Wcina frytki i ma taką figurę? (FOTO)
Eva Longoria – jak wiele Latynosek – w dojrzałym wieku musi się bardzo pilnować, by nie złapać zbędnych kilogramów.
Kaloryczne przysmaki robią swoje. Wystarczy miesiąc, dwa pobłażania i tadam! Dodatkowe centymetry w talii i fałdki na biodrach gwarantowane.
38-letnia Eva robi jednak wszystko, by nie wypaść z gry i z formy. I choć czasem pozwala sobie na tłuste szaleństwo – jak fish & chips podczas pobytu w Londynie, zbędne kalorie spala podczas joggingu.
W dodatku gwiazda ciągle szuka partnera na dobre i na złe – to chyba też wymaga pewnej gimnastyki.
Wczoraj Eva wrzuciła na portal WhoSay fotkę, na której możemy ja podziwiać w bikini.
Zobaczcie, jak gorąca jest Gotowa na wszystko Longoria.

Eva Longoria daje się czasem skusić na kaloryczny posiłek.

W Wigilię aktorka spalała kalorie szalejąc na śniegu
gość, 03-01-14, 22:23 napisał(a):gość, 03-01-14, 20:49 napisał(a):gość, 03-01-14, 20:22 napisał(a):gość, 03-01-14, 12:10 napisał(a):gość, 03-01-14, 10:58 napisał(a):Szczerze to żaden wyczyn, kobieta nigdy nie była w ciąży, dlaczego wiec jej ciało miałoby się jakoś spektakularnie zmienić?!dlatego, że niektóre kobiety i bez ciąży mają skłonności do tycia, ile ty masz lat? 12?A ty ile masz lat? 2? Wystarczy dbac o zdrowe odzywianie i ćwiczyć …..sorry przeceniłam Cię, musisz mieć poniżej 10 lat skoro pleciesz takie bzduryzgadzam sie z kolezanka powyzej ciaza duzo daje trzeba wiecej cwiczyc i bardziej dbac o diete niz kobiety,ktore nigdy nie rodzily…………poza tym taka Ewa itp. maja swoich trenerow,sztab ludzi od cwiczen i dietetykow a na zdjeciu jest taka porcja jaka zjada 2-latek na obiad wiec nie rozumie czym tu sie podniecac ?jeśli uważasz, że jest to porcja dla 2- latka a nie dla dorosłej kobiety to się nie dziw potem, że musisz ”wiecej cwiczyc i bardziej dbac o diete niz kobiety,ktore nigdy nie rodzily”. Te szczupłe kobiety nie tylko nie rodziły, ale też nie żrą, a jedzą.
piękna …mądra ..sławna…
kolejna, ktora udaje ze je wszystko a szczupla jest bez wysilku, owszem-sa takie kobiety , ale ta pani raczej do nich nie nalezy , udaje tez ze ma naturalny wyglad a cala jest przerobiona przez chirurgow, ze o grubej tapecie, stylistach, ktorzy ja ubieraja itd , nie wspomnepo trzecie – udaje, ze jest aktorka a jest kolejnym drewniakiem, ktory do popularnosci wjechal na czyichs plecach a raczej …wiadomo czym
gość, 03-01-14, 20:22 napisał(a):gość, 03-01-14, 12:10 napisał(a):gość, 03-01-14, 10:58 napisał(a):Szczerze to żaden wyczyn, kobieta nigdy nie była w ciąży, dlaczego wiec jej ciało miałoby się jakoś spektakularnie zmienić?!dlatego, że niektóre kobiety i bez ciąży mają skłonności do tycia, ile ty masz lat? 12?A ty ile masz lat? 2? Wystarczy dbac o zdrowe odzywianie i ćwiczyć …..sorry przeceniłam Cię, musisz mieć poniżej 10 lat skoro pleciesz takie bzdury
gość, 03-01-14, 20:49 napisał(a):gość, 03-01-14, 20:22 napisał(a):gość, 03-01-14, 12:10 napisał(a):gość, 03-01-14, 10:58 napisał(a):Szczerze to żaden wyczyn, kobieta nigdy nie była w ciąży, dlaczego wiec jej ciało miałoby się jakoś spektakularnie zmienić?!dlatego, że niektóre kobiety i bez ciąży mają skłonności do tycia, ile ty masz lat? 12?A ty ile masz lat? 2? Wystarczy dbac o zdrowe odzywianie i ćwiczyć …..sorry przeceniłam Cię, musisz mieć poniżej 10 lat skoro pleciesz takie bzduryzgadzam sie z kolezanka powyzej ciaza duzo daje trzeba wiecej cwiczyc i bardziej dbac o diete niz kobiety,ktore nigdy nie rodzily…………poza tym taka Ewa itp. maja swoich trenerow,sztab ludzi od cwiczen i dietetykow a na zdjeciu jest taka porcja jaka zjada 2-latek na obiad wiec nie rozumie czym tu sie podniecac ?
A moze te frytki sa przyrzadzone w piekarniku? Do tego rybka… co to takiego wielkiego? Fajny smaczny posilek:)
gość, 03-01-14, 17:48 napisał(a):jak ktoś nie zmasakrował idiotycznymi głodówkami swojego metabolizmu, a także na co dzień zdrowo się odżywia to jak najbardziej może sobie pozwolić na taki “oszukany” posiłek nawet raz w tygodniu. to dobrze robi zarówno na metabolizm jak i na psychike. odmawianie sobie wszystkiego skończy się tylko napadem obżarstwa i efektem jojo.Jeden z najbardziej trafnych komentarzy, jakie tu przeczytalam. Powiedzialabym nawet, ze kilka razy w tyg, i tez bedzie ok.
gość, 03-01-14, 12:48 napisał(a):Ja też ćwiczę, na co dzień jem niskokaloryczne jedzenie, więc raz na miesiąc mogę sobie pozwolić na tego typu jedzenie. ;)Raz na miesiac? Nie zartuj. Ja tez cwicze, zdrowo sie odzywiam, ale raz na 2-3 dni na kolacje zjadam tone ciasta i mam super figure
gość, 03-01-14, 12:10 napisał(a):gość, 03-01-14, 10:58 napisał(a):Szczerze to żaden wyczyn, kobieta nigdy nie była w ciąży, dlaczego wiec jej ciało miałoby się jakoś spektakularnie zmienić?!dlatego, że niektóre kobiety i bez ciąży mają skłonności do tycia, ile ty masz lat? 12?A ty ile masz lat? 2? Wystarczy dbac o zdrowe odzywianie i ćwiczyć …..
buciory na stole to tylko u durnych amerykańców.
gość, 03-01-14, 17:10 napisał(a):gość, 03-01-14, 16:08 napisał(a):a ona ma swietna figure? z takim wzrostem to raczej niewykonalne, ale nie mozna jej ujac urokuco ty gadasz? to co,male kobietki nie moga byc ladne i miec super urody/figury? wposlczuje ci,bo zapewne jestes wielkim kobitungiem wygladajacym jak facet,a dzieki takim komentarzom probujesz sie podbudowac-zalosna.naogladala sie biedna modelek z wybiegu i mysli ze tylko w takie kobiety sa “zgrabne,ze swietna figura”… wysoka poza tym nie zawsze oznacza szczupla/zgrabna/z dlugimi nogami,po prostu wszystko od proporcji zalezy,taka Ambrosio ma krotkie nogi w porownaniu do reszty ciala.wiec niczego niewarto generalizowac 😛
a ona ma swietna figure? z takim wzrostem to raczej niewykonalne, ale nie mozna jej ujac uroku
gość, 03-01-14, 16:08 napisał(a):a ona ma swietna figure? z takim wzrostem to raczej niewykonalne, ale nie mozna jej ujac urokuNiewykonalne? Pewnie, że wykonalne, tylko jest to trochę trudniejsze niż gdy jest się wysokim. Większość gwiazd Hollywood ma wzrost od 150 do 165, a i na ulicach można zobaczyć wiele zgrabnych kobiet o takim wzroście 😉
gość, 03-01-14, 16:08 napisał(a):a ona ma swietna figure? z takim wzrostem to raczej niewykonalne, ale nie mozna jej ujac urokuco ty gadasz? to co,male kobietki nie moga byc ladne i miec super urody/figury? wposlczuje ci,bo zapewne jestes wielkim kobitungiem wygladajacym jak facet,a dzieki takim komentarzom probujesz sie podbudowac-zalosna.
jak ktoś nie zmasakrował idiotycznymi głodówkami swojego metabolizmu, a także na co dzień zdrowo się odżywia to jak najbardziej może sobie pozwolić na taki “oszukany” posiłek nawet raz w tygodniu. to dobrze robi zarówno na metabolizm jak i na psychike. odmawianie sobie wszystkiego skończy się tylko napadem obżarstwa i efektem jojo.
ejjj wiecie ,co kobietki i panowie…ona niedawno paradowała z nadprogramowymi kg ,więc na bank się oddchudzała i ćwiczy…wcześniej jadła fast foody i tyła(buło kilka fotek,jak paraduje w mega obcisłych dresach)…a teraz po diecie jak sobie zje raz na mc coś niezdrowego to nie przytyje 🙂
chyba na nie patrzy bo na pewno nie wcina
Dobra, powiem tak – liczą się nie kalorie, nie rodzaj żarełka, nie to czy ćwiczymy, tylko PROPORCJE.Zawsze byłam chudziną. Nagle na studiach brakło czasu na gotowanie i normalne jedzenie. Więc były fastfoody i zagryzanie przekąskami. +5 kg, co stanowiło 10 procent masy ciała, czyli niemało.Po prostu pochłaniałam za dużo kalorii, w stosunku do zapotrzebowania. Schudłam(oczywiście ćwicząc, komu by się chciało głodzić, to i tak się kończy jojem).Obecnie jem wszystko, ale wszystko w ilości, która nie powoduje tycia. Kebab na obiad? Owszem, ale pół dziś, pół na jutro. Pizza starcza na 3 obiady. Frytki? Czemu nie, ale tylko kilka. Jak mam ochotę napchać się czipsami, a nie zjeść tylko 30g, to zjadam i 150, ale to wszystko danego dnia. Jak to zrobić? Po prostu mieć kontrolę. I delektować się jedzeniem, nie jeść za szybko. A jak się chce jeść więcej, to się trzeba więcej ruszać. Proste i logiczne. Można sobie wszystko wyliczyć.
chyba nie normalna jest ile zje tych frytek jedną dwie trzy oczym wy tu piszecie ona do ust by tego nie wzieła co za bzdety
gość, 03-01-14, 14:56 napisał(a):nie lubię takich porównań,kto je frytki, kebaba itp. i ma taką figurę.Wszystko zależy od redyspozycji.Ja moge zjeść fast fooda ,czekoladę i kilka rzeczy innych na raz i nie tyję ,a ktoś inny będzie przybierał na wadze. Te porównania są prostackieojej nie chodzi o to, że ktoś sie chwali że nie tyje jak je frytki czy kebaba, tylko o to że taki news na kozaczku że ‘o maj gad ona je frytki i taka chuda’ a nikt nie wie ile kobita musi sie odchudzać i pracować na taką figure, a to że raz na czas frytki zje to nie musi zaraz niszczyć efektów diety i ćwiczeń!
nie lubię takich porównań,kto je frytki, kebaba itp. i ma taką figurę.Wszystko zależy od redyspozycji.Ja moge zjeść fast fooda ,czekoladę i kilka rzeczy innych na raz i nie tyję ,a ktoś inny będzie przybierał na wadze. Te porównania są prostackie
Co wy gadacie nie zawsze trzeba malo jesc ,ograniczac sie zeby byc szczuplym.
sliczna jest
gość, 03-01-14, 12:48 napisał(a):gość, 03-01-14, 12:09 napisał(a):gość, 03-01-14, 11:55 napisał(a):gość, 03-01-14, 09:31 napisał(a):Aaa, bredzicie. Ludzie, którzy pozwalają sobie na takie rzeczy raz na jakiś czas, dużo lepiej znoszą dietę niż ci, którzy z dnia na dzień rzucają wszystko: tłuszcze, produkty mączne, cukier, fast foody, słodycze itd. Tacy, co to najpierw jedzą byle co, a nagle zaczynają żywić się tartą marchwią i koktajlami ze szpinaku rzucają takie diety po tygodniu. Grunt to umiar i zdrowy rozsądek, nikt kto się zdrowo i racjonalnie odżywia nie przytyje nagle po zjedzeniu czegoś tuczącego. Ale widocznie niektórym ciężko sobie wyobrazić, że można jeść z umiarem ;]Dokładnie!100% racji, tym sposobem schudłam 30kg, tylko i wyłącznie dlatego, że raz w miesiącu czekała na mnie taka niespodzianka 🙂 a poza tym jadłam makarony ziemniaki sery i czasem słodycze.No bo makarony, ziemniaki, sery czy słodycze wcale nie muszą oznaczać od razu +50 kg na plusie, wszystko zależy od umiaru, jakości produktów i sposobu przyrządzania 😉 Można jeść biały makaron z górą tłustego mięcha i sera, a można ciemny gotowany al dente jedynie z sosem pomidorowym, przyprawami i odrobiną sera. Można jeść frytki, a można gotowane ziemniaki z koperkiem. Można jeść lody z bitą śmietaną, a można też domową szarlotkę na cienkim spodzie. Wszystko zależy od tego, co się wybierze. Naprawdę nie ma co wariować i nagle w jeden dzień (np. 1 stycznia 😉 ) skreślać z listy 3/4 jadłospisu, bo kto by to wytrzymał…no właśnie to miałam na myśli i wszystko się zgadza a co więcej sprawdza 🙂
gość, 03-01-14, 14:35 napisał(a):ja też jem frytki i mam taka figure, też mi wyczyn…danie niektórych to jest wyczyn
ja też jem frytki i mam taka figure, też mi wyczyn…
Nie lubię tej Longori taka sztuczna panienka
gość, 03-01-14, 11:55 napisał(a):gość, 03-01-14, 09:31 napisał(a):Aaa, bredzicie. Ludzie, którzy pozwalają sobie na takie rzeczy raz na jakiś czas, dużo lepiej znoszą dietę niż ci, którzy z dnia na dzień rzucają wszystko: tłuszcze, produkty mączne, cukier, fast foody, słodycze itd. Tacy, co to najpierw jedzą byle co, a nagle zaczynają żywić się tartą marchwią i koktajlami ze szpinaku rzucają takie diety po tygodniu. Grunt to umiar i zdrowy rozsądek, nikt kto się zdrowo i racjonalnie odżywia nie przytyje nagle po zjedzeniu czegoś tuczącego. Ale widocznie niektórym ciężko sobie wyobrazić, że można jeść z umiarem ;]Dokładnie!no jasne, ze tak!
Ja też ćwiczę, na co dzień jem niskokaloryczne jedzenie, więc raz na miesiąc mogę sobie pozwolić na tego typu jedzenie. 😉
gość, 03-01-14, 11:55 napisał(a):gość, 03-01-14, 09:31 napisał(a):Aaa, bredzicie. Ludzie, którzy pozwalają sobie na takie rzeczy raz na jakiś czas, dużo lepiej znoszą dietę niż ci, którzy z dnia na dzień rzucają wszystko: tłuszcze, produkty mączne, cukier, fast foody, słodycze itd. Tacy, co to najpierw jedzą byle co, a nagle zaczynają żywić się tartą marchwią i koktajlami ze szpinaku rzucają takie diety po tygodniu. Grunt to umiar i zdrowy rozsądek, nikt kto się zdrowo i racjonalnie odżywia nie przytyje nagle po zjedzeniu czegoś tuczącego. Ale widocznie niektórym ciężko sobie wyobrazić, że można jeść z umiarem ;]Dokładnie!100% racji, tym sposobem schudłam 30kg, tylko i wyłącznie dlatego, że raz w miesiącu czekała na mnie taka niespodzianka 🙂 a poza tym jadłam makarony ziemniaki sery i czasem słodycze.
gość, 03-01-14, 10:58 napisał(a):Szczerze to żaden wyczyn, kobieta nigdy nie była w ciąży, dlaczego wiec jej ciało miałoby się jakoś spektakularnie zmienić?!dlatego, że niektóre kobiety i bez ciąży mają skłonności do tycia, ile ty masz lat? 12?
Swietnie wyglada.
Szczerze to żaden wyczyn, kobieta nigdy nie była w ciąży, dlaczego wiec jej ciało miałoby się jakoś spektakularnie zmienić?!
gość, 03-01-14, 12:09 napisał(a):gość, 03-01-14, 11:55 napisał(a):gość, 03-01-14, 09:31 napisał(a):Aaa, bredzicie. Ludzie, którzy pozwalają sobie na takie rzeczy raz na jakiś czas, dużo lepiej znoszą dietę niż ci, którzy z dnia na dzień rzucają wszystko: tłuszcze, produkty mączne, cukier, fast foody, słodycze itd. Tacy, co to najpierw jedzą byle co, a nagle zaczynają żywić się tartą marchwią i koktajlami ze szpinaku rzucają takie diety po tygodniu. Grunt to umiar i zdrowy rozsądek, nikt kto się zdrowo i racjonalnie odżywia nie przytyje nagle po zjedzeniu czegoś tuczącego. Ale widocznie niektórym ciężko sobie wyobrazić, że można jeść z umiarem ;]Dokładnie!100% racji, tym sposobem schudłam 30kg, tylko i wyłącznie dlatego, że raz w miesiącu czekała na mnie taka niespodzianka 🙂 a poza tym jadłam makarony ziemniaki sery i czasem słodycze.No bo makarony, ziemniaki, sery czy słodycze wcale nie muszą oznaczać od razu +50 kg na plusie, wszystko zależy od umiaru, jakości produktów i sposobu przyrządzania 😉 Można jeść biały makaron z górą tłustego mięcha i sera, a można ciemny gotowany al dente jedynie z sosem pomidorowym, przyprawami i odrobiną sera. Można jeść frytki, a można gotowane ziemniaki z koperkiem. Można jeść lody z bitą śmietaną, a można też domową szarlotkę na cienkim spodzie. Wszystko zależy od tego, co się wybierze. Naprawdę nie ma co wariować i nagle w jeden dzień (np. 1 stycznia 😉 ) skreślać z listy 3/4 jadłospisu, bo kto by to wytrzymał…
gość, 03-01-14, 09:31 napisał(a):Aaa, bredzicie. Ludzie, którzy pozwalają sobie na takie rzeczy raz na jakiś czas, dużo lepiej znoszą dietę niż ci, którzy z dnia na dzień rzucają wszystko: tłuszcze, produkty mączne, cukier, fast foody, słodycze itd. Tacy, co to najpierw jedzą byle co, a nagle zaczynają żywić się tartą marchwią i koktajlami ze szpinaku rzucają takie diety po tygodniu. Grunt to umiar i zdrowy rozsądek, nikt kto się zdrowo i racjonalnie odżywia nie przytyje nagle po zjedzeniu czegoś tuczącego. Ale widocznie niektórym ciężko sobie wyobrazić, że można jeść z umiarem ;]Dokładnie!
śliczna jest
sliczna jest
Aaa, bredzicie. Ludzie, którzy pozwalają sobie na takie rzeczy raz na jakiś czas, dużo lepiej znoszą dietę niż ci, którzy z dnia na dzień rzucają wszystko: tłuszcze, produkty mączne, cukier, fast foody, słodycze itd. Tacy, co to najpierw jedzą byle co, a nagle zaczynają żywić się tartą marchwią i koktajlami ze szpinaku rzucają takie diety po tygodniu. Grunt to umiar i zdrowy rozsądek, nikt kto się zdrowo i racjonalnie odżywia nie przytyje nagle po zjedzeniu czegoś tuczącego. Ale widocznie niektórym ciężko sobie wyobrazić, że można jeść z umiarem ;]
Trochę schudła, ale jeśli będąc na diecie marzy o tłustym jedzeniu, to dieta może okazać się niewypałem.
Ha ha pokazala moje ulubione danie z restauracji Coat ! Zawsze je zamawiam ten sos jest pyszny 🙂
Kurdupel, wcina frytki,a potem miesiąc sie głodzi
pewnie wyrzygała…
Ale zazdrość was zżera. Ma kobitka dobrą przemianę materii, zawsze była szczupła! I pamiętajcie że z wiekiem spalanie kalorii jest wolniejsze, dlatego od czasu do czasu można przybrać parę kilo! SMACZNEGO!
Ja tam jem i w KFC i w McDonaldzie, często jem czekoladę i inne słodycze, i nie mam problemu z tyciem bo się dużo ruszam. Jogging po 10km 3-4 razy w tygodniu, rozciąganie i brzuszki jak oglądam telewizję i nie ma problemu i poczucia winy jak zje się frytkę :/ wszystko dla ludzi, ale z umiarem i rozsądnie.
piekna kobieta zazdroscic … a ja spac nie moge …