Trasa koncertowa Britney Spears odwołana?

906 906

Britney Spears i jej płyta medialnie mają się świetnie – książek osiągnął status platyny. Planowana jest też wielka, światowa trasa koncertowa, z której pierwszy występ odbędzie się w marcu, w Nowym Orleanie.

Z tym, że mogą być problemy – Brit nie chce jechać w trasę i wciąż prosi ojca o zmianę planów. A ponieważ od niedawna jest ubezwłasnowolniona, musi zdać się na jego łaskę i niełaskę w tej sprawie.

Jamie Spears patrzy na ten pomysł niechętnym okiem – wszystkie terminy są już zarezerwowane, a gdyby piosenkarka faktycznie zrezygnowała, przepadłoby 100 milionów dolarów.

– Ojciec i były mąż, Kevin Federline, mówią jej, że musi pojechać dla dobra dzieci i swojej finansowej przyszłości – mówi informator. – Jamie potrzebuje tych pieniędzy, aby zapewnić Britney dobrobyt.

I przy okazji swój własny, prawda?

 
22 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

szkoda!!!!!!!!!!!!!

1 zabrac od sadu za jakis czas nakaz o odsunieciu ojca od decydowania o jej losie2 zebrac kase na koncie w stanach a druga dawke w szwajcarii3 kupic dom w europie hiszpania albo wlochy i tam zamieszkac na staletylko tak moze sie uwolnicp.s dzieci i tak pewnie nie odzyska sorry ale zgolenie czaszki atak z parasolka przedawkowanie przy jasonie aleksandrze(maz nr.1) co bylo opisywane chyba wszedzie i pareset innych incydentow…

na jej miejscu pojechalabym i koniec z kariera przynajmniej tak aby sie ojciec ugial!

Rodzine ma makabryczna ale jest świetna i niech jedzie w trase. 🙂

winterly, 17-01-09, 19:08 napisał(a):gość, 17-01-09, 18:22 napisał(a):Nie wyobrażam sobie żeby mój ojciec za moją opiekę Bral kasęNajwidoczniej nie wiesz, że biorąc opiekę nad pełnoletnią córką, ojciec Britney zrezygnował z pracy, więc z czego miał się utrzymywać? O wszystkim zadecydował sąd, który nakazał ojcu zrezygnować z jakichkolwiek prac i nakazał Brit płacić ojcu co miesiąc daną sumę, by ten miał za co się utrzymać. Nie róbcie z tego Jamie’go takiego złego człowieka. :)zgadzam sie

gość, 17-01-09, 18:22 napisał(a):Nie wyobrażam sobie żeby mój ojciec za moją opiekę Bral kasęNajwidoczniej nie wiesz, że biorąc opiekę nad pełnoletnią córką, ojciec Britney zrezygnował z pracy, więc z czego miał się utrzymywać? O wszystkim zadecydował sąd, który nakazał ojcu zrezygnować z jakichkolwiek prac i nakazał Brit płacić ojcu co miesiąc daną sumę, by ten miał za co się utrzymać. Nie róbcie z tego Jamie’go takiego złego człowieka. 🙂

darmozjady do robotyyyyyyyyyyy

Nie wyobrażam sobie żeby mój ojciec za moją opiekę Bral kasę

A ja wierzę, że trasa będzie świetna!!!

przy promocji ‘Blackout’u” było tak samo… o.o

moim zdanie jesli naprawde kochal by jej ojciec to nie bral odniej pieniedzy . Tak mi jej zal a ci co zaczeli jej wspulczuc dopiero jak sie troche podniosla i uwazaja sie za jej fanki to dla mnie jakas bzdura .

“…gdyby piosenkarka faktycznie zrezygnowała, przepadłoby 100 milionów dolarów.””…Jamie potrzebuje tych pieniędzy, aby zapewnić Britney dobrobyt.”Przecież dopiero sąd przyznał mu cały majątek Britney, a – o ile wszyscy wiedzą/mogą się domyślać, suma nie jest mała. Skoro Britney AŻ tak bardzo nie chce, to mógłby on przez pewien moment nie patrzeć się na pieniądze.

Nie sądze ,zeby pojechała przeciez to jasne że psychicznie to ona sie nie nadaje a płyta i rozgłos zrobiony sztucznie bez jej udziału ( oprocz nazwiska) . Cały ten powrót to kicha

Ukradne jej kredki ;pp

Plotki na temat ewentualnego odwołania trasy przez Britney mogą budzić obawy wśród jej fanów, jednak według zapewnień jednego z ludzi pracujących przy organizacji trasy, (na chwilę obecną) “nic nie zostało odwołane”.Takie słowa pojawiły sie na polskiej stronie o Brit!

ta jej rodzina to masakra. chcą ją przy każdej okazji wykorzystać….moim zdaniem nie ma żadnego oparcia w rodzinie.

Boże… Żeby pojechała w trasę…

jakos w to nie wierze,sama mowila w wywiadadzie w radiu ze chce trasy koncertowejtak wiec to sciema,a trasa i tak sie odbedzie

claudis004, 17-01-09, 12:49 napisał(a):ta jej rodzina to masakra. chcą ją przy każdej okazji wykorzystać….moim zdaniem nie ma żadnego oparcia w rodzinie.No też tak uwazam. Rodzina rujnuje jej zycie

“Dla dobra dzieci”??! Ależ doskonały argument wymyślili! Czy do nich jeszcze nie dotarło, że Brit ma w pompie swoje dzieci, a jedyne dobro, które ma na uwadze, to jej własne (czywiście wg jej własnej hierarchii)?

no pewnie

Pojedzie pojedzie mam nadzieje dla dobra dzieci???. nie sądze , a ona kocha swoje dzieci!!!. Nie wymyslajcie tu czegos tam!Pieniądze dla dobra jej finansów ok , dla ojca oczywiscie…