Pokazali, jak wygląda grób Litewki na chwilę przed jego urodzinami. Serce pęka
Łukasz Litewka za kilka dni obchodziłby swoje 37. urodziny. Niestety jego życie zakończyło się nieoczekiwanie w wyniku tragicznego wypadku drogowego. Tłumy żałobników pożegnały go podczas pogrzebu, a obecnie ciągle odwiedzają jego miejsce spoczynku. Widok na cmentarzu chwyta za serce.
Tragiczna śmierć Łukasza Litewki
Nieoczekiwana śmierć Łukasza Litewki była szokiem dla polskiego show-biznesu. Poseł 23 kwietnia około godziny 13:00 został potrącony przez samochód osobowy na ulicy Kazimierzowskiej, odcinku prostej drogi łączącej Dąbrowę Górniczą z Sosnowcem. Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, ale nie udało się uratować 36-latka, który podróżował na rowerze. Drugi uczestnik wypadku został zatrzymany przez policję, przesłuchany oraz zbadany. Zjechanie na drugi pas ruchu tłumaczył chwilowym zasłabnięciem albo zaśnięciem. Prokuratura prowadzi śledztwo, które ma ujawnić przebieg dramatu.
W ostatnich dniach zmarłego wspominano w wielu kondolencjach w mediach społecznościowych. Rodzina jest pogrążona w żałobie, a przyjaciele z trudem opisują, jak empatycznym i dobrym człowiekiem był Łukasz Litewka. Podczas wtorkowego posiedzenia Sejmu, marszałek Włodzimierz Czarzasty zarządził chwilę milczenia, a później posłowie odmówili modlitwę “Wieczny odpoczynek” za duszę zmarłego.
Do uroczystości pogrzebowych doszło w środę w rodzinnej miejscowości 36-latka. Sosnowiec zapełnił się tłumem żałobników, którzy chcieli oddać mu ostatni hołd. Żałoba nadal trwa co doskonale widać na cmentarzu. Grób Łukasza Litewki przykuwa uwagę.

Pożegnanie Łukasza Litewki
Pogrzeb posła miał charakter państwowy, a na miejscu nie zabrakło najwyższych przedstawicieli polityki. Ceremonia w kościele pw. św. Joachima przyciągnęła prawdziwe tłumy. Część osób gromadziła się przed świątynią. Inni zajmowali miejsca nieopodal, gdzie postawiono telebim z transmisją mszy świętej. Kościół pękał w szwach od osób, które chciały oddać ostatni hołd tragicznie zmarłemu posłowi. Uwagę mediów przykuwali m.in.: Karol i Marta Nawroccy, Donald Tusk oraz Doda.
Mimo ogromnego tłumu rodzina zmarłego wyszła z prośbą. Żałobnicy mieli uszanować ich prywatność podczas osobistego pożegnania na cmentarzu. Po ceremoniach miejsce spoczynku Łukasza Litewki jest chętnie odwiedzane przez przechodniów. Przy grobie nadal pojawiają się nowe znicze, wiązanki oraz osobiste pamiątki. Polacy nadal nie mogą uwierzyć w tę tragedię.
Grób Łukasza Litewki chwilę przed jego urodzinami
Grób Łukasza Litewki na cmentarzu przy ulicy Zuzanny w Sosnowcu tonie w kwiatach oraz zniczach. Od momentu pogrzebu nie brak tutaj prawdziwych pielgrzymek. Hołd tragicznie zmarłęmu chcą oddać wszyscy, zarówno Ci, którzy znali go osobiście, a także Ci, którzy jedynie śledzili jego poczynania na scenie politycznej.
Powoli zaczyna jednak widać upływ czasu. Wieńce ze świeżych kwiatów zaczynają tracić na swoim wyglądzie. Na grobie jest za to pełno zniczy, które pojawiają się nawet na ziemi. Nieopodal miejsca spoczynku postawiono także wypełnioną wodą miskę dla zwierząt. To symbol zaangażowania, jakim za życia wykazywał się poseł na rzecz walki o prawa czworonogów. Przy krzyży nadal widać tablicę z nekrologiem oraz czarno-białe zdjęcie Łukasza Litewki. Odwiedzający zostawiają także osobiste pamiątki w postaci listów oraz wierszy. Słowa żalu chwytają za serce.
Dałeś światu więcej dobra, niż świat zdążył Ci oddać. Dziś żyje ono w ludziach, których zmieniłeś, ale razem z Tobą zgasło coś nie do odzyskania – przekazali członkowie jego fundacji TeamLitewka.
Dla wielu śmierć Łukasza Litewki nadal jest niezrozumiałą tajemnicą. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie wypadku drogowego, a pogrążona rodzina musi zmierzyć się z nadchodzącymi dniami. Będzie szczególnie ciężko, ponieważ 9 maja poseł obchodziłby 37. urodziny.




