Warnke gorzko o macierzyństwie: “Sprowadzenie siebie do roli matki to NISZCZENIE siebie”
Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski 5 lat temu zostali rodzicami córki Helenki. Warnke przyznała w jednym z wywiadów, że nie marzyła o dziecku, jednak zdecydowała się na macierzyństwo ze względu na Stramowskiego. Przez pewien czas para uchodziła za idealne małżeństwo, ale niestety, ich związek ostatecznie nie przetrwał i rozstali się w 2022 roku, a 16 października 2023 roku sfinalizowali swój rozwód. Od rozstania aktorzy dzielą się opieką naprzemienną nad córką.
Katarzyna Warnke wspomina poród. Gdy miała skurcze, Piotr Stramowski strzelił sobie z nią selfie!
Katarzyna Warnke w nowym wywiadzie gorzko podsumowuje macierzyństwo. Internautki oburzone
Katarzyna Warnke nigdy nie ukrywała, że macierzyństwo nie do końca jest jej pasją i wyborem. Teraz w wywiadzie dla magazynu “Ładne Bebe” 46-latka znów podzieliła się swoimi przemyśleniami w temacie bycia mamą, a część rozmowy opublikowano na instagramowym profilu magazynu:
Kiedy matka jest tylko matką, staje się zwierzęciem. O ile na początku dziecko potrzebuje tej zwierzęcości, by przetrwać, o tyle później tego nie chce. Nie chciałam sprowadzać siebie do lęku, pieluchy i mleka, chyba bym nawet ostatecznie nie potrafiła. Mamy dwa wyjścia – otrzeźwieć i zacząć walczyć o siebie od razu albo dać się pochłonąć. Dla mnie sprowadzenie siebie do roli matki to niszczenie siebie. Potem pojawiają się pretensje do siebie, do partnera, do dziecka
Szybko okazało się, że zacytowany fragment mocno zbulwersował internautów, a w komentarzach posypała się lawina krytyki pod adresem Warnke:
- Odczuwam pewien dyskomfort czytając te wypowiedzi, ktoś też tak ma?
- To znaczy ona ma troche racji, ale idzie za daleko…Wydawało mi sie, ze potrzebne jest normalizowanie bycia mama, tego, ze rodzice mała zmęczeni, maja dość…Ze kobiety-matki mogą i powinny pamietać o sobie! Jednak tutaj wjeżdża cos, co chyba wykracza poza początkowe zamierzenia wszystkich osób, które podjęły próbę rozmów o macierzyństwie i przełamywania starych, utartych schematów.
- dlatego Piotr ją zostawił pewnie
- Pytanie: czy ta kobieta nie zdawala sobie sprawy na czym polega macierzynstwo zanim sie na nie zdecydowala?
- Śmieszne jest to wartościowanie ról kobiety. Wszystkie inne role są obecnie ok, bizneswoman- ok, sportowiec-ok, artystka-ok, matka- tracenie tożsamości/destrukcja. Za dużo takiej narracji w internecie, za dużo szczucia na kobiety, które spełniają się TYLKO w tej jednej roli.
- Matka będąc tylko matką staje się zwierzęciem? Borze szumiący. Nie ma to jak w obronie indywidualności kobiet i ich wolnej woli w wyborze, obrazić i zdegradować te wszystkie, które wybrały rolę matki jako wiodącą w swoim życiu.
- Lęk, pieluchy i mleko- jeśli dla kogoś tym jest bycie mamą, to powinien nigdy nią nie zostać
- Brzmi, jakby była samotna, skrzywdzona, z żalem, brakiem wsparcia od ojca dziecka, niepogodzona
- Czy ktoś to przeczytał przed wrzuceniem/wydrukowaniem? To ma być pozytywny przekaz dla rodziców?
- Współczuję jej, że z takim światopoglądem i patrzeniem na sytuacje jest mamą. To musi być męczące dla niej samej.
- Tak się dzieje, jeśli kobieta rodzi dziecko „bo gość chciał”, widać nie chciałaś i nie chcesz być matką, ale proszę nie wrzucaj wszystkich kobiet do jednego wora, bo ja nie czuję się zwierzęciem, chociaż jestem mamą na pełny etat, i nie korzystam z nianiek i babek.
A wy co sądzicie, zgadzacie się z nią?
![]()








Pani Kasiu. Proszę mówić za siebie.
powinna napisać poradnik dla kobiet, chętnie kupię
piękne i gorzkie słowa
napisała prawdę
niesamowite co za inteligentna kobieta
Polska jest Pani wdzięczna
Ona ma rację. I wcale nie chodzi o krytykę macierzyństwa. Bo żeby się cieszyć z bycia matką, trzeba się umieć cieszyć z bycia sobą. No ale matki-polki-męczennice tak łatwo nie odpuszczą.
sesja z przedłużaczem REWELACJA !!!!!!!!
kurde co za osoba to pisała.. nie jest brutalna, napisała jak jest naprawdę a że to brutalizm dla co po niektorych to sorry
brutalna ale prawdziwa i to się ceni !
prawdziwie prawdziwa persona
I”m your fun 😍😍😍😍😍
onanigdy nue powinna zostać matką,ona kocha tylko siebie
strzelę sobie bahora dla socjali 🤲✋👌👍👎👊✊💅💅🤝
macierzyństwo jest jak więzienie, serio Wam mówię
brawo za odwagę ! wreszcie coś sensownego
Kaśka rządzi!!!!!!!!!!!
jest piękna, nie jak te lalki z taśmy 😛
ciąża to choroba !!!!!!!!!!!!!!!!!
powiedziała prawdę i to wszystkich najbardziej boli
Wygląda świetnie. Zupełnie serio. Ona ma takie spadki, upadki i nagle podnoszenie się. Nie umiem jej nie lubić, choć jest wybitnie irytująca. I powinna zmierzyć się z rolą zupełnej przecietniary – zawsze dostaje wbrew pozorom totalną łatwiznę. Jest albo prowokująca, albo nacpana, albo przerysowana. A niech pokaże siebie jako… kobietę. Jest piękna, ciepła i na bank inteligentna.
DZIECIOM mówimy nie
mam koleżankę która ledwo skończyła 18 lat i wyszła za mąż, ma w tej chwili 24 lata i 6letnią córkę i 3 letniego syna, jest po gimnazjum, nie ukończyła edukacji, jest w trakcie rozwodu, nie potrafi ta dziewczyna nawet mówić, spotyka się z kolegą byłego męża, 12 lat starszym ćpunem, mieszka z rodzicami… czy tego chciała ???? czy jest spełniona ????
bardzo dużo osób, zwłaszcza na wsiach myśli że dorosłe życie to dom, samochód, małżeństwo i posiadanie dzieci…. edukacja schodzi na boczny plan, bo trzeba szybko bawić się w dom… a później wychodzi jak wychodzi…. patologia i inne dewiacje… czy to przynosi tym ludziom szczęście ???
mam 35 lat, nie wyobrażam siebie w roli matki, nie chce mieć dzieci, nie chce niszczyć sobie życia…. przynajmniej jestem wolna i odpowiedzialna tylko za siebie
faceci nie są od utrzymania rodziny i zarabiania kasy, tak samo kobiety nie są od rodzenia dzieci !!!!!!!! 21 wiek… ludzie
moja mama miałą nas czworo, wieś, bieda, ojciec alkoholik, dwa pokoje, bez łazienki, dziurawe okna, tyłek się podcierało gazetą…. pokończyliśmy studia i co ? znajomości…. OKRUTNA RZECZYWISTOŚĆ I TYLE, dziękuje
brawo !!!!!! powiedziała to co myśli każda matka umęczona życiem a boi się to stwierdzić bo nie wypada… bo jest się katolikiem, ma sie 800 plus, kochającego męża itd
Rozumiem ją. Mam 3 dzieci i czasem zazdroszczę osobom, ktore zdecydowaly sie na bezdzietnosc. Mieli odwage zeby nie brac sobie na glowe emocji, oczekiwan i niespełnionych marzeń innych ludzi (rodziców przede wszystkim). Pojde dalej w tych rozważaniach na temat rodzicielstwa- gdybysmy wchodzili w zwiazki jako sieroty (brak tescia, tesciowej) wiele relacji ułożyłoby sie zupelnie inaczej. Zaplecze w postaci rodziców jest w stanie tyle samo naprawic co zepsuc w zyciu mlodych ludzi. Taka mala dygresja (żal)…
Pani Kasiu bardzo potrzebne słowa. Brawo za odwagę! Też jestem mamą, ale nie zrezygnowałam z siebie. Dzieci to szanują. Pokazuje córce, że warto być rodzicem, że się nie męczę dla nich i nie poświęcam. Jesteśmy dla siebie. Kochamy się. Spędzamy dużo czasu razem i tyle samo oddzielnie. Nie jesteśmy jednym organizmem. Moja dzieci chcą mieć dzieci. Widzą w tym coś fajnego a nie … poświęcenie i rezygnację z siebie. Zastanówmy się czego uczymy dzieci? I czy one tego chcą? Czy to my tak chcemy lub musimy?
No i ma racje. Nie każdy jest matką polka, ktora swiata nie widzi poza swoim babelkiem. Mam 3 letnia corke i musze miec czas dla siebie. Zadbac o siebie, zrobic maski na twarz etc. Przez to czuje sie lepiej biorac pod uwage ze corka wypelnia 3/4 mojego dnia. Jesli ja sie bede lepiej czuc psychicznie to i ona rowniez. Najpierw trzeba zaczac od siebie. Danie dziecku 100% swojego wolnego czasu i chodzic z tlustymi wlosami czy brudnych ciuchach to najgorsza droga
Ma racje, nie zgadzają sie z nią matki utrzymanki…. 😛
Sorki Madki, ale taka jest prawda… Kasia Warnke po prostu mówi to co wam jest niewygodne do słyszenia
sama ciąża to już choroba… a macierzyństwo odziera kobietę z godności
Widomo że na początku jest trudno. Jak się człowiek nastawi tak do macierzyństwa to ma ciężko. Ja jestem samotna matka i pomimo tych wyrzeczeń i trudów dla mnie córka jest całym fantastycznym świtem ze wszystkimi jego kolorami. Zmieniła mnie na lepsze i dzięki niej jestem szczęśliwa, a nie ograniczona. Właśnie dodaje mi skrzydeł i motywuje do walki o lepsze jutro dla mnie i dla niej. Śmiejemy się głośno, zwiedzamy magiczne zakątki, idziemy do kina. Córka to mój świat. Mąż nas zostawił bo wolał wolność.
Nie gorzko, tylko realistycznie.
Zgadzam się w 100%, ja marzyłam o dziecku ale kiedy się urodziło moje życie zamieniło się koszmar. Chodzę ciągle głodna, niewyspana, jestem brudna, zapuszczona, przemęczona i znerwicowana. Wszystko przez brak czasu. Macierzyństwo wcale nie jest tak słodko pierdzące jak to mamusie opisują. Po prostu życie z dzieckiem to ciężki zapier….. i nie ma 5 minut dla siebie 🤮🤮🤮tfu
taaaak, bo życie powinno wyłącznie składać się z przyjemności, płynąc sobie kolorowo i miło….a tu kupki, rzygowiny, płacze, niedospanie , A FE…
Ma rację! Bezwzględnie ma rację! Ona powiedziała to, o czym niejedna kobieta myśli ale bałaby się powiedzieć głośno.
Ja myślę że to przez Instagram. Pokolenie 20 plus to pokolenie perfekcjonistek. Dom musi lśnić. Jesteś gruba idź do specjalisty. Masz depresję idź na terapię. Źle ci z mężem to się rozwiedź. Tam nie ma miejsca na żadne niedoskonałości i nieprzewidywalność. One są jak roboty, żadnych indywidualnosci, wszystkie jak z szablonu. Nawet nie piją i nie palą bo szkodzi zdrowiu, od 18 lat joga twarzy. Dziecko to bałagan, choroby, a one chcą wszystko piękne jak na instagramie. No chyba, że dziecko od razu będą wychowywać na tenisistę albo pianistę, wtedy tak. To pokolenie osiągnięć I perfekcjonizmu. Nawet przyjaźnić sie nie potrafią.
skrajność w drugą stronę też nie jest dobra. Moja Matka zajmowała się swoją karierą i sobą i nie wyszło dobrze…
Ja chcę mieć wygodne i szczęśliwie życie, żałuję każdego momentu kiedy się dla kogoś poświęciłam. Od 10 lat żyje najpierw dla siebie i w końcu jestem szczęśliwa i wszyscy moi bliscy też
Wstyd przyznać, ale niestety to co napisała pani Kasia to prawda. Mam 40 lat mój starszy syn 19,mlodszy 14. Całe ich dzieciństwo byłam człowiekiem zombie, praca, obowiązki domowe, dzieci. Mój – już były mąż z racji tego że był mężczyzną ukończył aplikację, a ja musiałam wybić sobie to z głowy czarującego przy dzieciach bez jego pomocy, a potem poszłam do urzędu bez realizacji marzeń aplikacji. Sprzątanie, gotowanie, uczenie-czasem było mi niedobrze ze zmęczenia. W otoczeniu bałam się, że zawiodę rodzinę, zawsze uśmiechnięta, zawsze stawałam na wysokości zadania. Dzieci już mam duże, ale mam wrażenie, że coś mnie ominęło że moja młodość to była jedną wielka orka, byłam slużącą, robotem – tylko matką.
ale tak wlasnie jest. calkowita rezygnacja z siebie dla dziecka zdrowa nie jest. naturlanie, ze w pierwszych miesiacach zycia dziecka matka jest najwazniejsza, ale bez przesady. u niej dochodzi jeszucze fakt, ze ona nie chiala miec dzieci. poswiecila sie dla typa, ktory ostatecznie ja zostawil.
Pani Katarzyno. Wiemy już, że macierzyństwo nie było Pani marzeniem. Jest Pani super otwartą osobą. Można mówić wszystko, co ślina na język przyniesie, tylko po co to ocenianie. Dajmy żyć. Jedna spełnia się jako matka ( no raczej istotny wpływ na świat), druga jako bizneswoman, naukowiec. Luz Kasiu. Nie zmożdżaj się.