Uwielbiany aktor walczył z nowotworem. Przełom nastąpił po 5 latach
Przez dekady kojarzony był z rolami, które przeszły do historii kina, ale w ostatnich latach jego życie wyglądało zupełnie inaczej niż filmowy scenariusz. Zamiast premier i planów zdjęciowych pojawiła się długa, wymagająca walka o zdrowie. Dziś wraca do tego okresu i przyznaje, że był moment, w którym sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli.
Sam Neill i choroba. Pięć lat walki z nowotworem
Historia zaczęła się kilka lat temu, gdy u aktora zdiagnozowano nowotwór krwi. Przez długi czas leczenie polegało głównie na chemioterapii, która, jak sam przyznał, była wyczerpująca, ale pozwalała funkcjonować i utrzymywać chorobę w ryzach.
Byłem na chemioterapii, to dość przykre, ale utrzymywało mnie przy życiu – mówił.
Z czasem jednak sytuacja przestała wyglądać stabilnie. Terapia przynosiła coraz słabsze efekty, a sam Neill nie ukrywał, że pojawiło się poczucie bezsilności.
Byłem bezradny i wyglądało to tak, jakbym był w drodze na tamten świat – przyznał.
Przełom w leczeniu Sama Neilla – nowa metoda zmieniła wszystko
Moment zwrotny przyszedł wtedy, gdy lekarze zdecydowali się na inną formę terapii, opartą na nowoczesnych rozwiązaniach medycznych. To właśnie ona przyniosła efekt, który trudno było przewidzieć jeszcze kilka miesięcy wcześniej.
Po kolejnych badaniach aktor usłyszał coś, co zmieniło perspektywę całej tej historii.
Właśnie miałem badanie i nie ma raka w moim ciele, to rzecz niezwykła – powiedział.
Choć takie sytuacje się zdarzają, w jego przypadku to wyraźny przełom po długim okresie niepewności.
Po ogłoszeniu nowych informacji aktor nie skupia się wyłącznie na tym, co było. Już zapowiada powrót do pracy i planuje kolejne projekty.
Czas, żebym zrobił kolejny film – podkreślił.
Dla widzów to powrót do dobrze znanej roli, nie tej z ekranów, ale tej, w której Neill znów jest aktywnym częścią branży. Przypomnijmy, że jego dorobek obejmuje m.in. “Park Jurajski”, ale też wiele innych ważnych produkcji.
Sam Neill o życiu po diagnozie
Czas choroby skłonił go również do zatrzymania się i spojrzenia na swoje życie z innej perspektywy. W tym okresie powstała książka “Did I Ever Tell You This?”, w której zebrał wspomnienia i historie z różnych etapów swojej drogi.
Jak przyznawał, pisał ją głównie z myślą o rodzinie.
Pomyślałem, że byłoby wspaniale, gdyby poznali kilka moich historii – tłumaczył.
Dziś jego opowieść nie kończy się na chorobie. Wręcz przeciwnie, wygląda na to, że dopiero zaczyna się kolejny rozdział.




