Ukochana zmarłego Łukasza Litewki opublikowała nowy wpis. Ma tylko jedną prośbę
O związku Łukasza Litewki dowiedzieliśmy się dopiero po jego tragicznym wypadku. Poseł rozdzielał życie osobiste od zawodowego, będą od ponad trzech lat w szczęśliwym związku. Teraz jego partnerka zawiadamia o szczegółach. W mediach społecznościowych wyszła z prośbą i ostrzeżeniem dla internautów. Sytuacja jest poważna.
Wypadek Łukasza Litewki pogrążył w żałobie wielu
Łukasz Litewka był jedną z najjaśniejszych postaci polskiej polityki. Jeśli śmierć pogrążyła w żalobie przedstawicieli polityki oraz show-biznesu. Poseł 23 kwietnia około godziny 13:00 został potrącony przez samochód osobowy na ulicy Kazimierzowskiej, odcinku prostej drogi łączącej Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem. Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, ale nie udało się uratować 36-latka, który podróżował na rowerze. Drugi uczestnik wypadku został zatrzymany przez policję, przesłuchany oraz zbadany. Zjechanie na drugi pas ruchu tłumaczył chwilowym zasłabnięciem albo zaśnięciem. Prokuratura prowadzi śledztwo, które ma ujawnić przebieg dramatu.
Do uroczystości pogrzebowych doszło w środę w rodzinnej miejscowości 36-latka. Sosnowiec zapełnił się tłumem żałobników, którzy chcieli oddać mu ostatni hołd. Wśród pogrążonych w żałobie nie zabrakło też partnerki zmarłego mężczyzny. Kobieta kilka dni po ceremoniach zabrała głos w mediach społecznościowych. Opowiedziała o tym, czego dowiedziała się po śmierci Łukasza Litewki. Ostrzega internautów i wyszła z jedną prośbą.

Partnerka Łukasza Litewki w żałobie
Natalia Bacławska od czasu wypadku kilkukrotnie rozmawiała z dziennikarzami. Zapowiadała walkę o sprawiedliwy i jawny przebieg śledztwa w sprawie okoliczności tragedii. W zbieraniu dowodów miała pomagać jej słynna piosenkarka.
Wiem, że pojawiają się różne teorie i plotki na ten temat. Już są głosy, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. Nie chcę podważać kompetencji prokuratury ani powielać teorii spiskowych. Będę jednak domagać się tego, by wszystko zostało rzetelnie wyjaśnione. Jestem w kontakcie z Dodą, będziemy razem działać w tej sprawie. Nie odpuścimy, będziemy naciskać, by wszystko zostało wyjaśnione w rzetelnym śledztwie. Bo Łukasz na to zasługiwał – mówiła w rozmowie z “Vivą!”.
Po wypadku partnerka Łukasza Litewki odzywa się także do internautów w mediach społecznościowych. To, co dzieje się w internecie, mocno ją zaskoczyło. Wyszła z jedną, istotną prośbą.
Partnerka Łukasza Litewki zabrała głos. Prosi internautów o jedno
Z uwagi na brak szczegółów dotyczących wypadku posła nie brak w internecie domysłów i plotek na temat dramatycznego wypadku drogowego. Z dezinformacją walczy policja, a o okrutnych przypadkach wykorzystania wizerunku Łukasza Litewki wspomniała także jego partnerka. Dochodzi nawet do tego, że ludzie chcą się “wypromować” na misji zmarłego.
Włączyłam na chwilę internet, od razu tego pożałowałam. Ilość dezinformacji oraz chaosu jest zatrważająca… ale postarajmy się to uporządkować w miarę możliwości. Jeżeli chcecie pomóc/wpłacić na zrzutkę – róbcie to tylko i wyłącznie z czystej chęci i intencji. Nie wierzcie w posty tworzone na bazie “Łukasz by tego chciał”, “Łukasz miał pomóc w tej zrzutce”. […] Jeżeli dana osoba, tworząc taki post, dodatkowo wrzuca zdjęcie Łukasza, podając się za jego przyjaciela/bliskiego, niestety wprowadza Was w błąd i bazuje na emocjach. […] Każda osoba podająca się za samozwańczego “następcę”, opisująca wspólne plany, których nie było, tworzy treści dla własnych korzyści, wiedząc, że aktualnie nikt nie ma siły z tym walczyć, a dobre serca wierzą w dobre intencje. Wstawianie prywatnych rozmów, bez zgody rodziny, jest krzywdzące i niezgodne z prawem – przekazała.
Na koniec partnerka posła prosiła internautów o zachowanie czujności i rozsądku w mediach społecznościowych. Niestety znajdą się tacy, którzy będą chcieli wykorzystać tragedię na własną korzyść.
Bądźcie czujni i w gotowości, pomoc innym i czynienie dobra to wartości, które łączą. Tak właśnie powstał #teamlitewka, a w chaosie łatwo się zgubić. Głęboko wierzę, że wszyscy patrzymy w jednym kierunku i czekamy.
Śledztwo w sprawie wypadku drogowego z udziałem Łukasza Litewki trwa. Bliscy mają nadzieję, że policja ujawni okoliczności nieoczekiwanej śmierci 36-latka.




