Gdyni. W wypadku samochodowym zginął Leh. Nie zapomnimy Cię ancymonie!
– napisali na Intagramie.
Celine Dion oddała hołd zmarłemu mężowi. Fani poruszeni
Na razie nie wiadomo, kto był kierowcą samochodem i jaka była przyczyna śmierci rapera i jego dwóch kolegów.
Tragiczne jest to, że zabił dwie niewinne osoby a mógł tylko siebie.
Policji udało się ustalić tożsamość kierowcy, później piszecie ze nie wiadomo kto był kierowcą… komu ufać?
Zachciało się nocą po drogach szaleć. Dobrze, że nie zabili nikogo innego.
Na liczniku zatrzymalo sie na 180 km /h. I wszystko jasne. Nie badz nastepna.
Szkoda kazdego kto ginie bez wzgledu na to czy byl jakims durnowatym raperem