Tylko u nas! Tam leży Iwona Wieczorek. Medium wskazuje dokładne miejsce zbrodni
W najnowszym podcaście Kozaczka, Wiktor Słojkowski rozmawiał z Moniką Mamot, która jest medium. Monika Mamot opowiedziała o swoich wizjach dotyczących jednej z najgłośniejszych niewyjaśnionych spraw w Polsce m.in. zaginięcia Iwony Wieczorek. W rozmowie padły mocne i bardzo kontrowersyjne słowa dotyczące miejsca pochówku kobiety, osób zamieszanych w sprawę, a nawet szczegółów jej śmierci.
Wizje i sny Moniki Mamot
W podcaście Kozaczka Monika Mamot szeroko opowiedziała o swoim darze i sposobie, w jaki odbiera wizje. Jak tłumaczyła, nie chodzi wyłącznie o sny, ale przede wszystkim o obrazy, które pojawiają się nagle podczas codziennych czynności. Medium podkreślała, że takie sytuacje przychodzą niespodziewanie i często trudno je kontrolować.
To są zazwyczaj wizje. W rzeczywistości. też sny, ale to są też przede wszystkim wizje w rzeczywistości, że na przykład coś robię podczas dnia. Zwykłe, normalne sprawy, obowiązki. No i się widzi i słyszy, takie filmy przychodzą – mówiła.
Medium Monika Mamot zdradziła również, że pierwsze doświadczenia związane z „widzeniem” pojawiły się już w dzieciństwie. Początkowo bardzo ją to przerażało, jednak z czasem zaczęła przyzwyczajać się do takich sytuacji.
No teraz jak sięgam pamięcią, to miałam chyba ze 4 lata. Pięć może. Ale to wtedy się tego bałam. To przechodziło z czasem – wyznała.
Dodała także, że świadomie zaczęła rozumieć swoje wizje dopiero jako nastolatka.
Tak, że już to świadomie wiedziałam o tym, no to tak miałam 17 jakoś lat – tłumaczyła.
Kiedy pojawiła się wizja dotycząca Iwony Wieczorek?
W dalszej części rozmowy Wiktor Słojkowski poruszył temat Iwony Wieczorek. Monika Mamot przyznała, że wcześniej w ogóle nie interesowała się tą sprawą i nie śledziła doniesień medialnych dotyczących zaginięcia 19-latki. Medium zdradziła, że wszystko zaczęło się dopiero w lipcu 2025 roku. Wtedy, po raz pierwszy zobaczyła twarz Iwony.
W lipcu 2025, czyli zeszłego roku zobaczyłam twarz. Ona nie przyszła w żadnym śnie, ona po prostu ja się kładłam spać. Na samym początku nie wiedziałam, kto to jest – opowiadała.
Monika Mamot podkreśliła, że kolejne wizje pojawiały się stopniowo i dopiero po czasie zaczęła łączyć fakty. Dodała również, że wizje przypominają układanie puzzli i nie pojawiają się od razu w całości.
Później było kolejne wizje, kolejna wizja. No i zobaczyłam dokładnie twarz. Zainteresowałam się tym. Wizje to są tak, że jak puzzle się układa. Jak dziecko układa puzzl. I trzeba ten cały obrazek ułożyć – tłumaczyła.
Największe emocje wzbudził fragment rozmowy dotyczący miejsca, w którym, według medium znajduje się ciało Iwony Wieczorek. Monika Mamot bardzo szczegółowo opisywała obrazy, które pojawiały się w jej wizjach.
To jest las, obok są tory. Te tory tak zakręcają. Jest po prostu stacja taka, dosyć mała. Ona została zakopana w zupełnie innym miejscu i z tego miejsca przewieziona. Po tym jak została zakopana, zabetonowano ją i postawiono na niej dom – powiedziała.
Medium twierdzi, że miejsce ma znajdować się stosunkowo blisko domu rodziny Iwony. Kobieta opisała także wygląd osób, które rzekomo pojawiły się w jej wizjach.
Ona jest oddalona gdzieś o 7-8 kilometrów od miejsca zamieszkania jej rodziny. Ona nie jest daleko. Tam było na pewno dwóch mężczyzn i jedna kobieta. Pokazała mężczyznę. Wysoki, około metra 70-80, szczupły. Pokazała też drugiego, który jest taki, no, zbudowany bardzo, łysy, z takimi oczami bardzo specyficznymi – mówiła.
„Tak zginęła Iwona Wieczorek”




sprawcy pomogli legitni gangusi, oni utylizują a nie zakopują gdy zbrodnia ma być doskonała, presja na finał jest więc stołki będą wmawiać opinii publicznej wszystko, układ policyjno prokurarsko gangusiarski czuwa, przeżyli kilka rządów, mają się super