Tylko u nas! Katarzyna Chrzanowska o śmierci męża i tragedii, jaką była śmierć jej serialowego partnera Waldemara Goszcza
Katarzyna Chrzanowska przed laty była gwiazdą serialu “Adam i Ewa”. Na wiele lat zniknęła z mediów. Wreszcie po 20 latach postanowiła udzielić wywiadu dla Kozaczek.pl. Jak się zmieniła? Jak teraz wygląda?
Początki kariery Katarzyny Chrzanowskiej
Katarzyna Chrzanowska urodziła się 11 października 1963 roku. W 1986 roku ukończyła studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej w Warszawie, rozpoczynając drogę zawodową, która szybko zaprowadziła ją na ekrany telewizorów. Na początku kariery pojawiała się w produkcjach filmowych i serialowych, m.in. w „Żurawiu i czapli” oraz w psychologicznym obrazie „Cudzoziemka” opartym na powieści Marii Kuncewiczowej. Widzowie mogli ją również zapamiętać jako Irenę w filmie „Opowieść Harleya”, gdzie wystąpiła u boku znanych polskich aktorów.
Przełom w jej karierze nastąpił jednak dopiero w 2000 roku, kiedy otrzymała główną rolę w serialu Polsatu „Adam i Ewa”, który przyniósł jej ogromną rozpoznawalność i sympatię widzów. Po zakończeniu zdjęć aktorka zdecydowała się wycofać z życia publicznego, chcąc skupić się na rodzinie i odpoczynku. W tym okresie jej życie zostało jednak naznaczone trudnymi wydarzeniami, które na dłuższy czas odsunęły ją od pracy zawodowej i sprawiły, że zniknęła z ekranu na wiele lat.

Agnieszka Ciejka, fot. AKPA.
Katarzyna Chrzanowska – historia związku
Katarzyna Chrzanowska przez lata konsekwentnie chroniła swoje życie prywatne, dlatego szczegóły jej związków nigdy nie były szeroko komentowane w mediach. Aktorka, znana przede wszystkim z serialu „Adam i Ewa”, unikała publicznego opowiadania o relacjach uczuciowych, stawiając na dyskrecję i spokój poza światem show-biznesu.
W wywiadach podkreślała raczej znaczenie niezależności i prywatności niż medialnych deklaracji, co sprawiło, że jej historia miłosna pozostaje w dużej mierze poza zasięgiem opinii publicznej.
Katarzyna Chrzanowska w wywiadzie po 20 latach milczenia
Gwiazda “Adam i Ewa” po 20 latach milczenia postanowiła otworzyć się i w rozmowie z Kozaczek.pl ujawniła szczegóły tragedii, która doprowadziła do śmierci jej męża. Zdradziła także, że jej mąż nie był wcale o nią zazdrosny. Mogła chodzić na różne wyjścia wieczorne. Jedynie, o co był zazdrosny to czas. Aktorka grała w serialu i musiała przebywać w Polsce, natomiast rodzina była za granicą.
W pewnym momencie, zaczęła mieć wątpliowości, czy to wszystko się uda. Czy będąc na dwa kraje, nie straci czasem czegoś ważnego:
Miałam wszystko i zaczełąm po woli wszystko tracić. (…) Może chciałąm więcej, może były takie wątpliwości.
Wiktor Słojkowski zapytał się o czas spędzony w Grecji, a dokładniej o dramat, jaki się tam wydarzył. Mąż Chrzanowskiej utonął podczas nurkowania na Krecie. Jak się wtedy czuła? Chrzanowska, odwołując się do sytuacji powiedziała wprost:
Piotr został ukrzyżowany w piątek. Ja mam wrażeni, że walczę z jakimś złem greckim i gdybym tam zrobiła harakiri, to by nikt nie zareagował. Ambasada francuska nie reagowała, ambasada grecka nie reagowała. Moja rodzina nie chciała wierzyć, co się dzieje. Jedyna rzecz, jaka mnie powstrzymała, to były moje dzieci.
Po śmierci męża, Chrzanowska odczuła jakby się wszystko uspokoiło. Aktorka zajęła się czysto formalnymi rzeczami.
Fakt nurkowania w strefie archeologicznej, (…) od tego momentu, (…) był traktowany, jako sprawa kryminalna. Gdyby to się stało przed 20 lipca byłoby to zwykłe przestępstwo, zapłaciłby 100 Euro i byłoby po sprawie. (…)
Dodała również smutny fakt:
Miejsce które miało być rajem, stało się piekłem.
Mąż, już wcześniej informował ją o tym, jak chciałby być pochowany. Gdyby kiedyś stało się mu coś w życiu, chce być pochowany w Grecji, gdyż “tutaj się usycha”. Aktorka uszanowała jego wolę i tak też zrobiła. Piotr kochał Grecję, to było jego miejsce na ziemi.
W dalszej części rozmowy odniosła się do momentu, w którym dowiedziałą się o śmierci jej serialowego partnera. Tę informację otrzymała będąc za granicą. Na domiar złego zadzownili do niej z Polsatu, z zapytaniem, co wtedy czuje. Była po prostu tym zażenowana.
Co Pani o tym myśli? A tu jak grom z jasnego nieba. To dla wszystkich był szok. Ja wtedy byłąm w sklepie i telefon z Polsatu. Mamy dla Pani smutną wiadomość, Waldemar Goszcz nie żyje.
Przytoczuła również fragment wiersza Goszcza, w kórym pisał ze odejdzie. Ten sam wiersz, odczytała również na jego pogrzebie.
W moemencie, kiedy odczytywałam pojawiły się pioruny na niebie. To też było fajne, niesamowite, spektakularne. (…) Za wcześnie(…) oni byli wspaniali (przyp. red. mąż Piotr i Waldemar).
Cały wywiad poniżej:



