Jedna z ulubionych par widzów, Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, niedawno kolejny raz zostali rodzicami. Dotychczas wychowywali syna, a teraz doczekali się córki. Celebrytka zdradziła jej imię.

„Ślub od pierwszego wejrzenia”. Anita opowiedziała o trudach podróżowania z dzieckiem

Anita Szydłowska zdradziła imię córki

Pierwsze dziecko Anity i Adriana przyszło na świat 6 czerwca 2019 roku. Para doczekała się syna, któremu dali na imię Jerzy, ale zdrobniale mówią na niego Jerzyk. W połowie marca para ogłosiła, że spodziewa się kolejnego dziecka. Anita i Adrian radosną nowiną pochwalili się w wyjątkowym dniu, bo w dniu, w którym świętowali drugą rocznicę ślubu.

Kilka miesięcy później, a dokładniej 7 lipca, podzielili się informacją, że ich rodzina powiększyła się. Tym razem na świat przyszła dziewczynka. Para postanowiła nie ukrywać twarzy dziecka i szybko pokazali córkę na zdjęciach. Kilka tygodni po narodzinach wiadomo, jakie imię dostała dziewczynka. Anita zdradziła to w hashtagach pod opisem do zdjęcia z pociechą, a także na jednym ze zdjęć widać ramkę z odbitą stopą dziecka i imieniem. Córka Anity i Adriana ma na imię Bianka.

  • Bianka to piękne imię.
  • Super imię.
  • Moja córcia ma tak na imię.
  • Przepiękne imię wybraliście – komentują fani pary.
View this post on Instagram

Podobno nie ma dwójki takich samych dzieci i z dnia na dzień bardziej przekonuje się że to prawda😁 Córeczka jest klasyczną małą przylepką, malutką małpką która najchętniej wisi u mamy na rękach non stop, a próba jej odłożenia skutkuje nieuniknionym koncertem😆 na szczęście mama wiele rzeczy umie robić jedną ręką, a i na początek kolek można szybko wyciągnąć z szafki sprawdzone metody😁 to są plusy sytuacji z dwójką 🙈 Ostatnie dni mocno pokrzyżowały plany, a Jerzyk dodatkowo złapał klasyczną trzydniówkę.. chyba to planowanie trzeba odłożyć na kilka miesiecy 😆 Mamy mają jakieś nadludzkie moce chyba żeby ogarnąć to wszystko, a te które radzą sobie zupełnie same podziwiam z całego serca. Niech ktoś mi powie, że wychowywanie dzieci to tylko siedzenie w domu👶🏼🧒🏼 Ps. Kto jest fanem malutkich stópek? Jerzykowi nie zrobiłam takiej ramki i bardzo żałuję, a teraz jego rozmiar 21 już mógłby się ledwo zmieścić 😁 #mamaicorka #ciążarokporoku #superpower #bianka #mylove #malestopki #happyfeet #summer #family #babygirl #mylove #happyfeet #rodzew2020 #3weeksold #newbornbaby #mamacita

A post shared by Anita Szydłowska (@anitaczylija) on

ZOBACZ TEŻ:

Anita ze „Ślubu…” ma mały problem. Inne mamy też znają ten ból?

Syn Anity i Adriana ze „Ślubu…” skończył rok. Tort jest GENIALNY

View this post on Instagram

Zdjęcia z pierwszej sesji zdjęciowej vs. Absolutnie pierwsze zdjęcie na którym uchwyciłam naszą czwórkę, po przyjeździe do domu👨‍👩‍👧‍👦 Czasem staramy się brać do łóżka Jerzyka i Malutką żeby chwilę ich potulić, ale z Jerzykiem jest maksymalnie 5 minut i zaczyna wariować, sam schodzi z łóżka, biegnie załatwiać swoje bardzo ważne bobo sprawy takie jak sprawdzanie, czy w jego szafkach aby na pewno są wszystkie jego skarpety🧦🧺 Patrzę na te zdjęcia i rozpiera mnie duma z tego jakie mamy cudowne dzieci. Dochodzi do mnie że jestem mamą dwójki szkrabów🙈👶🏼👶🏼 ta pamiątkowa sesja będzie zajmować szczególne miejsce w moim sercu, ale to pierwsze rozmazane zdjęcie z domu również ❤️❤️❤️ dziękuję bardzo @fotoleo.studio – jak zwykle cudowne, bajkowe zdjęcia! #mom #momoftwo #familyphotography #newbornbaby #babygirl #princess #mylove #newbornphotography #ślubodpierwszegowejrzenia #mamarokporoku

A post shared by Anita Szydłowska (@anitaczylija) on

View this post on Instagram

Rabka Zdrój- miejsce mojego dzieciństwa. Każdego roku spędzałam tam wakacje i ferie zimowe, z całą rodziną, mamą lub babcią. Nie było mnie tam około 10 lat i bardzo żałuję, ponieważ jest to niesamowite miejsce! Przypomniało mi się tyle rzeczy, wspaniałych beztroskich dni. Mam nadzieję że moje dzieci również będą miały takie fajne wspomnienia ze wspólnych wakacji z nami❤️ Wiele z Was po poście @adrian_szz zainteresowało się naszym wózkiem. Jest wśród Was wiele mam które są w podobnej sytuacji i mają, lub będą miały dzieci z małą różnicą wieku. Oto dlaczego zdecydowaliśmy się akurat na ten model – Lila Duo , Maxi Cosi. Wielkie wózki dla bliźniąt od początku mnie przerażały. Moja waga i ogromne wózki które oglądałam w salonach sprawiły że zaczęłam wyobrażać sobie, że już nigdy nie dam rady pójść sama w wiele miejsc 🙈 wtedy usłyszeliśmy o tym modelu- pojechaliśmy obejrzeć go aż do Tarnowa, ponieważ był tam dostępny stacjonarnie. Wózek na pierwszy rzut oka jest normalnym wózkiem, który można używać jako spacerówkę lub gondolę. Po założeniu dodatkowej spacerówki przekształca się w wózek rok po roku, ale co dla mnie najważniejsze, jest bardzo lekki, funkcjonalny i oboje dzieci widzą świat, nie ma gondoli na dole, tylko na poziomie nas, a dalej zachowany jest duży kosz na zakupy😊 można wpiąć rowniez gondolę głęboką Oria, oraz fotelik. Minusy – niewielki, ograniczony wybór kolorystyczny, natomiast myślę, że każda mama dwójki zgodzi się ze mną że najważniejsza jest wygoda użytkowania. Składa się świetnie do bagażnika. Mamy za sobą kilka pierwszych spacerów i w kategorii wózków dla dzieci rok po roku uważam że to świetny wybór❤️  #firsttrip #miejscazdzieciństwa #myfamily #wakacje #rabkazdroj #mamarokporoku #stroller #wozekdzieciecy #wózekpodwójny #wózekrokporoku #sunnyday @maxicosi_eu #maxicosi #liladuo #familybus #dwojkanapokladzie

A post shared by Anita Szydłowska (@anitaczylija) on