Wojtek Gola chciał zrobić papiery na to, że jest HETERO. Stanowski podważył jego badanie wariografem
Wojtek Gola jakiś czas temu poddał się badaniu wariografem. Zdecydował się na, to kiedy coraz głośniej mówiło się w środowisku freakfigtowym, że jest biseksualny. Włodarz Fame MMA miał już dość ciągłych pytań dotyczących jego preferencji seksualnych.
Krzysztof Stanowski zatrudnił multimilionera! Rafał Zaorski na pokładzie „Kanału Zero”
Krzysztof Stanowski o badaniu wariografem Wojtka Goli
Podczas badania wariografem padły takie pytania, jak: “Czy miał pan intymne zbliżenie z mężczyzną?”, “Czy jest pan biseksualny?”, “Czy gdyby miał pan nagle stracić cały majątek, ale mógłby go uratować angażując się w seks z mężczyzną, zrobiłby pan to?”, “Czy podniecają pana mężczyźni?”. Na wszystko odpowiedział NIE.
Podczas ostatniej konferencji Fame MMA Wojtek Gola pokazał wszystkim wynik z badania wariografem z podpisem biegłego sądowego:
Mam tutaj, może to być trochę komiczne, 20-stronicowy dokument świadczący o tym, że nie jestem osobą biseksualną i nie ciągnąłem nikomu p**y. Dziękuję bardzo, ja już nie mam tematu, jestem w 100% osobą heteroseksualną i proszę już o tym nie rozmawiać – powiedział.
Internauci prześwietlili przeszłość ukochanej Wojtka Goli. Pracowała na „kamerkach dla dorosłych”
Teraz prawdziwość słów włodarza Fame MMA podważył Krzysztof Stanowski. Wypuścił materiał w Kanale Zero pod tytułem “Influencerzy oszukują metodą na wykrywacz kłamstw”.
Poszedłem na badanie wykrywaczem kłamstw, ale przebiegało zupełnie inaczej niż to, co widzieliśmy ostatnio w internecie – zauważa Stanowski.
Z materiału wynika, że badanie wykonane przed kamerami Wojtkowi Goli jest nieprawdziwe i niezgodne ze standardami. Specjalista od wariografu w materiale Stanowskiego Dariusz Bartnicki zauważa, że badanie powinno być przeprowadzone w cichym i bez świateł pomieszczeniu, a Wojtek Gola powinien znać wcześniej zadane mu pytania, a jak sam przyznał, poznał je dopiero podczas badania.
Musi być obecność tylko osoby badanej i badającej, odpowiednio wyciszone pomieszczenie, bez zakłócenia dźwiękowego, czy wizualnego. Musi też być odpowiednia atmosfera, musi być nawiązanie intymności – tłumaczy Dariusz Bartnicki.
Tego wszystkiego zabrakło podczas badania Wojtka Goli: “Natomiast w filmiku, o którym mówimy, była tam jakaś migająca dyskoteka, jakieś pocieszne komentarze (…) to są metody niedopuszczalne. Każdy poligrafer powinien o tym wiedzieć, że jest to podstawa stworzenia odpowiednich warunków do badania” – podkreśla.
Z kolei syn Dariusza Bartnickiego, który także zajmuje się tą dziedziną, wylicza błędy wykonane podczas badania włodarza Fame MMA:
Czujniki wariografu powinny być zapięte w dwóch miejscach: na klatce piersiowej i przeponie. Jeden był troszeczkę za wysoko, a drugi za nisko. Tak naprawdę nie spełniały swojej roli w czasie badania. Osoba badana musi być zapoznana wcześniej z pytaniami, nie ma możliwości, żeby był element zaskoczenia, ponieważ osoba będzie reagowała. To był chyba największy błąd – stwierdza Jakub Bartnicki.