Anna Lewandowska w szczerym wyznaniu o poronieniu. Aż serce się kraja…

Anna Lewandowska w szczerym wyznaniu o poronieniu. Aż serce się kraja... fot. KAPIF. Anna Lewandowska w szczerym wyznaniu o poronieniu. Aż serce się kraja... fot. KAPIF.

9 maja podczas wydarzenia Healthy Day w Krakowie Anna Lewandowska zdecydowała się na wyjątkowo szczere wyznanie. Trenerka fitness mówiła ze sceny o najtrudniejszych doświadczeniach, które mocno wpłynęły na jej życie. W pewnym momencie otworzyła się również na temat poronienia.

Wspomnienie o  bolesnych doświadczeniach

Anna Lewandowska od lat należy do grona najpopularniejszych polskich trenerek fitness i influencerek. Prywatnie jest żoną Roberta Lewandowskiego, z którym tworzy jedno z najgłośniejszych małżeństw w polskim show-biznesie. Para wychowuje dwie córki: Klarę i Laurę, a na co dzień mieszka w Hiszpanii, gdzie kapitan reprezentacji Polski kontynuuje swoją piłkarską karierę. Podczas motywacyjnego wystąpienia Anna Lewandowska wróciła pamięcią do chwil, które były dla niej prawdziwą próbą charakteru. Jednym z pierwszych trudnych momentów była porażka na mistrzostwach świata w karate. Jak przyznała, przegrana walka o wejście do finału bardzo ją załamała.

Przegranie [walki – red.] o wejście do ścisłego finału na mistrzostwa świata (…). To był dla mnie najważniejszy rok, najważniejszy moment “ever”. Ryczałam jak bóbr, byłam poddana. W sobotę przegrałam, w niedzielę ryczałam, w poniedziałek zaczęłam trenować. (…) I następne zawody poszły lepiej.

Trenerka opowiadała, że po zawodach była kompletnie rozbita i długo nie mogła dojść do siebie. Mimo ogromnych emocji szybko postanowiła wrócić do treningów i walczyć dalej. Jak podkreśliła, właśnie wtedy nauczyła się, że nawet po największym kryzysie można się podnieść i spróbować jeszcze raz.

Natomiast pamiętam ten moment, byłam bardzo zrezygnowana i pamiętam, że to mnie bardzo mocno ukształtowało, że pokazało mi taki moment naprawdę chęci poddania się, a potem powiedziałam: “nie, no nie, tyle pracy włożyłam, nie ma opcji” – mówiła.

Zobacz więcej: Piękna akcja znanej firmy w urodziny Łukasza Litewki. Stworzyli specjalną biżuterię

Poruszające wyznanie o poronieniu

W dalszej części spotkania Lewandowska zdecydowała się opowiedzieć o jeszcze bardziej bolesnym doświadczeniu, które było dla niej i jej rodziny wyjątkowo trudnym momentem. Publiczność słuchała jej w skupieniu, a sama trenerka zaznaczyła, że to doświadczenie na długo w niej zostało i wpłynęło na jej emocje oraz podejście do życia.

Drugi moment to poronienie, które się zdarzyło przed moimi dziećmi. To na pewno dało taki “step back” – w momencie bardzo trudnym, jeśli chodzi o karierę piłkarską mojego męża. To był bardzo trudny dla nas rok – wspominała.

Zobacz więcej: Agnieszka Maciąg dziś skończyłaby 57 lat. Mąż w przejmującej rozmowie z DDTVN pokazał ich dom, gdzie wciąż czuje jej obecność

Trenerka fitness poruszyła również temat hejtu. W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na to, jak zmieniało się jej podejście do krytyki i presji związanej z życiem w mediach. Z biegiem czasu Anna Lewandowska przyzwyczaiła się do wielu rzeczy i nabrała pewnego dystansu, który dziś pozwala jej odcinać się od negatywnej energii.

Myślę, że tego hejtu trochę pojawiło się w obrębie mojej osoby. Ale całe szczęście mieszkam na tyle daleko, że zdołałam już się zdystansować i skupiam się tylko na tych pozytywnych rzeczach, na moich projektach, na mojej pracy i przede wszystkim na mojej rodzinie, na moich dziewczynkach. (…) Ale to mnie trochę przetyrało swojego czasu, nie było mi to obojętne. Nie zmienicie świata. Nikt was nie musi lubić na siłę. (…) Zawsze chciałam, żeby mnie wszyscy lubili. Może też przez to, że wychowałam się bez ojca, że było mi często ciężko zaakceptować, że ktoś mnie nie lubił, mimo tego, że bardzo się starałam, bardzo chciałam, żeby mnie lubił. I w pewnym momencie odpuściłam. I w pewnym momencie zaczęłam sobie mówić, że chcę żyć na własnych zasadach. (…) Fajnie żyć na własnych zasadach, dziewczyny i chłopaki. Fajnie dbać o to, bo jeżeli wy jesteście zadowoleni, jeżeli macie satysfakcję ze swojego życia, to będziecie efektywniejsi, będziecie dawać więcej energii – mówiła.

Wiele znanych kobiet mówi o stracie

Coraz więcej znanych osób decyduje się otwarcie mówić o poronieniu, przełamując tabu i pokazując, że ten trudny temat dotyczy także świata show-biznesu. W swoich wyznaniach gwiazdy podkreślają, że strata ciąży to doświadczenie, które zostaje w pamięci na całe życie i często wiąże się z ogromnym bólem emocjonalnym. Jak pokazują ich historie, poronienie może dotknąć każdą kobietę i to niezależnie od sławy czy statusu.

Wśród celebrytów, którzy publicznie opowiedzieli o swojej stracie, znalazły się m.in. Nicole Kidman, Celine Dion, Beyoncé, a także księżna Kate Middleton. Wspominali oni o trudnych emocjach, poczuciu pustki i długim dochodzeniu do równowagi po utracie ciąży. O swoich doświadczeniach mówiły również m.in. Gwyneth Paltrow czy Lily Allen, które przyznawały, że poronienie było dla nich jednym z najtrudniejszych momentów w życiu i wiązało się z ogromnym kryzysem psychicznym.

Znane kobiety coraz częściej podkreślają, że dzielenie się takimi historiami ma pomóc innym. Pokazują, że nie są same w swoim bólu, a poronienie jest doświadczeniem, które dotyka wiele rodzin. Dzięki ich szczerości temat przestaje być tabu i staje się ważną częścią publicznej rozmowy o zdrowiu i macierzyństwie.

Zobacz więcej: Wizjonerka Aida przestrzega Polaków przed majem. To ją bardzo niepokoi
Anna Lewandowska, fot. KAPIF.
Anna Lewandowska, fot. KAPIF.
Anna Lewandowska, fot. KAPIF.
Anna Lewandowska, fot. KAPIF.
Anna Lewandowska z córkami, fot. Instagram
Anna Lewandowska, fot. Instagram.
Anna Lewandowska/KAPIF
Anna Lewandowska, fot. KAPIF.
Anna Lewandowska fot. KAPiF
Anna Lewandowska, fot. KAPiF.
 

Klaudia Smyk - Redaktor

Klaudia Smyk, redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką show-biznesową. Ukończyła dziennikarstwo na UKSW w Warszawie. Recenzuje książki oraz interesuje się branżą beauty. Wcześniej pracowała jako specjalistka ds. influencer marketingu, asystentka influencerów oraz na 4INFlu.pl

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze