Tylko u nas! Kulisy śledztwa ws. Iwony Wieczorek wychodzą na jaw! Te fakty wstrząsną Polską
Ostatnio gościem naszego podcastu był dziennikarz kryminalny Rafał Zalewski, który odsłonił kulisy jednego z najbardziej zagadkowych zaginięć w Polsce. W szczerej rozmowie opowiedział o sprawie Iwony Wieczorek, która od lat budzi ogromne emocje i wciąż pozostaje bez finału.
Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek
Przypomnijmy, że w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku 19-letnia Iwona bawiła się ze znajomymi w Sopocie w klubie. Wieczór zakończył się jednak sprzeczką i około trzeciej nad ranem postanowiła wrócić sama do domu w Gdańsku-Jelitkowie, wybierając pieszą drogę wzdłuż morza.
Ostatni raz kamera uchwyciła ją około godziny 4:12 w rejonie wejścia na plażę w Jelitkowie. Od tego momentu wszelki ślad po niej zaginął. Sprawa była wielokrotnie nagłaśniana w mediach, co tylko podsycało zainteresowanie opinii publicznej i rodziło kolejne pytania. Mimo upływu lat nie pojawił się jednak żaden przełomowy dowód.
Od zaginięcia Iwony Wieczorek pojawiały się różne teorie, ale nikomu nie postawiono prawomocnych zarzutów. Śledztwo przez długi czas wydawało się stać w miejscu, jednak w ostatnim czasie wyraźnie nabrało tempa. Prokuratura informowała, że zaczynają zgłaszać się nowi świadkowie, a śledczy wpadli na nowy trop. Mimo rozwoju sprawy finał wciąż pozostaje nieznany.
Zobacz więcej: Nowe oświadczenie prokuratury ws. Iwony Wieczorek
Rafał Zalewski o kluczowym błędzie policji po zaginięciu Iwony Wieczorek
Gościem Kozaczek.pl był Rafał Zalewski, dziennikarz i reporter programu “Interwencja” w Polsacie, który sprawie Iwony Wieczorek poświęcił lata swojej pracy. Teraz w rozmowie z naszą redakcją pokazuje zupełnie nowe spojrzenie na tę sprawę. Dziennikarz kryminalny mówi wprost, że pierwsze momenty po zaginięciu Iwony były kluczowe, a policja zbagatelizowała sprawę.
Przy zaginięciach najważniejsze są pierwsze godziny, pierwsze dni, a nie jest dziś tajemnicą, że w tych pierwszych dniach policja nie za wiele robiła, żeby Iwonę szukać. Mama Iwony do dziś traumatycznie wspomina te pierwsze spotkania z policją, bo w ogóle nie chcieli przyjąć zgłoszenia o zaginięciu, bo córka na pewno gdzieś się dobrze bawi (…). To jest dość często podejście i wtedy niestety ono spowodowało, że w moim przekonaniu te najważniejsze ślady, które mogłyby posłużyć do wyjaśnienia tej sprawy zostały bezpowrotnie zatarte – wyznał Zalewski.
Zobacz więcej: Tylko u nas! Rodzina Iwony Wieczorek ZAMIESZANA w zaginięcie?! PRZEŁOMOWE wideo ze znanym detektywem
Rafał Zalewski o prawdopodobnym finale sprawy
Rafał Zalewski w dalszej części wywiadu przyznał, że choć bardzo chciałby poznać prawdę i doczekać się finału sprawy zaginięcia Iwona Wieczorek, to dziś patrzy na nią z dużą dozą realizmu. Jego zdaniem o przełomie może już zadecydować raczej przypadek.
Podkreślił, że w toku dochodzenia pojawiało się już wiele momentów zapowiadanych jako przełomowe, które ostatecznie nie doprowadziły do rozwiązania sprawy. To właśnie ta seria niespełnionych nadziei sprawia, że dziś coraz trudniej wierzyć w jednoznaczne zakończenie.
Z każdym kolejnym rokiem ta wiara jest coraz mniejsza. Mi się wydaje, że o tym zadecyduje już tylko przypadek. Może kiedyś ktoś odkryje szczątki, okaże się, że to ona i to w jakiś sposób doprowadzi nas do za*****wa. Ja osobiście nie wierzę w to, że ona żyje, że gdzieś jest i się ukrywa. Myślę, że padła ofiarą za*****wa i jej szczątki są gdzieś ukryte. To miejsce gdzie one są może nas z pewnością bardzo zaskoczyć. One mogą być przezcież wiele kilometrów od miejsca, w którym ona zniknęła. Biorąc pod uwagę te pierwsze działania, a właściwie brak działań policji sprawca miał bardzo dużo czasu, żeby je ukryć skutecznie – mówi Zalewski.
Zobacz więcej: Tylko u nas! Aresztowali podejrzanego w sprawie Iwony Wieczorek. Tego dowiedział się reżyser filmu o zaginionej
Zobacz cały wywiad poniżej:




