Tragiczne wieści w niedzielę. Nie żyje wokalista zespołu 3 Doors Down. Niedawno usłyszał diagnozę
Świat muzyki pogrążył się w żałobie po wieściach o kolejnym smutnym odejściu. Utalentowany artysta odszedł niecały rok po postawieniu diagnozy. O problemach mówił otwarcie, a fani wspierali go na każdym kroku. Miał zaledwie 47 lat. Wzruszające pożegnanie pojawiło się w mediach społecznościowych popularnego zespołu.
Tragiczne wieści z show-biznesu
Nowy rok powitał nas kolejnymi zasmucającymi informacjami z polskiego oraz światowego show-biznesu. Już na początku pożegnaliśmy m.in. żonę sekretarza stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, teściową Zbigniewa Hołdysa oraz brata Patricka Swayze’a. Żałoba dotknęła także znane rodziny królewskie. Odeszła m.in.: szwedzka księżna Désirée Bernadotte oraz hiszpańska księżna Irena.
Najbardziej dotkliwe są informacje o młodych osobach jak w przypadku 21-letniej modelki, Cristiny Pérez Galcenco. Jej ciało odnaleziono w domu, jednak przyczyny zgonu nadal są tajemnicą. Śmierć pogrążyła w żałobie także polski show-biznes po wieściach o odejściu znanego cukiernika, Pawła Mieszała.
Teraz tragiczne wieści płyną ze środowiska muzycznego. Nie żyje lider i wokalista zespoły 3 Doors Down. W mediach społecznościowych pojawiło się poruszające pożegnanie. Przegrał z poważną chorobą.

Świat muzyki pogrążony w żałobie
W sobotę, 7 lutego 2026 roku zespół 3 Doors Down powiadomił o śmierci swojego wokalisty i jednego z założyciela, Brada Arnolda. To właśnie dzięki niemu miliony słuchaczy usłyszało jeden z największych przebojów grupy “Kryptonite”, który stworzył jeszcze w liceum. Fani nie mogą uwierzyć w smutny finał jego historii.
Z ciężkim sercem dzielimy się wiadomością, że Brad Arnold, założyciel, wokalista i autor piosenek zespołu 3 Doors Down, zmarł w sobotę, 7 lutego, w wieku 47 lat. Wraz z ukochaną żoną Jennifer i rodziną u jego boku, odszedł spokojnie, otoczony bliskimi, we śnie po odważnej walce z rakiem. […] Jego muzyka rozbrzmiewała daleko poza sceną, tworząc chwile bliskości, radości, wiary i wspólnych doświadczeń, które pozostaną żywe długo po zakończeniu jego występów scenicznych. […] Przede wszystkim był oddanym mężem dla Jennifer, a jego dobroć, humor i hojność dotknęły każdego, kto miał szczęście go poznać. Najbliżsi będą pamiętać nie tylko jego talent, ale również ciepło, pokorę, wiarę oraz głęboką miłość do rodziny i przyjaciół – przekazano w oświadczeniu.
Zespół w imieniu rodziny 47-latka podziękował za wsparcie i prosił o uszanowanie ich prywatności w trudnym czasie. Brad Arnold otwarcie opowiadał o walce z chorobą. Od diagnozy minęło zaledwie kilka miesięcy.
Nie żyje wokalista zespołu 3 Doors Down. Miał zaledwie 47 lat
Wokalista o swoim ciężkim stanie zdrowia powiadomił w maju 2025 roku. U Brada Arnolda zdiagnozowano raka nerki w 4 stadium z przerzutami do płuc. Fani byli zdruzgotani tą wiadomością.
Cześć wszystkim, tu Brad z zespołu 3 Doors Down. Mam nadzieję, że macie dzisiaj świetny dzień. Mam dla was dzisiaj niezbyt dobre wiadomości. Kilka tygodni temu byłem chory, później trafiłem do szpitala na badania i faktycznie postawiono mi diagnozę – raka nerkowokomórkowego, który dał przerzuty do płuc. I jest to czwarte stadium choroby, co nie jest zbyt dobrą wiadomością – mówił.
W komentarzach przekazywano mu życzenia zdrowia i wierzono, że zmierzy się z ciężką chorobą. Kilka miesięcy później zespół potwierdził jednak smutne wieści. Muzyka Brada Arnolda ukształtowała całe pokolenia oraz zyskała uznanie branży m.in.: poprzez nominację do Grammy.



