Tylko u nas! “Jestem zszokowany”. Tak naprawdę wygląda pomoc gwiazd dla zwierząt. Konrad z DIOZ ujawnił prawdę
Konrad Kuźmiński z DIOZ był gościem podcastu Kozaczek.pl. W rozmowie z Wiktorem Słojkowskim opowiedział, jak naprawdę wygląda pomoc celebrytów, którzy walczą o prawa zwierząt.
Kim jest Konrad Kuźmiński i dlaczego powstał DIOZ?
19- letni Konrad Kuźmiński postanowił założyć stowarzyszenie, aby ratować katowane zwierzęta. Dziś jest prezesem DIOZ-u. Jest osobą, którą się lubi, albo nienawidzi. Wprost mówi, co myśli o oprawcach psów, o władzach lokalnych, o posłach w zespołach ds. Ochrony Praw Zwierząt. Mówi ostro, bezpośrednio i dość często wulgarnie.
Dzięki temu trafia do ludzi i oni go słyszą. Natomiast DIOZ to organizacja, która od lat zajmuje się interwencjami w sprawach rażącego znęcania się nad zwierzętami. Jej misją jest nie tylko odbieranie zwierząt oprawcom, ale też prowadzenie realnej pomocy prawnej, leczenia i późniejszych adopcji.
Zaangażowanie gwiazd szkodzi, czy realnie pomaga?
Kiedy jakaś sprawa zaczyna być medialna, każdy choć przez chwilę chce się pokazać. Celebryci często biorą udział w akcjach charytatywnych, jednak jak ujawnia Konrad nie zawsze wygląda to tak kolorowo. Prezes DIOZ-u w rozmowie z Wiktorem Słojkowskim opowiedział, jak wyglądają kulisy pomocy gwiazd.
Część pomaga, część szkodzi. Szczególnie szkodzą osoby, które nie chcą wdrożyć się w ogóle w temat, tylko chcą żeby odbiło się to jak największym echem w mediach. Niekoniecznie chcą wdrożyć się w szczegóły, które są bardzo istotne. Te legislacyjne szczegóły. W to jak ten system działa od wielu lat. Na tym tracą zwierzęta.
Dodał jednak, że są też takie znane osoby, które do sprawy podchodzą z pełnym zaangażowaniem.
Są też celebryci, którzy wchodzą bardzo szczegółowo i merytorycznie.
Realna pomoc gwiazd
Sprawa schronisk w Bytowie i Sobolewie stała się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich tygodni. Podczas protestów w Sobolewie doszło do dantejskich scen. Mimo informacji o likwidacji schronisk, aktywiści nie zostali wpuszczeni. Konrad Kuźmiński przeskoczył przez bramę i otworzył ją innym. Jednak pierwszą z medialnych osób, która zainteresowała się tą sprawą i bardzo ją nagłośniła była Doda. Prezes DIOZ-u wyznał, że:
Bez jej ogromnego zaangażowania na samym początku, to by poszło nie w tym kierunku którym trzeba […] Początek był bardzo dobry, udało się nagłośnić problem z którym my jako organizacja walczymy od lat i nie mieliśmy takiej siły przebicia. Udało się nagłośnić.
Wiktor Słojkowski chciał dowiedzieć się, którą z celebrytek Kuźmiński uważa za dobrze przygotowaną szczegółowo i merytorycznie. Jako pierwsze padło nazwisko Rozenek – Majdan.
Jest osobą z którą ja mam tą pewność, że ona wie o czym rozmawia. Jest bardzo aktywna jeżeli chodzi o poznawanie tych procesów, poznawanie przepisów. Ona czyta ustawy, czyta nowelizacje.
Czy było coś co go zaskoczyło w jej postawie?
Jeżeli chodzi o podejście Małgorzaty Rozenek – Majdan to jestem zszokowany po wielu rozmowach z nią, że ona jest tak merytorycznie przygotowana w ogóle do dyskusji o zwierzętach. Żaden celebryta nie jest tak przygotowany jak ona.
Kolejną z osób, którą Kuźmiński wymieniła jako medialnie pomocną okazała się Joanna Krupa, która słynie ze swojej miłości do zwierząt i pomocy im. Konrad przypomniał również, że Joanna swego czasu miała w domu całą gromadę adoptowanych zwierząt.
Miała już momentami w Los Angeles 20 zwierząt adoptowanych ze schronisk. Teraz ma ich trochę mniej, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie trochę tam doładujemy tych zwierząt.
Na koniec dodał, że gwiazdy sprawiły, że organizacjom walczącym o prawa zwierząt udało się zrobić w ostatnim czasie tak wiele, właśnie ze względu na pomoc znanych osób.
To są osoby z którymi my bardzo wiele rozmawiamy […] Rozmawiamy merytorycznych sprawach i znajdujemy wspólny język. Bez osób znanych i publicznych niewiele dałoby się zrobić – podsumował.


Ten człowiek ma kompetencje jedynie do golenia naiwniaków z blików
Wiadomo, że jemu szkodzą te, które domagają się kontroli fundacji, bo liczy na morze blików od bezmyślnych ludzi.
Na yt jest wywiad z osobą, która z nim współpracowała. To jest jakaś masakra, że ten człowiek jeszcze nie jest za kratkami.
Dlaczego na Janiku koło Ostrowca Świętokrzyskiego nie ma w schronisku wolontariuszy? Władze zasłaniają się przepisami!
Bardzo go lubie.