Zdjęcie na Instagramie Wendzikowskiej wywowało kontrowersje

anna-wendzikowska-g-R1 anna-wendzikowska-g-R1

Kto najlepiej wie, czego potrzeba dziecku? Mama? Nie zawsze? Tata? Niekoniecznie. Sąsiadki – o, tak! Starsze panie na ławce w parku? Zdecydowanie!

Znacie to? Zaskoczone spojrzenia, gdy Wasze dzieci wychodzą na dwór ubrane lekko. W oczach wielu – zbyt lekko. “A gdzie czapeczka?” “A nie za zimno na takie ubranko?” Mamy słuchają, jedne milczą, inne w nerwach rzucają zdawkowe odpowiedzi.

Tak. Specjalistek od wychowywania dzieci mamy mnóstwo.

Kilka z nich udzieliło się wczoraj na Instagramie Anny Wendzikowskiej. Dziennikarka pokazała tam zdjęcie z córeczką. Kornelia nie miała na głowie czapki.

Bez czapeczki? Ojojoj nie za zimno? Pozdrawiam – napisała jedna z internautek i tym zdaniem rozpętała burzę.

Większość śledzących profil Wendzikowskiej stanęło po stronie celebrytki. Internautki pisały, że w Polsce dzieci są przegrzewane, zamiast być hartowane i że zdrowe dziecko bez kataru przy temperaturach takich, jakie panują teraz w Polsce może śmiało chodzić bez czapeczki.

Się znalazły ekspertki od ubierania dzieci. Jedna wie lepiej od drugiej. Dajmy rodzicom samodzielnie wychowywać dziecko. Każdy robi to, co uważa za stosowne – chciała uciąć dyskusję jedna z internautek.

Ale nie ucięła. Panie wciąż wrzucały swoje pięć groszy. Jak widać, Instagram to znakomite miejsce do głoszenia poglądów.

Przyłapane… ❤

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Ania Wendzikowska (@aniawendzikowska)

Zdjęcie na Instagramie Wendzikowskiej wywowało kontrowersje

Zdjęcie na Instagramie Wendzikowskiej wywowało kontrowersje

Zdjęcie na Instagramie Wendzikowskiej wywowało kontrowersje

Zdjęcie na Instagramie Wendzikowskiej wywowało kontrowersje

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

75 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

pewnie przez te czapki wygzane muzgownice;)

ale coś w tym jest ja kompalam niemowlaka w lazience 30 ‘C kładlam spać opatulone nawet w skarpetkach ahahaha takich mieliśmy pediatrow ciemnogrod i tyle ,ale polskie dzieci w szkołach za granicami kraju są zdolniejsze do nauki ;))

“I pamiętaj, Mała, bez względu na to, czy wychowujesz dzieci, piszesz książki, sprzedajesz wypieki na ulicy, czy podpisujesz umowy biznesowe opiewające na miliony dolarów, liczy się tylko to, czy czujesz się spełniona i szczęśliwa.

[b]gość, 30-10-15, 23:33 napisał(a):[/b]z niej wyciągnięto dziecko na zamówienie, ona nie powinna być matką ! to zimna wyrachowana sucz,nie rodziła naturalnie i nie wie co to jest prawdziwe macierzyństwospadaj trolu.

[b]gość, 30-10-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 22:49 napisał(a):[/b]Niestety wiekszosc dzieciakow niejadkow to posiadacze pasozytow w ukladzie pokarmowym. Tak. Temat tabu w Polsce a prawda jest taka- odtobaczuc dzieciaka i od razu zacznie jesc i przestanie w kolko chorowac. sama tez bys nie jadla jakbys miala mdlosci na sam widok jedzenia…przerabialam temat. niestety w Pl. to wstyd. lepiej nie leczyc i dawac syropek by niejadek zjadl obiadek…Myslisz,ze jak twoje dzieci mialy robaki to juz cala reszta tez je ma? Wez idz stad,plz.[/quote]Ona ma rację, wszyscy ludzie maja conajnmniej 5 gatunkow pasożytów, sprawdź statystyki.

[b]gość, 30-10-15, 23:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 23:33 napisał(a):[/b]z niej wyciągnięto dziecko na zamówienie, ona nie powinna być matką ! to zimna wyrachowana sucz,nie rodziła naturalnie i nie wie co to jest prawdziwe macierzyństwoHaha, zal ci torbo, ze nie stac cie bylo na cesarke, tylko sie musialas meczyc 30 godzin?[/quote]HahaHaha

[b]gość, 30-10-15, 07:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 07:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 06:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 02:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 01:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 01:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 00:30 napisał(a):[/b]Tylko w Polsce takie chuchanie i dmuchanie. W UK czy Niemczech dzieci chodza bez czapek, porozpinanane, czasami chlodno a te w krotkich rekawach a Polki maszeruja zawsze z dziecmi opatulonymi tak ze te ledwo oddychaja. A potem w przychodni same polskie dzieci bo lekki wiaterek i zaraz choreDokładnie, zgadzam się z Tobą, mieszkamy we Francji, mam trójkę dzieci i narazie nie ubieram im czapek, przyjdzie na to czas jeszcze…[/quote]nie ubieram im czapek?[/quote]Szczerze powiedziawszy to nachalne czepialstwo na glupich portalach plotkarskich jest znacznie gorsze niz bledy w pisowni[/quote]Tez mieszkam we francji I mimo,ze mielismy juz nawet nad ranem 4 stopnie to do szkoly nikt dziecka w czapce nie prowadzil.chyba tylko w polsce sa czapki na kazdy sezon ;)[/quote]w Polsce jest inny klimat[/quote]Taaa okolobiegunowy….[/quote]Widac ze taki przedmiot jak przyroda w podstawówce czy geografia w późniejszych latach jest ci obca😃 a zniżając sie do waszego poziomu to zwrocilabym uwagę na eskimoski one dopiero przegrzewaja dzieci😃

[b]gość, 30-10-15, 21:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 21:34 napisał(a):[/b]anglia jest dobrym przykladem, nawet noworodki bez czapek i skarpet we wrzesniu, pazdzierniku…pieknie zaprawione, rzadko choruja a w polsce? jak sie tylko jesien zaczyna dziecko tydzien w przedszkolu, tydzien choruje i tak w kolko, zwariowac mozna, sama widze po sobie jak niepotrzebnie przegrzewalam dzieci:(Tak samo w Holandii.[/quote]Mnie też przegrzewano i bez przerwy mam zspalenie ucha, opryszczki już od września do czerwca, a zapalenie oskrzeli kilka razy w roku. Przy temperaturze 15 stopni już zaczynam chorować. Od podstawówki miałam problem z opuszczaniem lekcji no wiecznie chorowałam, mamę wzywano co się dzieję, że tyle dni opuszczam. Prawie do matury mnie nie dopuszczono bo miałam mniej niż 50 procent obecności w klasie maturalnej. Dziś mam prawie 30 lat i jest to samo, wiecznie chora. A moja mama jest nadgorliwa do wnuka, ale ja czuwam by go nie przegrzewać i na szczęście mi nie choruje.

z niej wyciągnięto dziecko na zamówienie, ona nie powinna być matką ! to zimna wyrachowana sucz,nie rodziła naturalnie i nie wie co to jest prawdziwe macierzyństwo

[b]gość, 30-10-15, 22:49 napisał(a):[/b]Niestety wiekszosc dzieciakow niejadkow to posiadacze pasozytow w ukladzie pokarmowym. Tak. Temat tabu w Polsce a prawda jest taka- odtobaczuc dzieciaka i od razu zacznie jesc i przestanie w kolko chorowac. sama tez bys nie jadla jakbys miala mdlosci na sam widok jedzenia…przerabialam temat. niestety w Pl. to wstyd. lepiej nie leczyc i dawac syropek by niejadek zjadl obiadek…Myslisz,ze jak twoje dzieci mialy robaki to juz cala reszta tez je ma? Wez idz stad,plz.

Niestety wiekszosc dzieciakow niejadkow to posiadacze pasozytow w ukladzie pokarmowym. Tak. Temat tabu w Polsce a prawda jest taka- odtobaczuc dzieciaka i od razu zacznie jesc i przestanie w kolko chorowac. sama tez bys nie jadla jakbys miala mdlosci na sam widok jedzenia…przerabialam temat. niestety w Pl. to wstyd. lepiej nie leczyc i dawac syropek by niejadek zjadl obiadek…

[b]gość, 30-10-15, 23:33 napisał(a):[/b]z niej wyciągnięto dziecko na zamówienie, ona nie powinna być matką ! to zimna wyrachowana sucz,nie rodziła naturalnie i nie wie co to jest prawdziwe macierzyństwoHaha, zal ci torbo, ze nie stac cie bylo na cesarke, tylko sie musialas meczyc 30 godzin?

[b]gość, 30-10-15, 23:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 22:49 napisał(a):[/b]Niestety wiekszosc dzieciakow niejadkow to posiadacze pasozytow w ukladzie pokarmowym. Tak. Temat tabu w Polsce a prawda jest taka- odtobaczuc dzieciaka i od razu zacznie jesc i przestanie w kolko chorowac. sama tez bys nie jadla jakbys miala mdlosci na sam widok jedzenia…przerabialam temat. niestety w Pl. to wstyd. lepiej nie leczyc i dawac syropek by niejadek zjadl obiadek…Myslisz,ze jak twoje dzieci mialy robaki to juz cala reszta tez je ma? Wez idz stad,plz.[/quote]Byc moze jest to wytlumaczenie. To, ze dziecko nie je, nie jest normalnym stanem, bo kazdy czlowiek jak czuje glod, to je. Jedzenie jest dla kazdego przyjemne. A Ty, osobo z drugiego komentarza, zanim skrytykujesz, napisz dlaczego krytykujesz, bo inaczej Twoja opinia jest nic nie warta.

[b]gość, 30-10-15, 21:34 napisał(a):[/b]anglia jest dobrym przykladem, nawet noworodki bez czapek i skarpet we wrzesniu, pazdzierniku…pieknie zaprawione, rzadko choruja a w polsce? jak sie tylko jesien zaczyna dziecko tydzien w przedszkolu, tydzien choruje i tak w kolko, zwariowac mozna, sama widze po sobie jak niepotrzebnie przegrzewalam dzieci:(Tak samo w Holandii.

[b]gość, 30-10-15, 21:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.Lepsze wykarmione i tłuściutkie niż chude i niedożywione. Wiem co mówię, moje dwie córy to niejadki, ile ja nerwów straciłam żeby coś zjadły a ile zamartwiania się, stresu że im brak czegoś itd także nie opowiadaj że większość przekarmiona i przegrzana. P.S Rodzice niech decydują o tym jak ubierać tylko niech decydują mądrze. Pewnie było ciepło ale ja bym założyła dziecku jakąś cienką bawełnianą czapeczkę.[/quote]Tłuściutkie i wykarmione to miga byc świnie w chlewie a nie dzieci[/quote]Nie nasza wina że lubisz żreć i jestes grubiutką świnka. Przejdź na dietę a nie swoje kompleksy przerzucasz na niemowlaki bo to wręcz komiczne;D

*odrobaczyc

[b]gość, 30-10-15, 21:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.Lepsze wykarmione i tłuściutkie niż chude i niedożywione. Wiem co mówię, moje dwie córy to niejadki, ile ja nerwów straciłam żeby coś zjadły a ile zamartwiania się, stresu że im brak czegoś itd także nie opowiadaj że większość przekarmiona i przegrzana. P.S Rodzice niech decydują o tym jak ubierać tylko niech decydują mądrze. Pewnie było ciepło ale ja bym założyła dziecku jakąś cienką bawełnianą czapeczkę.[/quote]Nie nasza wina że lubisz żreć i jesy grubiutką świnka. Przejdź na dietę a nie swoje kompleksy przerzucasz na niemowlaki bo to wręcz komiczne;DTłuściutkie i wykarmione to miga byc świnie w chlewie a nie dzieci[/quote]

Fajna mała,a czapeczka by się przydała,taka lekka narazie z dzianiki,nie wełaniana i gruba.Jak taki maluszek dostanie zapalenia ucha środkowego strasznie cierpi 🙁

[b]gość, 30-10-15, 21:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.Lepsze wykarmione i tłuściutkie niż chude i niedożywione. Wiem co mówię, moje dwie córy to niejadki, ile ja nerwów straciłam żeby coś zjadły a ile zamartwiania się, stresu że im brak czegoś itd także nie opowiadaj że większość przekarmiona i przegrzana. P.S Rodzice niech decydują o tym jak ubierać tylko niech decydują mądrze. Pewnie było ciepło ale ja bym założyła dziecku jakąś cienką bawełnianą czapeczkę.[/quote]Tłuściutkie i wykarmione to miga byc świnie w chlewie a nie dzieci

[b]gość, 30-10-15, 21:34 napisał(a):[/b]anglia jest dobrym przykladem, nawet noworodki bez czapek i skarpet we wrzesniu, pazdzierniku…pieknie zaprawione, rzadko choruja a w polsce? jak sie tylko jesien zaczyna dziecko tydzien w przedszkolu, tydzien choruje i tak w kolko, zwariowac mozna, sama widze po sobie jak niepotrzebnie przegrzewalam dzieci:(Ja rozumiem,ze nie kazdy musi sie tym interesowac,ale jak mozesz porownywac anglie do polski – dwa zupelnie rozne klimaty? W anglii klimat jest cieply, u nas uniarkowany, wystaw jak w anglii dziecko w zimie z gola glowa to sie wykonczy

[b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.Lepsze wykarmione i tłuściutkie niż chude i niedożywione. Wiem co mówię, moje dwie córy to niejadki, ile ja nerwów straciłam żeby coś zjadły a ile zamartwiania się, stresu że im brak czegoś itd także nie opowiadaj że większość przekarmiona i przegrzana. P.S Rodzice niech decydują o tym jak ubierać tylko niech decydują mądrze. Pewnie było ciepło ale ja bym założyła dziecku jakąś cienką bawełnianą czapeczkę.

anglia jest dobrym przykladem, nawet noworodki bez czapek i skarpet we wrzesniu, pazdzierniku…pieknie zaprawione, rzadko choruja a w polsce? jak sie tylko jesien zaczyna dziecko tydzien w przedszkolu, tydzien choruje i tak w kolko, zwariowac mozna, sama widze po sobie jak niepotrzebnie przegrzewalam dzieci:(

[b]gość, 30-10-15, 16:44 napisał(a):[/b]Taka ładna dziewczyna a dziecko zezowate !No pacz! Twoi rodzice tacy mądrzy, a Ty taka ograniczona… Co ma piernik do wiatraka? Przecież tego się nie dziedziczy. Poza tym dziecko też piękne, a zez się wyleczy. Twoje IQ raczej już nie urośnie..

to dziecko to koszmarek w tych brylach

Ma brzydki nos

[b]gość, 30-10-15, 15:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.No tak, polskie dzieci otyle 😀 grubsze niz brytyjskie, niemieckie czy francuskie… Haha, nie osmieszaj sie kobieto, bo widac ze poza Pcimiem Dolnym to ty nic na swiecie nie widzialas.[/quote]Chodziło mi o małe dzieci, a nie te, które już przeszły na żywienie w fastfoodach. Chyba nigdzie nie ma tylu zabobonów, co u nas odnośnie czapeczek i dokarmiania dzieci, żeby były pulchne i okrąglutkie.[/quote]Wtrącę swoje 3 grosze, bo akurat mieszkam we Francji i nie obserwuję tutaj, aby znaczna część dzieci była otyła czy z nadwagą. To są wyjątki. Dorośli również zazwyczaj są w dobrej formie. To zasługa dobrych nawyków żywieniowych bo o dobrych genach nie ma tu co mówić – coraz więcej imigrantów. Francuzi jedzą dużo świeżych warzyw i owoców, nie piją aż tyle słodkich napojów gazowanych czy syfów tyu “kubuś” – w szkole możesz pić podczas zajęć ile chcesz, pod warunkiem, że jest to woda. Co do nawyków w ubieraniu dzieci – jest przeróżnie: widziałam Afrykankę w kwietniu, ze 20 stopni, z dzieckiem ubranym w puchową kurtkę i wełnianą czapkę. Zapięte pod szyję w tramwaju. Widuję tez dzieci w samych skarpetach bez bucików w puchowych ciepłych kurtkach, szalikach i czapkach, podczas gdy na dworze temp. mniej niż 10 stopni. Polki są mistrzyniami w ubieraniu dzieci jak na biegun.[/quote]i co sie tak jarasz ta francja kobieto tam zawsze bedziesz tylko polka

w uk nie byliscie, tu dzieci czapek nie nosza. BA gole stopy bez skarpet zima u dzieci w wozkach to wrecz norma. az zimno sie robi na sam widok. dodam tylko ze gwizdzi tu niesamowicie, wiatr glowe urywa, a w przychodniach tylko starsi zchorowani ludzie lub obcokrajowcy. dzieci sa zahartowane, kaszel czy katar nie jest tu choroba. polozna przychodzac do bobasa pierwsze co robi rozbiera je….nie do badania, a po to zeby dziecko sie nie przegrzewalo, bo lepiej zeby bylo chlodniej niz za goraco, bo wierza tu ze przegrzewanie dziecka przyczynia sie do smierci lozeczkowej.

[b]gość, 30-10-15, 17:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 15:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.No tak, polskie dzieci otyle 😀 grubsze niz brytyjskie, niemieckie czy francuskie… Haha, nie osmieszaj sie kobieto, bo widac ze poza Pcimiem Dolnym to ty nic na swiecie nie widzialas.[/quote]Chodziło mi o małe dzieci, a nie te, które już przeszły na żywienie w fastfoodach. Chyba nigdzie nie ma tylu zabobonów, co u nas odnośnie czapeczek i dokarmiania dzieci, żeby były pulchne i okrąglutkie.[/quote]Wtrącę swoje 3 grosze, bo akurat mieszkam we Francji i nie obserwuję tutaj, aby znaczna część dzieci była otyła czy z nadwagą. To są wyjątki. Dorośli również zazwyczaj są w dobrej formie. To zasługa dobrych nawyków żywieniowych bo o dobrych genach nie ma tu co mówić – coraz więcej imigrantów. Francuzi jedzą dużo świeżych warzyw i owoców, nie piją aż tyle słodkich napojów gazowanych czy syfów tyu “kubuś” – w szkole możesz pić podczas zajęć ile chcesz, pod warunkiem, że jest to woda. Co do nawyków w ubieraniu dzieci – jest przeróżnie: widziałam Afrykankę w kwietniu, ze 20 stopni, z dzieckiem ubranym w puchową kurtkę i wełnianą czapkę. Zapięte pod szyję w tramwaju. Widuję tez dzieci w samych skarpetach bez bucików w puchowych ciepłych kurtkach, szalikach i czapkach, podczas gdy na dworze temp. mniej niż 10 stopni. Polki są mistrzyniami w ubieraniu dzieci jak na biegun.[/quote]W Polski szkołach również można pis wodę podczas lekcji. Co do imigrantów to dzięki nim francuscy mężczyźni są przystojni, mieszane geny wychodzą na plus.

Faktycznie lepiej zeby miala czape zimowa jak w ciagu dnia bylo dzisiaj 15 stopni.. Co za porazka wychowawcza

[b]gość, 30-10-15, 16:44 napisał(a):[/b]Taka ładna dziewczyna a dziecko zezowate !Ale musisz być zakompleksioną tępą dzidą.

to prawda.ja rowniez grubo ubieralam syna.i co?chorowal 2 razy w tyg-masakra.zaczelam go lzej ubierac i przedewszystkim bez czapki to wogole nie choruje,ale w Irlandii troche przesadzaja pizga matki kurtki czapki a dzieci z golymi nozkami obsmarane na calej twarzy pozasychane a fe.trzeba znac umiar

Czapeczki srapeczki, później dzieco non stop chore, antybiotyki i błędne koło. Jest zasada, ze dziecku ubiera sie w zimie warstwe wiecej niz sobie, a przy takich temperaturach? po co dziecko ubierac jak na biegun??

Mieszkam w Irlandii, i tutaj dzieci uzbierane sa bardzo lekko, dzieci sa hatrtowane, przez co mniej choruja i sa bardziej odporne. Polki od razu mozna poznac po tym wlasnie jak grubo ubieraja dzieci. wieksoc przegrzewa dzieci, grube czapki , koce…a potem choruja, bo lekko zawieje a one juz lapia wirusiska. Osobiscie uwazam, ze nie ma co przesadzac, a kazda mama niech robi jak jej serducho, doswiadczenie dyktuje i czesc. Po co to zaraz takie negatywnme komenty pisac…Pozdrawiam:)

[b]gość, 30-10-15, 10:09 napisał(a):[/b]Każdy rodzic wie jak się troszczyć o swoje dziecko. Sama nie mam (jeszcze) dzieci, ale ostatnio słyszałam, że dziecko powinno być nawet lżej ubierane niż rodzic, ze dzieciom jest bardziej ciepło niż dorosłym i coś w tym jest bo bratanice ciągle się rozbierają, że im gorąco, odkrywają po nocach itp.,itd. Wiadomo ubrać na cebulkę, ale nie przesadzać a jak widzę nieraz jak dzieci są ubrane to nawet mi ich szkoda, ledwo nieraz mogą się ruszać. Nie ma co przesadzać. Choć też wiem, ze człowiek się martwi o dzieci czy im waśnie nie za zimno czy nie za gorąco. Ogólnie powinno się sprawdzić dziecku kark jak ma ciepły tzn, ze jest mu ciepło, na pewno nie powinno się tego sprawdzać po stópkach czy dłoniach bo to żaden wyznacznik. A najwięcej panikują z tym ubieraniem to prababcie i babcie a nawet dziadkowie plus osoby starsze na ulicy jak zaczepią.no, niemowlęciu w wózku w bezruchu na pewno jest tak ciepło że hej.

Taka ładna dziewczyna a dziecko zezowate !

Jeśli nie było deszczu ani wiatru, to raczej nic się dziecku nie stanie. Ja stosowałam te zasadę, że jeśli nie ma wiatru ani deszczu, a temperatura na dworze nie jest zbyt niska, to dzieci były bez czapki. Jeśli nie jest ci zimno w gołe nogi, to dziecku też nie jest. Dziecko ze zdjęcia jest prawie łyse, więc odczucie zimna ma chyba podobne. Przegrzewanie też nie jest dobre. Czasem dziwię si na widok niemowląt w samych skarpeteczkach bez bucików, ale na Zachodzie tak hartuje się dzieci. Nikogo to nie szokuje.

[b]gość, 30-10-15, 12:17 napisał(a):[/b]Mieszkam w Irlandii, i tutaj dzieci uzbierane sa bardzo lekko, dzieci sa hatrtowane, przez co mniej choruja i sa bardziej odporne. Polki od razu mozna poznac po tym wlasnie jak grubo ubieraja dzieci. wieksoc przegrzewa dzieci, grube czapki , koce…a potem choruja, bo lekko zawieje a one juz lapia wirusiska. Osobiscie uwazam, ze nie ma co przesadzac, a kazda mama niech robi jak jej serducho, doswiadczenie dyktuje i czesc. Po co to zaraz takie negatywnme komenty pisac…Pozdrawiam:)Kobieto, cieply koc i przegrzewanie nie ma nic wspólnego z łapaniem “wirusiaka”!!! Podstawowa wiedza z biologii się kłania. Infekcje są przeróżne – najczęstsze to wirusowe właśnie. Przedłużająca sie infekcja wirusowa osłabia organizm, stąd infekcje bakteryjne. Zgodzę się natomiast, że nie ma co dzieci przegrzewać, opatulać w dwa koce. Warto jednak pamiętać, że niemowlę w bezruchu szybciej marznie niż mama prowadząca wózek. Matka wie najlepiej, co jest najlepsze dla jej dziecka. A jak tego nie wie, to się nauczy. Każda z nas była kiedyś poczatkująca. Wszystko kwestią wprawy.

[b]gość, 30-10-15, 09:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.No tak, polskie dzieci otyle 😀 grubsze niz brytyjskie, niemieckie czy francuskie… Haha, nie osmieszaj sie kobieto, bo widac ze poza Pcimiem Dolnym to ty nic na swiecie nie widzialas.[/quote]Chodziło mi o małe dzieci, a nie te, które już przeszły na żywienie w fastfoodach. Chyba nigdzie nie ma tylu zabobonów, co u nas odnośnie czapeczek i dokarmiania dzieci, żeby były pulchne i okrąglutkie.[/quote]Wtrącę swoje 3 grosze, bo akurat mieszkam we Francji i nie obserwuję tutaj, aby znaczna część dzieci była otyła czy z nadwagą. To są wyjątki. Dorośli również zazwyczaj są w dobrej formie. To zasługa dobrych nawyków żywieniowych bo o dobrych genach nie ma tu co mówić – coraz więcej imigrantów. Francuzi jedzą dużo świeżych warzyw i owoców, nie piją aż tyle słodkich napojów gazowanych czy syfów tyu “kubuś” – w szkole możesz pić podczas zajęć ile chcesz, pod warunkiem, że jest to woda. Co do nawyków w ubieraniu dzieci – jest przeróżnie: widziałam Afrykankę w kwietniu, ze 20 stopni, z dzieckiem ubranym w puchową kurtkę i wełnianą czapkę. Zapięte pod szyję w tramwaju. Widuję tez dzieci w samych skarpetach bez bucików w puchowych ciepłych kurtkach, szalikach i czapkach, podczas gdy na dworze temp. mniej niż 10 stopni. Polki są mistrzyniami w ubieraniu dzieci jak na biegun.

[b]gość, 30-10-15, 10:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.Otóż to, do tego jeszcze sterylność, niepodawanie orzechów itp. bo mogą uczulić… Pierdu, pierdu. My jako dzieci wszystko jedliśmy, wszystko robiliśmy a teraz to pokolenie takie wychuchane.[/quote]Wreszcie jakiś głos rozsądku.

moje dzieko tez chodzi teraz czesto bez czapki i nie choruje 🙂 nie widze w tym nic złego. BYle madrze hartowac dziecko:)

[b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.Otóż to, do tego jeszcze sterylność, niepodawanie orzechów itp. bo mogą uczulić… Pierdu, pierdu. My jako dzieci wszystko jedliśmy, wszystko robiliśmy a teraz to pokolenie takie wychuchane.

O nareszcie jakies normalne komentarze 🙂

Wiadomo ze matki polki zaraz sie odezwa! Przestancie sie trzasc nad dzieciakami! Nie dziwie sie ze ciagle choruja jak nie maja odpornosci… Jak ja maja miec? Mieszkam w skandynawii to normalne ze dzieci spia w wozkach na zewnatrz, 3h zabawy na swierzym powietrzu to minimum

ta mala jest rozkosznym bablem 🙂

jeśli marzysz o tym, by mieć dzieci, a masz problemy, zaufaj Janowi Pawłowi II i Matce Bożej. Pomogą Ci, jak i mnie wsparli i to dwa razy, a wiele wycierpiałam

[b]gość, 30-10-15, 09:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 09:37 napisał(a):[/b]W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.No tak, polskie dzieci otyle 😀 grubsze niz brytyjskie, niemieckie czy francuskie… Haha, nie osmieszaj sie kobieto, bo widac ze poza Pcimiem Dolnym to ty nic na swiecie nie widzialas.[/quote]Chodziło mi o małe dzieci, a nie te, które już przeszły na żywienie w fastfoodach. Chyba nigdzie nie ma tylu zabobonów, co u nas odnośnie czapeczek i dokarmiania dzieci, żeby były pulchne i okrąglutkie.

Każdy rodzic wie jak się troszczyć o swoje dziecko. Sama nie mam (jeszcze) dzieci, ale ostatnio słyszałam, że dziecko powinno być nawet lżej ubierane niż rodzic, ze dzieciom jest bardziej ciepło niż dorosłym i coś w tym jest bo bratanice ciągle się rozbierają, że im gorąco, odkrywają po nocach itp.,itd. Wiadomo ubrać na cebulkę, ale nie przesadzać a jak widzę nieraz jak dzieci są ubrane to nawet mi ich szkoda, ledwo nieraz mogą się ruszać. Nie ma co przesadzać. Choć też wiem, ze człowiek się martwi o dzieci czy im waśnie nie za zimno czy nie za gorąco. Ogólnie powinno się sprawdzić dziecku kark jak ma ciepły tzn, ze jest mu ciepło, na pewno nie powinno się tego sprawdzać po stópkach czy dłoniach bo to żaden wyznacznik. A najwięcej panikują z tym ubieraniem to prababcie i babcie a nawet dziadkowie plus osoby starsze na ulicy jak zaczepią.

W Polsce większość przegrzewa i przekarmia dzieci, ale szkoda zachodu, żeby ludziom cokolwiek wytłumaczyć. Niech robią po swojemu, tylko niech potem nie płaczą, że dziecko jest otyłe, chorowite i w ogóle bez energii do życia.

[b]gość, 30-10-15, 08:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 07:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 07:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 06:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 02:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 01:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 01:10 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-10-15, 00:30 napisał(a):[/b]Tylko w Polsce takie chuchanie i dmuchanie. W UK czy Niemczech dzieci chodza bez czapek, porozpinanane, czasami chlodno a te w krotkich rekawach a Polki maszeruja zawsze z dziecmi opatulonymi tak ze te ledwo oddychaja. A potem w przychodni same polskie dzieci bo lekki wiaterek i zaraz choreDokładnie, zgadzam się z Tobą, mieszkamy we Francji, mam trójkę dzieci i narazie nie ubieram im czapek, przyjdzie na to czas jeszcze…[/quote]nie ubieram im czapek?[/quote]Szczerze powiedziawszy to nachalne czepialstwo na glupich portalach plotkarskich jest znacznie gorsze niz bledy w pisowni[/quote]Tez mieszkam we francji I mimo,ze mielismy juz nawet nad ranem 4 stopnie to do szkoly nikt dziecka w czapce nie prowadzil.chyba tylko w polsce sa czapki na kazdy sezon ;)[/quote]w Polsce jest inny klimat[/quote]Taaa okolobiegunowy….[/quote]Ty kretynko rodzilas dzieci zamiast sie uczyc, wiec skad mozesz wiedziec[/quote]Mieszkam w Anglii i pogody nie ma co porownywac do tej w Polsce takze zgadzam sie z kolezanka wyzej, ze troche ksiazek by sie niektorym przydalo a nie tylko dzieci rodzic. Jak w Polsce bylo -20 w zimie to w Anglii bylo +2, a jak u nas latem w tym roku bylo 38 to w Anglii bylo 24. Ale jak dla Was to taka sama pogoda to coz, moze tym dzieciom chociaz edukacje zapewnijcie skoro same jestescie takie ograniczone.

dziwne,ale dziecko jest wyjatkowo nie urodziwe. a rodzice ponoc ladni..